Krajowa Rada Izb Rolniczych jest przeciwna obliczaniu składek zdrowotnych rolników w oparciu o powierzchnię gospodarstwa - napisał prezes Izb Wiktor Szmulewicz w piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska. Izby nie chcą też likwidacji KRUS.
Propozycje premiera Donalda Tuska wygłoszone w expose wzbudziły na wsi duże zainteresowanie, ale także niepokój - mówi Władysław Serafin, prezes krajowego związku rolników, mając na myśli m.in. płacenie składki zdrowotnej.
PSL zapowiada, że na pierwszym posiedzeniu Sejmu złoży projekt ustawy dotyczący składek zdrowotnych rolników. Rolnicy z własnej kieszeni płaciliby około 17 zł miesięcznie na ten cel.
Rolnicze składki zdrowotne znów mogą trafić do Trybunału Konstytucyjnego. Powodem będzie zbyt krótkie vacatio legis. Kalendarz ws. zmian w ubezpieczeniach zdrowotnych rolników jest ogromnie napięty. 3 lutego wchodzi w życie orzeczenie TK, który uznał opłacanie przez budżet składki zdrowotnej za wszystkich rolników za niekonstytucyjne.
Fundusz przedstawił koszty świadczeń zdrowotnych osób ubezpieczonych w KRUS w latach 2009-2010 oraz przychody ze składek. Wynika z nich, że składki na ubezpieczenie zdrowotne od ubezpieczonych w KRUS pokrywają 57 proc. kwoty świadczeń zdrowotnych dla tej grupy.
Ubezpieczeni w KRUS i równocześnie prowadzący działalność gospodarczą nie są chronieni w przypadku choroby zawodowej.
Do lutego 2012 roku rząd ma czas, żeby przygotować ustawę dotyczącą składek zdrowotnych rolników. Może nie zdążyć. Wtedy 1,6 mln osób straci prawo do bezpłatnego leczenia.
Rolnicy ubezpieczeni w KRUS w I kwartale przyszłego roku zapłacą takie same jak teraz składki na ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie.
Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak zapowiedziała, że nie zgodzi się na reformę prowadzącą do włączenia KRUS w powszechny system ubezpieczeń.
Premier Donald Tusk zapewnił, że rząd nie ma, jak to określił, irracjonalnych pomysłów i nie zamierza likwidować KRUS.
zobacz inne>
zobacz inne >