Krzysztof Tuczapski, prezes zarządu Zamojskiego Szpitala Niepublicznego zdobył się wobec portalu rynekzdrowia.pl na zaskakujące wyznanie: Mój szpital pomału "dogorywa" - pisze do nas z prośbą o zwrócenie uwagi na sytuację placówki. Nawet, jeśli to sformułowanie jest przesadne i przygotowane z nadzieją na medialny lobbing, może niepokoić. Wszak rzecz dotyczy szpitala przekształconego w samorządową spółkę z o.o.
W Polsce działa 110 szpitali, przekształconych w spółki prawa handlowego. Komercjalizują placówki odważni i w pętli długów.
Samorządy złożyły w ramach planu B wnioski już na prawie połowę budżetu przeznaczonego w ramach tego planu na spłatę długów przekształcanych szpitali.
Kontrole, przeprowadzane przez oddziały NFZ pokazują, że przykładów tzw. twórczej sprawozdawczości nie brakuje. Sposobem na nią mógłby być system informatyczny ochrony zdrowia, ale czy będzie sprawnie funkcjonował zależy od placówek medycznych, które będą musiały wyłożyć łącznie większe pieniądze niż wyniesie koszt opracowania i wdrożenia programu.
Orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 3 marca br. dopuszcza możliwość zwolnienia niepublicznych ZOZ-ów z podatku dochodowego od osób prawnych w tej części ich wpływów, które przeznaczane są na cele statutowe NZOZ-u, czyli prowadzenie działalności medycznej. Jeśli wyrok się uprawomocni, może przyczynić się do zrównania pod względem podatkowym publicznych i niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej.
Według danych, które przygotowali eksperci dla Związku Powiatów Polskich, samorządowe szpitale mogłoby dodatkowo zarobić na świadczeniu usług komercyjnych od 2,5 do 3,7 mld złotych. Wciąż jednak trwają dyskusje - czy i w jakich sytuacjach publiczny ZOZ może pobierać opłaty od pacjentów ubezpieczonych w NFZ.
zobacz inne>
zobacz inne >