Terapia inicjująca w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS) to, zdaniem resortu i płatnika, najlepszy sposób na wyłonienie najtańszej terapii. Jednak eksperci oceniają, że to złe rozwiązanie: płatnik nie tylko nie oszczędza, ale nie ma także kontroli nad realizacją programu.
Jeżeli w obrocie znajduje się tańszy nierefundowany odpowiednik drogiego oryginalnego leku refundowanego, a lekarz nie napisze na recepcie "nie zamieniać", to farmaceuta może zaproponować pacjentowi ów tańszy zamiennik - na zasadzie refundacji - po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach.
Coraz częściej powraca temat potrzeby stworzenia w Polsce specjalistycznego sądownictwa patentowego. Zdaniem zainteresowanych takim rozwiązaniem, każdy sąd okręgowy lub rejonowy może nagle otrzymać do rozstrzygnięcia sprawę w sporze patentowym, którego przedmiotu w pełni nie rozumie.
Dostęp do nowoczesnych terapii zależy nie tylko od uzyskania rejestracji leku, ale też od poziomu refundacji - przypominano podczas trwającego w Krakowie IV Międzynarodowego Sympozjum EBHC (Evidence-Based Health Care).
Część kosztownych leków jest dzielona na porcje przez niektóre placówki medyczne, bo wtedy jest możliwość podania preparatu większej liczbie chorych. Prawnicy zwracają jednak uwagę, że rozwiązanie jest niezgodne z prawem, za które w przypadku wystąpienia działań niepożądanych, lekarzowi lub farmaceucie, może grozić odpowiedzialność karna.
Czy lekarz przekazujący lek bezpośrednio do rąk pacjenta po zabiegu chemioterapii nagina prawo uczestnicząc w obrocie lekami? NIL ocenia, że tak.
Kiedy możemy mówić o informacji dotyczącej leku, a kiedy już o jego reklamie w mediach? To jedno z pytań, na które starali się odpowiedzieć uczestnicy niedawnej IV Konferencji Farmaceutycznej Rynku Zdrowia.
zobacz inne>
zobacz inne >