Samorządy, które już spłaciły zobowiązania swoich szpitali chcą przeznaczyć środki z tzw. planu B na inne cele, których nie wykonały z powodu spłaty długu swojej placówki.
W znowelizowanej ustawie budżetowej nie ma żadnych środków na rządowy plan B - informuje dziennik Polska. Mimo to część samorządów trzyma rząd za słowo i czeka na pieniądze. Inne odkładają przekształcenia na spokojniejsze czasy.
Wydatki na służbę zdrowia zostaną zmniejszone o ponad 300 mln zł - zakłada znowelizowana przez Sejm ustawa budżetowa na 2009 r., którą w czwartek (23 lipca) pozytywnie zaopiniowała senacka komisja zdrowia.
Minister zdrowia Ewa Kopacz nie przyjechała w czwartek (16 lipca) na spotkanie w Pałacu Prezydenckim, poświęcone funkcjonowaniu i finansowaniu systemu opieki zdrowotnej dla dzieci. Reprezentuje ją wiceminister zdrowia Cezary Rzemek. Biuro Prasy i Promocji resortu zdrowia informowało wcześniej PAP, że w spotkaniu ma uczestniczyć minister Kopacz.
Resort zdrowia szacuje, że ponad 400 szpitali jest zainteresowanych udziałem w tzw. planie B. Wcześniej była mowa o 100 placówkach. Cezary Rzemek, wiceminister zdrowia odpowiedzialny za projekt, informuje, że około 300 lecznic zamierza przekształcić się w spółki. Kolejne 115, które planują przystąpienie do programu, to szpitale, które już działają jako niepubliczne placówki ochrony zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia informuje na swojej stronie internetowej, że 2 lipca br. została zawarta umowa pomiędzy Ministrem Zdrowia reprezentowanym przez podsekretarza stanu Cezarego Rzemka, prezesem NFZ Jackiem Paszkiewiczem oraz Ireneuszem Fąfarą, prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego, określająca zasady współpracy i realizacji zadań w ramach tzw. planu B.
Nowym wiceministrem zdrowia, który zastąpi na tym stanowisku Mariolę Dwornikowską, został Cezary Rzemek.
zobacz inne>
zobacz inne >