Najwięcej poszkodowanych - 18, leży w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Sześciu przebywa Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu, a czterech hospitalizowanych jest w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu.
W sobotni wieczór, ponad dzień po tragedii w kopalni "Wujek-Śląsk", lekarze byli bardzo ostrożni w rokowaniach dotyczących stanu zdrowia najciężej poparzonych górników.
Specjaliści z Centrum Leczenia Oparzeń szacują, że leczenie jednego poparzonego górnika nowatorską metodą przeszczepu tkanek pobranych od pacjenta i namnożonych w pracowni lecznicy może kosztować nawet 400 tys. zł. Nie ukrywają przy tym, że mają problemy z refundacją tej metody.
W szpitalu zmarł 13 górnik poparzony w katastrofie w kopalni "Wujek-Śląsk" w Rudzie Śląskiej. Miał 22 lata.
W Gryficach, Łęcznej, Poznaniu i Nowej Soli na poszkodowanych górników z Rudy Śląskiej czeka w sumie 10 miejsc intensywnej terapii oparzeniowej. Jak na razie jednak taka dodatkowa pomoc ze strony innych specjalistycznych ośrodków nie okazała się konieczna.
zobacz inne>
zobacz inne >