Stolica Wielkopolski od 5 marca br. została pozbawiona jedynego ostrego dyżuru psychiatrycznego w mieście. Oddziały specjalistyczne są co prawda w dwóch szpitalach, ale w żadnym nie działa teraz psychiatryczna izba przyjęć. W efekcie pacjentów, którzy mają nagłe napady lęku, agresji czy są po próbach samobójczych pogotowie ratunkowe zmuszone jest wozić 50-100 km, do innych miast wielkopolskich.
W Szpitalu Klinicznym im. K. Jonschera w Poznaniu remontowana jest psychiatryczna izba przyjęć. Pacjenci wymagający pomocy psychiatrycznej trafiają na szpitalne oddziały ratunkowe lub są przewożeni do szpitali w Gnieźnie i Kościanie.
Psychiatrycznej Izbie Przyjęć w Bydgoszczy grozi zamknięcie. Nie wiadomo, co stanie się z pacjentami, którzy do tej pory tu trafiali. Dyrektor szpitala w Świeciu już zapowiada, że nie jest w stanie ich przyjąć - informuje "Gazeta Wyborcza".
Oddziały ratunkowe Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu oraz Specjalistycznego Szpitala Klinicznego UM w Poznaniu (byłego 111 Szpitala Wojskowego) przestały istnieć. Powodem jest brak kontraktu z NFZ na taką działalność. Oddziały nie spełniają wymogów formalnych aby go pozyskać.
Śląski Oddział Wojewódzki NFZ ogłosił 16 stycznia nowe konkursy na świadczenia opieki zdrowotnej. Wśród nich te dotyczące izb przyjęć w województwie śląskim, m.in. izb w Sosnowcu.
W SP Szpitalu Miejskim w Sosnowcu od stycznia zamknięto dwie izby przyjęć z powodu zbyt niskiego kontraktu. NFZ wyjaśnia, że o połowę niższa propozycja umowy na 2012 r. wynika z zaniedbań lecznicy.
Izby przyjęć Samodzielnego Publicznego Szpitala Miejskiego w Sosnowcu nie przyjmują pacjentów. Zostały zamknięte, ponieważ placówka nie podpisała kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Dwie izby przyjęć Szpitala Miejskiego w Sosnowcu zostaną zamknięte 31 grudnia. Lecznica zdecydowała o zamknięciu izb, gdyż NFZ zaproponował szpitalowi o połowę niższych kontrakt na nie.
Policjanci zatrzymali dwóch młodych katowiczan podejrzanych o pobicie 80-letniego mężczyzny. O szybkim schwytaniu bandytów zdecydował zbieg okoliczności - przewieziony do szpitala staruszek rozpoznał w izbie przyjęć jednego ze sprawców.
Przed wejściem do Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie 1 sierpnia zasłabł pięćdziesięcioletni mężczyzna. Przechodnie pobiegli po pomoc do lecznicy. Na temat tego, co stało się później, relacje są różne.
zobacz inne>
zobacz inne >