Szpitale w województwie śląskim toną w długach. Najbardziej zadłużony jest Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie (ponad 109 mln złotych). Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania, czyli faktyczny stan zadłużenia śląskich szpitali to ponad 761 mln złotych.
Z wstępnych informacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego dotyczącego wyników finansowych na koniec 2011 roku wynika, że wojewódzkie szpitale odnotowały 7 mln 788 tys. zł straty.
Z danych resortu zdrowia wynika, że zobowiązania szpitali publicznych są coraz większe. Zdaniem ekspertów przekształcenia placówek mogą pomóc rozwiązać ten problem, ale nie we wszystkich przypadkach.
Nie jestem zdeklarowanym przeciwnikiem tzw. solidaryzmu społecznego. Nie można jednak dzielić równo wszystkiego, bo równo, to nie zawsze oznacza sprawiedliwie - pisze Janusz Krakowian, wicestarosta częstochowski. - Dlatego warto wyjaśnić, skąd NFZ ma pieniądze. Otóż głównie są to składki na ubezpieczenie zdrowotne, a płacą je tylko ci, którzy płacą podatek dochodowy. Składka zdrowotna składa się z dwóch części. Pierwsza to 7,75% z 18-procentowego podatku dochodowego, druga to 1,25% pensji po odjęciu składek na ubezpieczenie społeczne.
Gdy zawodzą banki, lecznicom pozostaje poszukiwanie innych źródeł finansowania kosztownych działań restrukturyzacyjnych. Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. udzieliła już 40 mln zł pożyczki Uniwersyteckiemu Centrum Klinicznemu w Gdańsku na ratowanie placówki. UCK było pierwszym SPZOZ-em, który skorzystał z jej pomocy. Obecnie ARP analizuje wniosek Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Należy się spodziewać, że wkrótce wpłyną następne.
zobacz inne>
zobacz inne >