RELACJA

Ponad 1500 gości i 150 prelegentów, 21 sesji tematycznych obejmujących kluczowe zagadnienia dla polskiego systemu opieki zdrowotnej. 21 i 22 października br. odbyło się w Warszawie XV Forum Rynku Zdrowia. Jakie wnioski przyniosła jubileuszowa edycja jednej z najbardziej prestiżowych, wielowątkowych debat o ochronie zdrowia w naszym kraju?

Tym razem Forum Rynku Zdrowia odbyło się tydzień po wyborach parlamentarnych. Taki termin sprzyjał prowadzeniu merytorycznej debaty, pozbawionej doraźnych, politycznych akcentów, charakteryzujących czas intensywnej kampanii wyborczej.

Pierwszą edycję Forum Rynku Zdrowia zorganizowaliśmy 24 października 2005 r. Od tego czasu zmieniła się medycyna, zarówno na świecie, jak i w Polsce. Zmieniał się też nasz system ochrony zdrowia. Czy obecnie zmierza w dobrym kierunku? Między innymi właśnie na to pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy XV Forum Rynku Zdrowia.

W 21 sesjach jubileuszowej edycji tego wydarzenia wzięli udział, między innymi: parlamentarzyści, przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, Narodowego Funduszu Zdrowia, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Narodowego Instytutu Zdrowia-PZH, Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, organizacji lekarzy, pacjentów i przemysłu farmaceutycznego, dyrektorzy szpitali i eksperci rynku medycznego.

Pakt dla Zdrowia trzeba odświeżyć
Wydarzenie otworzyła sesja plenarna pt.: „Na przełomie kadencji. Bilans najważniejszych zmian, decyzji i planowanych rozwiązań w polskim systemie ochrony zdrowia. - Z punktu widzenia płatnika najważniejsze zmiany, jakie czekają sieć szpitali, to wprowadzenie wskaźników koncentracji. Powinniśmy budować motywatory finansowe, które będą zachęcały do restrukturyzacji sieci, konsolidacji szpitali i oddziałów szpitalnych - mówił podczas inauguracyjnej sesji jubileuszowego XV Forum Rynku Zdrowia prezes NFZ Adam Niedzielski.

Paneliści debatowali o stanie systemu ochrony zdrowia „na przełomie kadencji”, po burzliwej dyskusji w okresie wyborczym i wielu wyborczych obietnicach polityków. Czy podpisany tuż przed wyborami przez główne partie polityczne Pakt dla Zdrowia będzie realizowany?

Jak mówił w trakcie sesji poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia, dobrze, że taki dokument został podpisany, ale byłoby zdecydowanie lepiej, gdyby nie stało się to tuż przed wyborami. - To porozumienie należy jednak obecnie odświeżyć, ponieważ o zmianach w systemie opieki zdrowotnej musimy myśleć nie w perspektywie jednej kadencji, ale zdecydowanie dłuższej - podkreślił Latos.

Jak zauważył ironicznie Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, politycy różnych opcji byli w przypadku ochrony zdrowia wyjątkowo zgodni co do tego, że nakłady na opiekę zdrowotną mają być jak najniższe, pracownicy sektora zdrowotnego mają zarabiać jak najmniej, a koszyk świadczeń gwarantowanych ma być jak największy.

- Panowała także jedność opinii, że dojście każdej z tych partii do władzy oznacza zwiększenie nakładów na zdrowie. Można zatem powiedzieć, że istotnie - jest polityczna zgoda - drwiąco oceniał Krzysztof Bukiel, którego słowa wypełniona po brzegi sala sesyjna słuchaczami przyjęła gromkimi brawami.

Płaćmy nie za procedury, a efekt leczenia
Jak wskazywał w trakcie dyskusji Adam Niedzielski, Narodowy Fundusz Zdrowia zamierza odchodzić od roli „bankomatu”. - Właściwym kierunkiem wydaje się płacenie nie, jak dotychczas, za procedury, ale za wynik leczenia. To zdecydowany zwrot ku perspektywie pacjenta - ocenił.

- Najlepiej byłoby mierzyć czysty efekt zdrowotny, co, niestety, nie zawsze jest możliwe. Niemniej rozwijamy naszą kulturę pomiaru i mamy już takie zakresy, jak np. w programie KOS-Zawał, w których Fundusz płaci za to, że pacjent w określonym terminie wraca do pracy - zaznaczył prezes NFZ.

- To chyba najbardziej idealny przykład na to, jak można do tego podejść, ale robimy to również różnymi przybliżeniami, płacimy np. za tzw. koncentrację. Uważam, że jest to pewien kierunek reformowania systemu ochrony zdrowia. Chodzi o to, aby wskaźniki koncentracyjne wymuszały procesy konsolidacyjne, bo obecne kadry nie są w stanie obsłużyć infrastruktury, z którą mamy do czynienia - wyjaśniał prezes Niedzielski.

