Policja, Sanepid i Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny podczas kontroli warszawskich sex-shopów odkryły, że w ofercie tych sklepów były również leki na receptę.
Do dyżurnego policji w Płocku zadzwoniła pasażerka autobusu, która oświadczyła, że dziwi ją widok stojącego obok mężczyzny, który przyodziany jest w piżamę, ma wkłuty wenflon i ma ze sobą butelkę z kroplówką.
zobacz inne>
zobacz inne >