Po likwidacji w październiku 2010 r. izby wytrzeźwień w Kielcach osoby nietrzeźwe trafiają do SOR-u w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Personel medyczny ma ich dość. Lekarze zapowiadają, że odejdą z pracy.
Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego im. Św. Ojca Pio w Przemyślu rozważa, na wniosek pielęgniarek, możliwość zainstalowania na oddziale ratunkowym monitoringu.
Dyrekcja NZOZ Przychodnia na Szwederowie Sp. z o. o. w Bydgoszczy ostrzega pacjentów, że ci najbardziej agresywni - za swe zachowanie i wszczynanie awantur - zostaną skreśleni z listy jej klientów. Powód: coraz częściej personel ma do czynienia z tzw. trudnymi pacjentami.
Niezadowolenie z usług medycznych, roszczeniowa postawa, długie oczekiwanie na poradę powodują, że pacjenci są agresywni wobec personelu medycznego. Ratownicy medyczni chcieliby się szkolić, by wiedzieć, jak odpowiadać na reakcje pacjentów.
Specjalistyczny Psychiatryczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Łodzi oraz oddział toksykologii Instytutu Medycyny Pracy zakupiły specjalne pasy zapinane na magnes służące do unieruchamia niebezpiecznych pacjentów.
Rzecznik Praw Obywatelskich skierowała do Ewy Kopacz pismo w sprawie dopuszczalności stosowania przymusu bezpośredniego wobec niektórych osób chorych somatycznie, hospitalizowanych głównie na oddziałach neurologicznych, chorób wewnętrznych, toksykologicznych, urazowych.
Agresywnych pacjentów można spotkać w każdym szpitalu, choć nie ulega wątpliwości, że są oni największym problemem lecznic psychiatrycznych. W przypadku tych ostatnich prawo klarownie wskazuje jak poskromić agresję, jednak w pozostałych placówkach kwestia stosowania przymusu bezpośredniego przez personel medyczny nie została precyzyjnie uregulowana.
Pijany pacjent po zszyciu ręki i założeniu opatrunku zażądał odwiezienia go do domu. Gdy spotkał się z odmową, wpadł w furię, pobił lekarza. Badania przeprowadzone w 2007 r. pokazują, że ponad połowa lekarzy w Polsce zetknęła się z przemocą, w tym 10 proc. stanowiła przemoc fizyczna.
W Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. Tadeusza Bilikiewicza w Gdańsku doszło do poważnego incydentu. 84-latek został ciężko pobity przez innego pacjenta na jednym z oddziałów.
Przybywa pijanych pacjentów - są agresywni i niebezpieczni. Części z nich szpitale wystawiają rachunki za leczenie.
zobacz inne>
zobacz inne >