Jak przekonywał, płacenie za koncentrację, za progi zabiegów, po przekroczeniu których pojawiają się premie, będzie naturalnym krokiem w kierunku rozwoju. - Czasami działa to bardzo skutecznie, szczególnie, jeśli wynajdujemy takie schematy wspólnie z naszymi partnerami. Dobrym przykładem jest nasza współpraca z Porozumieniem Zielonogórskim, gdzie zbudowaliśmy program płacenia za wynik w POZ. Premiowane są tam e-recepty i udało się osiągnąć trzykrotny przyrost ich liczby w ciągu dwóch miesięcy - wskazał Adam Niedzielski.

Najważniejszy cel - zdrowie i bezpieczeństwo pacjenta
Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, zastępca przewodniczącego Rady NFZ, podkreślała w trakcie dyskusji, że system powinien być skoncentrowany na najważniejszym rezultacie: zdrowiu i bezpieczeństwie pacjenta.

- Pierwsza zasada to „lepiej zapobiegać niż leczyć”. Następnie: „jakość, a nie ilość”. Mierzenie jakości i porównywanie placówek w oparciu o wiarygodne dane będziemy mogli zmieniać zarówno strukturę, jak i proces. Brak możliwości porównania skutkuje tym, że obecnie nie jesteśmy w stanie dostrzec lecznic, które pomimo ograniczeń finansowych i organizacyjnych radzą sobie lepiej. Nie wiemy, dlaczego tak się dzieje i nie jesteśmy w stanie upowszechniać tych praktyk. Dlatego musimy postawić na pomiar - przekonywała.

Anna Rulkiewicz, prezes zarządu Lux Med oraz prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej przypomniała, że debata „Wspólnie dla Zdrowia”, która trwała rok, dzisiaj powinna zostać rozpisana na określone w czasie konkretne cele i działania. - Musimy wiedzieć, co jest możliwe do zrobienia w tej kadencji, a co należy przenieść na następne - zaznaczyła.

- Trzeba też wyraźnie powiedzieć, że politycy, zarówno partii rządzącej, jak i opozycji, boją się poruszania tematu koszyka świadczeń gwarantowanych. Nadal funkcjonuje przekaz, że wszystkim należy się wszystko - zauważyła prezes Lux Medu. - Problemem jest również fakt, że w systemie ochrony zdrowia za bardzo koncentrujemy się na podmiotach mających zapewnić ciągłość opieki (której nie ma), a za mało na pacjencie. Rozliczanie tych podmiotów - POZ, AOS, lecznictwo szpitalne - skonstruowane jest dodatkowo w różny sposób, co także nie ułatwia zadania. Musimy też zacząć zmieniać proporcje, przenosząc ciężar ze szpitalnictwa na podstawową opiekę zdrowotną - dodała Anna Rulkiewicz.

Z prawami pacjenta nie jest aż tak źle
Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec odniósł się w trakcie debaty do kwestii praw pacjenta. - Media chętniej podają przykłady sytuacji, gdy nie są one respektowane, ale, mimo że jest wiele do zrobienia, nie jest aż tak źle - zaznaczył.

Innego zdania był Stanisław Maćkowiak, prezes zarządu Federacji Pacjentów Polskich, który respektowanie praw pacjenta w Polsce ocenił w skali od 1 do 10 na ledwie 4-5. - Prawo do świadczeń łamane jest nagminnie, podobnie jest z prawem dostępu do dokumentacji medycznej. Nie jest także respektowane prawo do informacji i do zgody - wymieniał.

- Dotychczasowe założenia projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta na pewno można udoskonalić. Taka regulacja jest bardzo potrzebna. Jakość świadczeń i dbałość o bezpieczeństwo pacjenta jest obowiązkiem, a nie przywilejem - mówił podczas tegorocznego Forum Rynku Zdrowia Rafał Holanowski, prezes zarządu Supra Brokers SA.

I zaznaczył: - W polskim ustawodawstwie dotyczącym ochrony zdrowia nie ma przepisów, które regulowałyby obowiązek profesjonalnego podejścia do procesów zarządzania ryzykiem klinicznym. Bezpośrednią konsekwencją tego stanu rzeczy są szkody wyrządzone pacjentom, a pośrednim skutkami - dodatkowe koszty finansowe po stronie szpitali oraz całego systemu ochrony zdrowia.

Przyszłość sieci szpitali
Poseł Tomasz Latos pytany o przyszłość sieci szpitali, która spotyka się z krytyką i doprowadziła do zwiększenie strat finansowych ponad 90% szpitali przyznał, że nadszedł moment, aby ocenić efekty wprowadzenia reformy finansowania placówek szpitalnych.

