Pielęgniarki w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym grożą okupacją, a dyrektor placówki wnioskiem do prokuratury i ewakuacją pacjentów - informuje RMF. Obecnie pacjenci, i to tylko w stanach ostrych, mają zapewnione 50 proc. obsady pielęgniarskiej.
W środę (5 sierpnia) rozpoczął się zapowiadany strajk pielęgniarek w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym. Pielęgniarki są w sporze zbiorowym z dyrekcją szpitala od stycznia. Domagają się podwyżek średnio o 600 zł brutto, a także m.in. wprowadzenia taryfikatora, siatki płac i norm zatrudnienia.
Utrudnianie prowadzenia działalności związkowej zarzucają dyrektorowi pielęgniarki z Radomskiego Szpitala Specjalistycznego, które przygotowują się do strajku generalnego. Zawiadomienie w tej sprawie złożyły w poniedziałek rano (20 lipca) w radomskiej prokuraturze.
Do środy (22 lipca) w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym potrwa referendum strajkowe, w którym pielęgniarki zdecydują, czy podejmą strajk - poinformowała przewodnicząca szpitalnego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Anna Trzaszczka.
Pacjent Radomskiego Szpitala Specjalistycznego, który musiał kilkadziesiąt minut czekać na dializę, zmarł. Prokuratura na wniosek dyrekcji szpitala sprawdzi, czy miało to związek z piątkowym strajkiem pielęgniarek. Pielęgniarki twierdzą, że zgon nastąpił przed rozpoczęciem akcji protestacyjnej - podaje portal Gazeta.pl.
Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym Anna Trzaszczka powiedziała PAP, że siostry "zdają sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa". - Dlatego na razie podjęłyśmy decyzję o odejściu od łóżek pacjentów tylko na dwie godziny, od 8 do 10 w piątek, 17 lipca - wyjaśniła.
W Zakładzie Opieki Zdrowotnej MSWiA w Krakowie ogłoszone zostało referendum. Pielęgniarki ze szpitalnego Związku Pielęgniarek i Pielęgniarzy chcą odwołania dyrektora placówki i podwyżki płac.
Nadal nie ma porozumienia między pielęgniarkami a dyrekcją w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Tytusa Chałubińskiegow Radomiu. Wszyscy czekają na mediatora.
W czwartek (14 maja) we Francji mobilizowano przeciwników zmian wprowadzonych przez prawicowy rząd Francois Fillona. Lekarze, pielęgniarki wyszli na ulicę by zamanifestować swoje niezadowolenie.
zobacz inne>
zobacz inne >