Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Świdniku walczy z NFZ o ponad milion złotych, za świadczenia wykonane ponad limit. To kwota za drugie półrocze 2008 i pierwsze 2009 roku. Jednak NFZ stanowczo odmawia zwrotu kosztów.
NFZ nie płaci za tegoroczne tzw. nadwykonania. Szpitale domagają się pieniędzy na drodze sądowej. Pacjenci mogą spodziewać się wyznaczenia późniejszych terminów operacji.
Chirurgia, hematologia i ginekologia to specjalizacje, których lekarze najczęściej nie mieszczą się w limitach narzuconych przez NFZ. Ci bydgoscy lekarze przed decyzją czy podejmować leczenie natychmiast czy czekać z powodu braku pieniędzy - stają codziennie.
Nadwykonania w II półroczu 2008 r. i I półroczu tego roku w szpitalach na Lubelszczyźnie sięgnęły 160 mln zł. Lubelski oddział NFZ na uregulowanie wykonanych, ale niezapłaconych świadczeń szpitali dostał z centrali zaledwie 32 mln zł.
W poniedziałek (3 sierpnia) dyrektor ds. medycznych Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu, Krzysztof Popławski, poinformował, że pracownicy nie otrzymają wypłat pensji w terminie.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie (na Parkitce) wystąpił do sądu przeciwko NFZ. Stawką są pieniądze za nadwykonania. Gra toczy się o miliony a także o przeżycie szpitala
Coraz więcej szpitali - i to nie tylko ze wschodnich województw - zapowiada pozwanie NFZ do sądu o zapłatę za tzw. nadwykonania.
Godzinę mają trwać pikiety - od 10.00 do 11.00 - pod oddziałami w Lublinie, Rzeszowie i Kielcach. Porozumienie na Rzecz Obrony Szpitali Południowo-Wschodniej Polski obiecuje, że okupacji siedzib nie będzie.
zobacz inne>
zobacz inne >