Piątek, 22 sierpnia 2014 

PAP/Rynek Zdrowia | 29-07-2009 20:02

Kajetany: wszczepione implanty słuchowe nowej generacji Laryngologia

Jedną z trzech pionierskich w Europie operacji wszczepienia implantów słuchowych nowej generacji u dzieci przed pierwszym rokiem życia przeprowadzono w środę 29 lipca pod kierunkiem prof. Henryka Skarżyńskiego w Międzynarodowym Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach pod Warszawą.

Podobne operacje miały tego samego dnia miejsce we Freiburgu w Niemczech pod kierunkiem prof. Rolanda Lasziga oraz w Pampelunie w Hiszpanii pod kierunkiem prof. Manueli Merique.

Jak powiedział prof. Henryk Skarżyński, który dotychczas przeprowadził najwięcej na świecie operacji poprawiających słuch, wszczepione w środę (29 lipca) trójce dzieci implanty ślimakowe nowej generacji są bardzo zminiaturyzowane.

– Dzięki temu można jeszcze bardziej obniżyć wiek wszczepiania implantu, przede wszystkim u dzieci z głuchotą wrodzoną, głęboką lub całkowitą, gdzie aparaty słuchowe praktycznie nie dadzą żadnego efektu i czekanie kilku miesięcy, gdy dziecko będzie mieć większą głowę i grubsze kości czaszki będzie w rzeczywistości czasem straconym – powiedział prof. Skarżyński.

Wyjaśnił, że do tej pory, ze względu na rozmiary implantów ślimakowych, wszczepianie ich u dzieci poniżej 1. roku życia było praktycznie niemożliwe.

– W naszym ośrodku, bo w innych polskich ośrodkach takich operacji się u tak małych dzieci nie robiło, dzieci były operowane najwcześniej po skończeniu roku życia. Natomiast teraz możemy to robić już w wieku 6 miesięcy.

Jest to ważne, gdyż w tym wczesnym okresie spontaniczny rozwój dziecka przebiega najszybciej. Maluchy w tym wieku mają ogromną chęć do nawiązywania kontaktu, do naśladowania docierających do nich dźwięków, mowy –co objawia się gaworzeniem u dzieci prawidłowo słyszących.

– Dotychczas wyzwaniem dla nas było, aby dziecko mogło się nauczyć słuchać i mówić przed pójściem do szkoły podstawowej. Dzisiaj ta szansa otwiera się o kilka lat wcześniej. Wszczepiając implant w drugiej połowie pierwszego roku życia możemy zapewnić tym dzieciom niemal naturalny rozwój słuchowy, a następnie rozwój mowy i opanowanie języka. W praktyce, umożliwi to przygotowanie tych dzieci do pełnej komunikacji z otoczeniem w wieku 2-3 lat, tj. jeszcze przed pójściem do przedszkola – wyjaśnił prof. Skarżyński.

Dodał też, że tak wczesne wszczepienie implantu słuchowego powinno skrócić całkowity okres rehabilitacji i zarazem zmniejszyć jej koszty. Nowa generacja implantów to urządzenia australijskie. Mają one znacznie zminiaturyzowane wewnętrzne części elektroniczne oraz procesor mowy, co w jeszcze większym stopniu poprawia ich niezawodność. Obecnie są to najmniejsze implanty ślimakowe, a przy tym bardziej trwałe i odporne na urazy, a ich kształt można dopasować do różnych zniekształceń na powierzchni głowy.

W środę 29 lipca operacja wszczepienia implantów nowej generacji została wykonana u trójki dzieci w wieku 10, 11 i 18 miesięcy - powiedział prof. Skarżyński. Była transmitowana przez internet i komentowana w języku polskim, angielskim, rosyjskim i ukraińskim. Wyniki tychże operacji zostaną przedstawione przez prof. Skarżyńskiego oraz otochirurgów z Niemiec i z Hiszpanii 3 września na międzynarodowej konferencji w Londynie. Rozpocznie to proces upowszechniania tej generacji implantów w Europie.

W Polsce te operacje będą one w pełni refundowane przez NFZ.

  • zly
    ty mark normalnie rece opadaja co piszesz

    ~orzech, 2013-02-20

  • cicho
    stary nie chcesz slyszec to nie nikt cie nie zmusi auto masz czy chodzisz z buta po co ci ono telewizora tez ci nie cza bo po co technika przecie

    ~orzech, 2013-02-20

  • tylko likwidujecie gluchych
    to jest paranoja do potegi nauczą sie mówic potem nie będą umiały zyc bez implantu poniewaz bedą przyzwyczajeni a kto nauczy jezyka oralnego czyli czytania z ust i jezyka migowego a co z resztą spychanie na margines społeczny ! a zeby lepiej słyszec to juz nie jest potrzebne głuchy urodził głuchym pozostanie tylko lepiej się uczył to wystarczy sam jestem przykładem mialem aparat i przestałem nosic poniewaz słuch pogorszył i nie potrzebuję słyszec za to czytam ust ale to nie jest latwe

    ~mark, 2010-01-31

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Nocą, na autostradzie, zimą... Śmigłowce coraz częściej są wzywane na ratunek

Kiedy śmigłowce nie latały w nocy, załatwianie przewiezienia pacjenta do ośrodka docelowego nierzadko trwało godzinami. Tracono cenny czas. Dzisiaj, nawet nocą, możliwe jest wezwanie śmigłowca i zapewnienie pacjentowi specjalistycznej pomocy w czasie nie przekraczającym "złotej godziny" - mówi dr Robert Gałązkowski, dyrektor SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

POLECAMY W SERWISACH