Pacjenci jedynej w Słupsku poradni endokrynologicznej dowiedzieli się, że będzie ona nieczynna do 10 lipca. Wygląda jednak na to, że na wizytę u specjalisty poczekają jeszcze dłużej, bo nowych pacjentów nie rejestruje się, a umówionym na lipiec radzi dowiadywanie się pod koniec miesiąca.
Ze Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie zniknie 17 poradni specjalistycznych. Tak zdecydowali radni województwa.
W Kielcach jest dramatyczny problem z dziecięcymi ortopedami. Na zdjęcie gipsu ze złamanej ręki dziecka lekarze kazali czekać co najmniej miesiąc.
W Częstochowie brakuje urologów. Miejski Szpital Zespolony SP ZOZ ma co prawda kontrakt na świadczenia w dziedzinie urologii z NFZ, ale nie jest w stanie go zrealizować. Pacjenci z tego typu dolegliwościami odsyłani są do placówek na Śląsku. W tej trudnej sytuacji padają kolejne propozycje rozwiązania tego
W ocenie Naczelnej Izby Lekarskiej w Polsce zaczyna brakować lekarzy pediatrów, chirurgów i patomorfologów. Zdaniem Marka Balickiego, byłego ministra zdrowia, główny problem polega na niewystarczającej liczbie miejsc na wydziałach lekarskich.
NFZ zaczyna rygorystycznie egzekwować - obowiązujące od pół roku - przepisy, według których w poradniach specjalistycznych mogą pracować tylko lekarze ze specjalizacją. Z tego powodu trzeba wstrzymać pracę niektórych placówek. Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w różnych regionach kraju.
Braki kadrowe w niektórych dziedzinach medycyny odczuwają wszystkie województwa. Na Mazowszu jest za mało pediatrów i neonatologów, ortodontów i geriatrów. - Tylko w stolicy brakuje 50 pediatrów - alarmuje prof. Andrzej Radzikowski, wojewódzki konsultant w dziedzinie pediatrii i przyznaje, że średnia wieku dziecięcych lekarzy rośnie w zastraszającym tempie.
zobacz inne>
zobacz inne >