Lekarze pozwolili by poparzonych górników, którzy przebywają w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, odwiedzili członkowie rodziny.
Według ostatnich danych Prokuratury Okręgowej w Katowicach w śląskich szpitalach przebywa 42 poparzonych górników.
W szpitalu zmarł 13 górnik poparzony w katastrofie w kopalni "Wujek-Śląsk" w Rudzie Śląskiej. Miał 22 lata.
W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich lekarze podejmą leczenie poparzonych górników stosując najnowocześniejszą metodę hodowli tkanek skóry. W siemianowickiej "oparzeniówce" w piątek umieszczono 18 najpoważniej rannych górników, jednego dowieziono tam w nocy.
W Gryficach, Łęcznej, Poznaniu i Nowej Soli na poszkodowanych górników z Rudy Śląskiej czeka w sumie 10 miejsc intensywnej terapii oparzeniowej. Jak na razie jednak taka dodatkowa pomoc ze strony innych specjalistycznych ośrodków nie okazała się konieczna.
W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śl. hospitalizowanych jest 19 poparzonych górników. Do 18 przywiezionych w dniu katastrofy dołączył górnik przywieziony ze szpitala w Bytomiu. Jego stan jest najgorszy. Poszkodowany jest nieprzytomny. Do Siemianowic ma wkrótce trafić jeszcze jeden górnik, o ile pozwoli na to jego stan zdrowia.
Skuteczną terapią przy rozległych poparzeniach jest leczenie w komorze hiperbarycznej. Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach, w którym przebywa kilkunastu poszkodowanych górników ma taką komorę i największe w Polsce doświadczenie w jej wykorzystaniu.
Na miejsce kopalnianej katastrofy, w wyniku której zginęło 12 górników, a kilkudziesięciu następnych w stanie ciężkim trafiło do śląskich szpitalach przybywa premier Donald Tusk i minister zdrowia Ewa Kopacz.
Górnicy poszkodowani w katastrofie w kopalni
Najciężej poparzeni górnicy trafili do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. W tej chwili przebywa tam 18 poszkodowanych. W siemianowickiej lecznicy zabrakło już miejsc, więc następni pacjenci zostali przetransportowani do Rybnika i Ligoty.
zobacz inne>
zobacz inne >