Po 1 stycznia chorzy na stwardnienie rozsiane przyjmują potrzebny im lek podczas 5-dniowego pobytu w szpitalu, co za każdym razem kosztuje podatnika około 3,5 tys. zł. Przed zmianami zasad refundacji, ta sama procedura w warunkach ambulatoryjnych była kilkakrotnie tańsza dla budżetu.
Jaki jest spodziewany scenariusz rozwoju terapii w stwardnieniu rozsianym (SM) w najbliższych kilku latach?
- Pierwszy doustny lek przeciwko SM - fingolimod, ostatnio zarejestrowany w USA, to dowód na ogromny postęp w terapii chorych na stwardnienie rozsiane - przekazali dobrą wiadomość naukowcy na 26. Kongresie Europejskiego Komitetu ds. Leczenia i Badania Stwardnienia Rozsianego (ECTRIMS).
Pierwszy doustny lek dla chorych na stwardnienie rozsiane (SM), fingolimod, który redukuje częstość zaostrzeń choroby lepiej niż powszechnie stosowany w jej leczeniu interferon, może zostać zarejestrowany w USA już we wrześniu tego roku.
Szacuje się, że w Polsce na stwardnienie rozsiane choruje ok. 60 tys. osób, ale tylko 5 proc. korzysta z leczenia immunomodulującego refundowanego przez NFZ. Za leki najnowszej generacji pacjenci płacą sami.
Polscy eksperci skupieni wokół Doradczej Komisji Medycznej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego postulują o poważną debatę o problemach chorych na SM. 27 maja po raz pierwszy obchodzimy Światowy Dzień SM.
zobacz inne>
zobacz inne >