- Nadszedł właściwy moment, aby przyjrzeć się funkcjonowaniu sieci szpitali. Wprowadzono ją i nie można jej teraz pozostawić samej sobie. Trzeba dokonać gruntownego przeglądu efektywności jej funkcjonowania, tym bardziej, że sytuacja w wielu szpitalach, zwłaszcza powiatowych, jest bardzo trudna. I nie ma co czarować rzeczywistości - tak rzeczywiście jest - mówił poseł Latos.

- Z drugiej strony mamy od wielu lat nierozwiązany problem zakładów opieki. Może warto pod tym kątem popatrzeć na z jednej strony braki kadrowe w szpitalach, a z drugiej - na nadmierną liczbę szpitalnych łóżek, które nie zawsze są właściwie i wystarczającym stopniu wykorzystane - podkreślał Latos

Nierówność - syndrom kodu pocztowego
W trakcie sesji starano się również odpowiedzieć na pytanie, jak zniwelować istniejące nierówności w polskim systemie ochrony zdrowia. Zdaniem dr Małgorzaty Gałązki-Sobotki obecna wiedza w tym zakresie jest już bardzo duża, a badania Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego jednoznacznie wskazały, że nierówności dotyczą przede wszystkim osób o niższym wykształceniu, niskich dochodach i zamieszkujących małe miejscowości.

- Zjawisko marginalizacji i wykluczenia zdrowotnego jest jasno zdefiniowane. Okazuje się, że największe wykluczenie nie dotyczy podstawowej opieki zdrowotnej ani szpitalnictwa, tylko dostępu do specjalistycznej opieki ambulatoryjnej. Jeżeli wiemy więc, kto jest wykluczony i wiemy w jakim zakresie, to jesteśmy w stanie zaprojektować interwencję zdrowotną - mówiła dr Gałązka-Sobotka.

- Jeżeli wiemy, że nierówność jest, to nasze interwencje powinny być nakierowane wprost na to, aby je niwelować - podkreślała.

Braki kadrowe - choroba systemu
Jak wskazywał dr Krzysztof Madej, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, braki kadrowe to nie tylko w liczbach bezwzględnych miernik niedoboru lekarzy czy fachowych pracowników systemu ochrony zdrowia, ale także zakłócenie szeregu innych procesów w systemie. - Pozwolę sobie wyrazić niepopularną tezę, że mamy w Polsce złe wykorzystanie kadr. Przede wszystkim trzeba urynkowić pracę ludzką - związać przychód z wysiłkiem. Byłbym też bardzo ostrożny z importowaniem lekarzy z zagranicy. To proces bardzo groźny w odległych skutkach - podkreślał.

- Mówi się dużo w kontekście braku kadr o tym, że lekarzy należy obudować pracownikami pomocniczymi. To bardzo piękna teza. Tyle że jeszcze nikt nie podjął próby odpowiedzi na pytanie, jak to zrobić w sposób praktyczny, jak ich finansować, rekrutować, kształcić - dodał dr Madej.

Jak przekonywał w trakcie dyskusji Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Łukasz Chmielowiec, lekarze i pielęgniarki są najbardziej wrażliwym „towarem” na rynku usług medycznych i powinniśmy go doceniać, bo dotyczy ludzi najbardziej wykształconych.

- Lekarz powinien leczyć, a pielęgniarka powinna opiekować się pacjentem, wspierać go i pielęgnować. Z drugiej strony lekarze i pielęgniarki mają też obowiązki sprawozdawcze. Analiza takich danych jest niezbędna zarządzającym do podejmowania trafnych decyzji, nieobarczonych ryzykiem błędu. Ale takiej sprawozdawczości nie musi wykonywać lekarz czy pielęgniarka. Mamy bardzo dobry przykład wprowadzenia nowego zawodu medycznego: asystenta zdrowienia w psychiatrii - podkreślał Chmielowiec.

Zdaniem Krzysztofa Groyeckiego, wiceprezesa zarządu Asseco Poland, nowe technologie, sztuczna inteligencja, duże bazy danych i wiele innych, nowoczesnych rozwiązań technologicznych nie zastąpią lekarzy i pielęgniarek. Nie załatają braków kadrowych, ale niewątpliwie podniosą jakość leczenia i nie należy tego w żaden sposób ignorować.

- Taką jakość należy rozmieć także w sensie efektywności finansowej - podkreślał prezes Groyecki podczas XV Forum Rynku Zdrowia, zwracając jednocześnie uwagę na fakt że telemedycyna może stać się elementem niwelującym niedobory.

