Ministerstwo zdrowia Włoch poleciło specjalnej jednostce karabinierów przeprowadzenie kontroli na oddziałach położniczych w całym kraju. Ma to położyć kres powszechnemu zjawisku wykonywania przez lekarzy cesarskiego cięcia na życzenie rodzących matek.
Różnica w wysokości opłat, rekompensujących koszty uczestnictwa osoby bliskiej w porodzie rodzinnym, jakie pobierają szpitale, jest bardzo duża. Jeśli w jednym szpitalu za obecność przy rodzącej trzeba zapłacić 300 zł, w innym 20 zł, a w kolejnym nie biorą ani złotówki, to pojawia się pytanie na jakich zasadach szpitale dokonują wyceny kosztów.
Kobiety coraz częściej chcą rodzić w domu. Szpitale, by nie tracić takich pacjentek, proponują im porody quasi-domowe - informuje Gazeta Wyborcza.
W stolicy brakuje miejsc w szpitalnych porodówkach. Sytuacja ma się wyraźnie poprawić dopiero w 2013 roku.
W Szpitalu Specjalistycznym na gdańskiej Zaspie powstaje pierwsze na Pomorzu pomieszczenie przeznaczone dla mężczyzn uczestniczących w porodach rodzinnych.
Projekt rozporządzenia o standardach okołoporodowych, który jest obecnie w toku konsultacji społecznych, ma przynieść istotne zmiany, które przewrócą (być może) do góry nogami polski "rynek porodów".
W Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym im. św. Rodziny powstanie Szpitalny Dom Narodzin, gdzie w czterech salach dzieci będą mogły przychodzić na świat w otoczeniu bliskich.
Na oddziale położniczo-ginekologicznym Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze zostanie zainstalowany wideotelefon. Takich urządzeń działa na razie tylko pięć w lecznicach w całej Polsce.
Kobiety w ciąży same szukają położnych, prosząc o opiekę podczas porodu. Proceder, acz popularny, jest w Trójmieście nielegalny.
Poznanianki zamiast rodzić w swoim mieście, są odsyłane do Grodziska, Obornik, Wrześni czy Nowego Tomyśla. Szpitale w stolicy województwa są przepełnione.
zobacz inne>
zobacz inne >