Brak lekarzy coraz bardziej daje nam się we znaki. Szczególnie od czasu, kiedy dla polskich lekarzy otworzyły się rynki pracy w całej Europie. Wielu wyjechało licząc na dużo lepsze zarobki niż w Polsce. Wydawać by się mogło, że dla odmiany do Polski przyjadą lekarze zza zagranicy, dla których nasz kraj będzie atrakcyjny pod względem zarobków jak i rozwoju zawodowego.
Brytyjskie media ostrzegają przed zatrudnianiem w Wielkiej Brytanii lekarzy z innych krajów, w tym z Polski.
Jeszcze dwa lata temu notowano duży wzrost wyjazdów lekarzy do pracy za granicą. Obecnie liczba wydawanych zaświadczeń o kwalifikacjach zawodowych znacząco zmalała.
Szwedzka firma, założona specjalnie do rekrutacji i szkolenia polskich lekarzy, może zostać zamknięta z powodu braku chętnych.
We wtorek (22 września) rząd zajmie się projektem założeń do zmiany ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Ustawa ma być wprowadzana w życie do 2017 roku i diametralnie zmienić system kształcenia lekarzy.
Co dziesiąty lekarz praktykujący w Wielkiej Brytanii to obcokrajowiec wyszkolony w którymś z państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego (kraje UE i należące do EFTA z wyjątkiem Szwajcarii). Najwięcej w Wielkiej Brytanii jest lekarzy z Niemiec - ok. 3,5 tysięcy.
Do 100 funtów szterlingów za godzinę (wobec ustawowej stawki minimum 5,73 funta za godzinę) zarabiają zagraniczni lekarze, w tym z Polski, pracujący na zastępstwach w brytyjskich ośrodkach zdrowia, głównie nocami i w czasie weekendów - podaje wtorkowy (25 sierpnia) Daily Mail.
Ponad dwie trzecie studentów medycyny poważnie rozważa wyjazd z Polski - wynika z najnowszych badań przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Zdrowia przez zespół pracujący pod kierunkiem dr. hab. Krzysztofa Krajewskiego-Siudy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Poznański Uniwersytet Medyczny im. K. Marcinkowskiego jako pierwszy proponuje medykom specjalny test z j. angielskiego tzw. UBELT. Taki egzamin to przepustka dla tych, którzy chcą pracować w kraju anglojęzycznym.
zobacz inne>
zobacz inne >