Malaria, zakaźna choroba pasożytnicza, jest śmiertelnie groźna dla podróżujących w tropiki. W Polsce co roku ktoś umiera z jej powodu. Dlatego przed podróżą w rejony jej występowania trzeba zadbać o profilaktykę - przypominają eksperci medycyny podróży.
Chociaż nie mieszkamy w tropikach, to Polska wyróżnia się na mapie świata dużym wskaźnikiem umieralności na malarię. Coraz częściej podróżujemy i to w odległe zakątki globu, gdzie występuje malaria, a nasi lekarze ciągle mają problemy z diagnozowaniem tej choroby. Brakuje im też aktualnej wiedzy o dostępnych lekach. To jednak ma się wkrótce zmienić.
Międzywydziałowy Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego stworzył projekt Certyfikowanych Centrów Medycyny Podróży, których celem jest organizowanie szkoleń dla lekarzy. Tą drogą mają poszerzać wiedzę na temat chorób tropikalnych, na jakie zapadają nasi rodacy powracający z egzotycznych wojaży.
Główny Inspektorat Sanitarny zaleca szczepienie przeciwko tężcowi i WZW typu A, czyli tzw. żółtaczce pokarmowej. Jednak w ocenie ekspertów nie ma obecnie potrzeby wprowadzania masowych szczepień ochronnych, za wyjątkiem poekspozycyjnych szczepień przeciwko tężcowi. Do tej pory na terenach dotkniętych powodzią skorzystało z nich łącznie ok. 1200 osób.
Szacuje się, że rocznie w strefy zagrożenia chorobami tropikalnymi wyjeżdża około 1 mln Polaków, ale tylko co trzeci turysta szczepi się przed wyjazdem.
zobacz inne>
zobacz inne >