Takiej zimy dawno nie było, więc organizatorzy kuligów przeżywają prawdziwą hossę. Za to bessę za to zaliczają szpitale.
Samorząd gdyński zdecydował o umiejscowieniu lądowiska dla helikopterów, które transportują chorych do Szpitala Miejskiego im. Brudzińskiego w Gdyni. Dotychczas placówka nie korzystała z lądowiska.
Anestezjolog ze Szpitala Miejskiego im. J. Brudzińskiego w Gdyni, który odszedł na kilka minut od łóżka operowanego pacjenta stracił stanowisko. Lekarz nie jest już zastępcą ordynatora oddziału intensywnej terapii. Został też ukarany pisemną naganą.
Do Urzędu Marszałkowskiego, właściciela Szpitala Miejskiego w Gdyni, trafiła anonimowa skarga na dyrekcję szpitala, zawierająca opis oszczędności i zaniedbań zarządu placówki.
Odejście lekarza anestezjologa od pacjenta podłączonego do respiratora na sali operacyjnej w Szpitalu Miejskim w Gdyni mogło spowodować niedotlenienie mózgu u operowanego - informuje Dziennik Bałtycki.
Po kontroli przeprowadzonej przez lekarza wojewódzkiego, w związku ze śmiercią 8-letniego chłopca, kontrolę zapowiedział wojewódzki konsultant wd. anestezjologii.
Ośmiolatek zmarł 15 maja br. w gdyńskim Szpitalu Miejskim na infekcję gardła. Żyłby, gdyby nie popełniono błędów - wynika z kontroli przeprowadzonej przez lekarza wojewódzkiego.
Prokuratura Rejonowa w Gdyni prowadzi śledztwo zmierzające do wyjaśnienia przyczyn śmierci 8-letniego chłopca w oddziale laryngologii Szpitala Miejskiego w Gdyni.
zobacz inne>
zobacz inne >