Sześciotygodniowe dziecko miało wymioty i było odwodnione. Lekarz z przychodni skierował rodziców chłopca do Szpitala Specjalistycznego św. Jana w Starogardzie Gdańskim, ale dyżurująca lekarka odmówiła jego przyjęcia do placówki. Wiele wskazuje na to, że nie rozpoznała u niemowlęcia pylorostenozy. W opinii specjalistów, diagnoza w takich przypadkach nie powinna stanowić problemu.
Pięć godzin trwała pierwsza operacja, podczas której brazylijscy chirurdzy usuwali igły z ciała dwuletniego chłopczyka. Podejrzewa się, że dziecko padło ofiarą rytulnego obrządku.
Trwa dyskusja nad przyszłością przychodni chirurgicznej dla dzieci w modernizowanym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. J. Śniadeckiego w Białymstoku. Teraz pojawił się pomysł połączenia dziecięcych oddziałów zabiegowych z oddziałami dla dorosłych.
Dzieci, często doznające kontuzji podczas wakacyjnego wypoczynku nad morzem, nie mogą być operowane w SPZOZ Szpitalu im. Franciszka Żaczka w Pucku.
Jerzy Staszczyk, zastępca dyrektora Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, poinformował, że Fundusz będzie jednak finansował operacje noworodków z wadami wrodzonymi w kieleckim szpitalu dziecięcym. Decydująca okazała się opinia konsultanta krajowego ds. chirurgii dziecięcej.
Świętokrzyski Oddział Wojewódzki NFZ zażądał opinii prof. Piotra Kalicińskiego, konsultanta krajowego ds. chirurgii dziecięcej, od której uzależnia finansowanie operacji noworodków w szpitalu pediatrycznym w Kielcach. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że konsultant wydał taką opinię już kilka dni temu - zauważa Gazeta Wyborcza.
zobacz inne>
zobacz inne >