Na niektórych uczelniach - pomimo niżu demograficznego - chce studiować coraz więcej osób. Z ostatnich danych GUS wynika, że chodzi o uniwersytety medyczne, szkoły wyższe podlegające MON i MSW oraz akademie sztuk pięknych.
Uczelnie medyczne w Polsce nie zaniedbują działań marketingowych, aby przyciągnąć jak największą liczbę przyszłych studentów. Otwarte dni uczelni, dni poszczególnych wydziałów, targi edukacyjne, działania public relations - to podstawowe i standardowe narzędzia walki o przyszłego studenta. Na razie kandydatów nie brakuje, ale niebawem i tam będą odczuwalne skutki niżu demograficznego.
W niedzielę (3 kwietnia) Warszawski Uniwersytet Medyczny organizuje dzień otwarty dla kandydatów na studia medyczne.
Aż 904 osoby chcą studiować na wydziale lekarsko-dentystycznym Akademii Medycznej we Wrocławiu. To oznacza, że o jedno miejsce walczy 15 kandydatów.
Na uniwersytetach medycznych trwa rekrutacja kandydatów na studia, ale nie wiedzą, ilu ich mogą przyjąć.
Uczelnie medyczne mają problem z zapełnieniem list studentów na kierunkach pielęgniarskich i położniczych. Tymczasem analitycy rynku pracy zapewniają, że tacy specjaliści będą coraz bardziej poszukiwani.
Ruszył drugi nabór na studia stacjonarne i wieczorowe na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Są jeszcze miejsca na pielęgniarstwie, ratownictwie medycznym, położnictwie i kosmetologii.
Uczelnie medyczne prowadza rekrutacje na studia. W większości proces rekrutacyjny zakończy się w lipcu.
Medycyna na Uniwersytecie Jagiellońskim po angielsku nadal tylko dla obcokrajowców. Polakom na przeszkodzie w studiowaniu stoi... polskie obywatelstwo! - pisze Gazeta Wyborcza.
Ministerstwo Zdrowia przekazało do uzgodnień zewnętrznych projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie limitów przyjęć na studia medyczne. Takie rozporządzenie wydawane jest przez resort co roku w celu dostosowania ilości miejsc na uczelniach medycznych do ich możliwości czy zainteresowania danym kierunkiem.
zobacz inne>
zobacz inne >