Ministerstwo Zdrowia przygotowało rozporządzenia przesuwające o rok wprowadzenie wymagań, które znalazły się w tzw. rozporządzeniach koszykowych. Według menedżerów, nie rozwiąże to problemu, a jedynie odsunie go w czasie.
Wszyscy zarządzający zakładami opieki zdrowotnej szczerze kibicowali Pani Minister przy pracach nad rozporządzeniami wykonawczymi do ustawy koszykowej. Na stronach Ministerstwa Zdrowia pojawiły się one 12 sierpnia 2009 r., termin zgłaszania uwag upłynął po tygodniu, a rozporządzenia weszły w życie już 30 sierpnia. Można powiedzieć, że tempo legislacji godne biegu na 100 metrów, tylko niestety nie spełniło ono oczekiwań środowiska, powodując nowe rozczarowania. Proces legislacyjny zaplanowany został na koniec wakacji, w czasie urlopów dyrektorów i ekspertów, którzy nie mogli i nie zdążyli wypowiedzieć się co do meritum zagadnienia - mówi dr Piotr Karniej, członek zarządu Specjalistycznego Centrum Medycznego "Hipokrates" w Kępnie i właściciel firmy konsultingowej. - Rozporządzenia okazały się przepisanymi warunkami umów z Narodowym Funduszem Zdrowia.
zobacz inne>
zobacz inne >