Stan dwóch z sześciu pacjentów hospitalizowanych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu po piątkowej katastrofie w kopalni Wujek-Śląsk, jest krytyczny. Rokowania co do nich, lekarze określają jako: "bardzo poważne".
Stan górników, poparzonych w wyniku piątkowego zapalenia metanu w kopalni "Wujek-Śląsk", jest stabilny. Dwaj najciężej ranni utrzymywani są w stanie sedacji, czyli snu, który pomaga w ich leczeniu.
W poniedziałek, 21 września, rodzinom mają zostać okazane ciała górników zabitych w katastrofie w KWK Wujek-Śląsk.
Na razie nie wiadomo czy będzie refundacja kosztów hodowli tkanek do przeszczepów dla przebywających w siemianowickiej oparzeniówce górników. Zabieg ten nie został zakwalifikowany, jako procedura wysokospecjalistyczna i w związku z tym nie jest finansowany przez NFZ.
Najwięcej poszkodowanych - 18, leży w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Sześciu przebywa Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu, a czterech hospitalizowanych jest w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu.
Lekarze pozwolili by poparzonych górników, którzy przebywają w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, odwiedzili członkowie rodziny.
W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich lekarze podejmą leczenie poparzonych górników stosując najnowocześniejszą metodę hodowli tkanek skóry. W siemianowickiej "oparzeniówce" w piątek umieszczono 18 najpoważniej rannych górników, jednego dowieziono tam w nocy.
zobacz inne>
zobacz inne >