Koszty opieki zdrowotnej w UE rosną szybciej niż możliwości ich pokrycia z wydatków publicznych - ocenia ośrodek badawczy Economist Intelligence Unit (EIU) w raporcie "The future of healthcare in Europe".
Zespół powołany przez minister zdrowia Ewę Kopacz pracuje nad stworzeniem standardu dotyczącego prowadzenia rachunku kosztów przez zakłady opieki zdrowotnej udzielające świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Pacjenci, którym w szpitalach zapewnia się rozrywki takie jak np. gra w bingo czy scrabble szybciej wracają do zdrowia, co pozwala zmniejszyć koszty leczenia - informuje serwis "BBC News/Health".
Amerykańskie firmy ubezpieczeniowe chcą ograniczyć wysyłanie pacjentów onkologicznych na drogie, nowe metody chemioterapii. Uważają, że lepiej korzystać z tańszych, sprawdzonych leków.
NFZ zadba o to, by ranni w wypadku autokaru, którzy trafili do niemieckich szpitali, nie mieli problemów z rachunkami za leczenie.
Polscy pacjenci, wbrew przepisom, wciąż zapisują się do kilku kolejek na świadczenia medyczne. Efekt to rekordowe, nawet kilkuletnie, przewidywane okresy oczekiwania na zabiegi.
Wzrost gospodarczy w krajach członkowskich Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) nie dotrzymuje tempa zwiększaniu się ich wydatków na ochronę zdrowia.
Innowacyjna platforma TeleMedNet ma umożliwić m.in. stworzenie bazy danych kosztów leczenia na poziomie procedur medycznych. Projekt realizuje Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym we Wrocławiu.
Coraz droższe technologie medyczne, większa efektywność terapii i postępujący wzrost wydatków na leczenie - to, zdaniem ekspertów, przyszłość polskiego i światowego systemu ochrony zdrowia.
Komisja Nadzwyczajna "Przyjazne Państwo" uważa, że gdy pacjenci będą wiedzieli, ile kosztowało ich leczenie, będą bardziej dbali o zdrowie.
zobacz inne>
zobacz inne >