Pracownicy Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Międzyrzeczu nie otrzymali jeszcze świątecznych talonów na które lecznica wydała 200 tys. zł.
Trudna sytuacja finansowa Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Międzyrzeczu-Obrzycach budzi niepokój załogi. Lecznica jest jednym z największych pracodawców w okolicy - zatrudnia blisko 360 osób.
Związkowcy z NZSS "Solidarność" złożyli zawiadomienie do prokuratury o nieprzekazywaniu przez dyrektora Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Międzyrzeczu odpisów na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych.
Radni i mieszkańcy powiatu międzyrzeckiego zabiegają o pozostawienie na tym terenie oddziału neurologii. - Jeśli nie może go być w szpitalu wojewódzkim, niech będzie w powiatowym - proponują.
Z powodu braku wystarczającej ilości lekarzy w Samodzielnym Publicznym Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Międzyrzeczu 1 kwietnia zawieszono działalność oddziału neurologicznego.
Sytuacja Samodzielnego Publicznego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Międzyrzeczu jest bardzo trudna - szpital ma 30 mln długów.
Lubuska Strategia Ochrony Zdrowia na lata 2010-2013 przewiduje przekształcenie pięciu szpitali w zakłady niepubliczne.
Komisarz Międzyrzecza nie przeprowadzi konsultacji w sprawie likwidacji Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Obrzycku.
Pracownicy obrzyckiego szpitala boją się o pracę, zdaniem władz przekształcenie, to jedyny sposób na wyjście placówki z pętli długów.
Lubuskie lecznice mają problemy z zakontraktowaniem poszczególnych oddziałów z NFZ. Powód: brak specjalistów.
zobacz inne>
zobacz inne >