Przy Szpitalu Miejskim w Wodzisławiu Śląskim została wybudowana nowa stacja dializ. NFZ nie chce jednak podpisać z nią kontaktu, tłumacząc się brakiem środków.
W Szpitalu Rejonowym w Raciborzu brakuje dermatologów, w Szpitalu Miejskim w Wodzisławiu Śląskim urologów. Jeśli wkrótce specjaliści się nie znajdą, prawdopodobnie trzeba będzie zamknąć oddziały.
Nawet 3 tys. urzędników administracji rządowej na Śląsku może stracić pracę do końca 2010 r. - informuje dziennik Polska.
Tylko 17 proc. polskich lekarzy pracuje wyłącznie w wymiarze jednego etatu. Zbyt mała liczba specjalistów powoduje, że pracodawcy przymykają oko na to, ze pracują mniej godzin niż oficjalnie powinni.
Kto powinien usunąć kleszcza? Pytanie wynika z doświadczeń pacjentów odsyłanych przez lekarzy rodzinnych do szpitalnych oddziałów ratunkowych, skąd - jak łatwo się domyślić - wracają do podstawowej opieki zdrowotnej.
W przyszłym roku wszystkie oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia, poza śląskim, otrzymają więcej pieniędzy na leczenie. Tak wynika z projektu planu finansowego NFZ na 2010 rok.
Według obliczeń transplantologów, na Śląsku za wszystkie rodzaje przeszczepień, których płatnikiem jest NFZ, w ciągu całego roku potrzeba będzie prawie 60 mln zł.
Za kilka dni Narodowy Fundusz Zdrowia przejmie od Ministerstwa Zdrowia finansowanie transplantacji. Lekarze obawiają się, że nie będzie to czysto formalna zmiana. Zdaniem wielu, NFZ będzie chciał oszczędzać, ze względu na coraz mniejsze wpływy, a to może się odbić na finansowaniu przeszczepień.
NFZ zaczyna rygorystycznie egzekwować - obowiązujące od pół roku - przepisy, według których w poradniach specjalistycznych mogą pracować tylko lekarze ze specjalizacją. Z tego powodu trzeba wstrzymać pracę niektórych placówek. Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w różnych regionach kraju.
zobacz inne>
zobacz inne >