Pacjenci nie mogą być pewni, że zostaną przyjęci do szpitali w terminie, na który się zapisali. W skrajnych przypadkach oczekują na operację prawie pięć lat. W wielu lecznicach chorzy przyjmowani są poza kolejnością - to wnioski z raportu NIK.
Publiczne szpitale kliniczne zamiast zarabiać na komercyjnych badaniach, zlecanych przez producentów leków i sprzętu medycznego, ponosiły ich koszty.
NIK krytycznie oceniała w ubiegłym roku zwłaszcza ochronę zdrowia.
Kontrolerzy Naczelnej Izby Kontroli sprawdzili 397 jednostek finansowanych z budżetu, między innymi wszystkie ministerstwa. Nieprawidłowości dopatrzyli się także w resorcie zdrowia.
Wystąpienie pokontrolne NIK nie pozostawia wątpliwości: brakuje nadzoru nad badaniami klinicznymi. W latach 2006-2008 w Urzędzie Rejestracji Leków zarejestrowano 1130 testów farmaceutyków. Ale działająca tu Inspekcja Badań Klinicznych sprawdziła tylko 15 z nich (1,3 proc.!).
zobacz inne>
zobacz inne >