Kradzieże w polskich szpitalach - trudno uwierzyć, ale w XXI wieku to prawdziwa plaga. Tylko w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu od początku roku pacjenci i odwiedzający ukradli sprzęt, wyposażenie i różne drobiazgi o wartości 50 tys. zł.
W ustawie o działalności leczniczej, która zastąpi ustawę o zakładach opieki zdrowotnej, nie ma jednoznacznego zapisu, że SP ZOZ-y posiadają osobowość prawną, tak jak tego wymaga kodeks cywilny. Prawnicy wskazują na niedoróbkę legislacyjną ustawy i przewidują kłopoty, z kolei Ministerstwo Zdrowia uspokaja - problemów nie będzie - SP ZOZ-y osobowość prawną uzyskały po wpisie ich do KRS.
Marek Nowak, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Biegańskiego w Grudziądzu, widzi jedyną szansę w dokończeniu budowy placówki w utworzeniu spółki Grudziądzkie Inwestycje Medyczne. Sprawą zajmie się Rada Miasta podczas sesji w środę (29 czerwca) - informuje Gazeta Pomorska.
Od czasu, gdy pracownicy grudziądzkiego szpitala dzwonią do pacjentów, by upewnić się, czy będą na wizycie, odblokowały się kolejki do specjalistów, a lekarze nie tracą czasu na czekanie. Dyrektorzy szpitali próbują też inaczej dyscyplinować chorych - rozważają na przykład wpisywanie ich obowiązków do regulaminu placówek, ale są wątpliwości czy aby wolno prosić by szanowali społeczny grosz...
W Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym w Grudziądzu każdy hospitalizowany otrzyma specjalną opaskę z kodem cyfrowym, na którym znajdą się dane osobowe pacjenta oraz wyniki badań.
Niektóre lecznice prowadzące SOR radzą sobie z natłokiem wymagających doraźnej pomocy pacjentów tworząc poradnie i ambulatoria lub wprost informują, że osoby kwalifikujące się faktycznie do przyjęcia przez lekarza POZ będą czekać godzinami.
Od 500 zł do miliona żądają od grudziądzkiego szpitala pokrzywdzeni pacjenci. Nawet za zbyt dużą - ich zdaniem - bliznę po zabiegu.
O szpitalnym menu media często rozprawiają. Najczęściej w negatywnym kontekście. Bo jest tak, że szpitalne wyżywienie kojarzy się najczęściej z głodowymi porcjami i niezbyt apetycznym wyglądem. Są jednak szpitale, do których ten stereotyp, ni w ząb, nie pasuje!
Czy otwieranie w szpitalach poradni POZ lub inwestowanie środków w rozbudowę już istniejących jest słuszną decyzją? Zdania są podzielone. Choć dla pacjenta wspomniane rozwiązanie oznacza szybszy dostęp do diagnostyki, a dla lecznicy dobrze zdiagnozowanych i
Samorządowcy od pewnego czasu coraz mocniej apelują o to, aby publiczne szpitale mogły leczyć również komercyjnie. Ministerstwo Zdrowia zapowiadało, że być może w kolejnym "rozdaniu" reformy, w jakimś stopniu to umożliwi. Czy rzeczywiście trzeba zmieniać przepisy?
zobacz inne>
zobacz inne >