- Zostało to zauważone w ostatnim czasie i procedury telemedyczne są coraz szerzej obecne w produktach rozliczanych przez NFZ. W momencie, w którym ich opłacalność dla świadczeniodawców będzie na poziomie usług stacjonarnych, takie procedury będą bardzo pomocne w zmniejszaniu negatywnych skutków niedoboru kadr medycznych - wskazywał prezes Groyecki.

Żeby leków nie zabrakło
Krzysztof Kopeć, prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego przekonywał, że odpowiedź na pytanie co zrobić, aby leków nie brakowało - jest zarazem trudna i prosta.

- Obecnie w Polsce dyskutujemy o wskaźnikach, ocenie efektywności leczenia, natomiast w lekach widzimy totalną głupotę według tezy - dajcie nam najtaniej i będzie super! Nie jest super, bo leków nie ma. Mamy jedne z najtańszych leków w Europie i to spowodowało, że wyjeżdżają one do Unii Europejskiej - wskazywał prezes Kopeć.

- Jeśli nie będziemy obniżać ceny leków racjonalnie, sami wpakujemy się w problemy. Tanie leki wcale nie zwiększają ich dostępności, a wręcz odwrotnie - ryzykujemy bezpieczeństwem dostaw, wypychaniem ich z Polski. Pacjent nie potrzebuje kilku tysięcy leków, które są najtańsze i nie ma ich w aptece. Potrzebuje leków, które są dostępne w aptece i najlepiej, żeby były produkowane w Polsce - podkreślał prezes PZPPF.

Jak przekonywał, stworzono już narzędzia, aby zapobiegać wywozowi tanich leków z Polski. Ważne jest jednak także, aby monitorować wszelkie działania w tym zakresie.

Wnioski i rekomendacje
Na zakończenie sesji jej uczestnicy sformułowali wnioski i rekomendacje, które - w ich opinii - powinny być uwzględnione w kształtowaniu polityki zdrowotnej w najbliższej kadencji parlamentu.

Adam Niedzielski, prezes NFZ: - Zamiast przedstawiania abstrakcyjnych ocen, analiz, trzeba definiować bardzo konkretne projekty, których zadaniem jest rozwiązywanie bardzo konkretnych problemów. Rzeczywistość, z którą mierzymy się w ochronie zdrowia, jest tak skomplikowana, że trzeba się nią zajmować krok po kroku. Niestety, od rachunku ekonomicznego nie da się uciec. Jest on tym, co zweryfikuje bardzo szybko nawet najciekawsze pomysły i doprowadzi do ich upadku. Punkt pierwszy to wzrost nakładów. Uważam, że powinniśmy bardzo dużo wysiłku włożyć w równoległy strumień pracy nad efektywnością na poziomie mikro i na poziomie systemu oraz uruchomić racjonalny proces mierzenia, liczenia i ważenia. Wreszcie Profilaktyka - jeżeli nie podejmiemy teraz w tym zakresie realnych działań, to za 10 lat zderzymy się ze ścianą i nie pomoże żadne 6 ani 8 proc. PKB na ochronę zdrowia.

Tomasz Latos, poseł, przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia podkreślał, że nie można działać doraźnie, ad hoc: - Brakuje nam pewnej konsekwencji. Ustalmy co ma być za 5-10 lat i konsekwentnie w tym kierunku zmierzajmy. Realizując jedynie poszczególne ustawy - nie tylko pacjenci, ale i eksperci nie zawsze wiedzą, czemu służy taka czy inna zmiana. Powinniśmy działać systemowo. Szpitale publiczne i niepubliczne - należy je traktować jako uzupełniające się wzajemnie elementy całego systemu.

Bartłomiej Łukasz Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta zwracał uwagę na zmianę struktury udzielania świadczeń medycznych, kontynuowanie polityki w sprawie POZ, czyli bodźce ekonomiczne dotyczące profilaktyki, diagnostyki i opiekowania się osobami przewlekle chorymi. - Jeśli chodzi o AOS: urealnienie wycen, premiowanie przyjmowania pacjentów pierwszorazowych oraz najtrudniejsza rzecz - przeprofilowanie działalności części działających szpitali w kierunku opieki długoterminowej. Ustawa o jakości i bezpieczeństwie pacjenta - prawie 10 proc. pacjentów hospitalizowanych doznaje zdarzenia niepożądanego. Odejście od dogmatu penalizacji na rzecz dogmatu poszukiwania rozwiązania problemu i rozwiązywania go na przyszłość. Ponadto: zapewnienie właściwego finansowania systemu. Profilaktyka - badania w ramach obowiązkowej medycyny pracy, edukacja - Fundusz Edukacji Zdrowotnej, przedmiot wiedza o zdrowiu, koordynacja programów edukacyjnych, rządowy portal wiedzy o zdrowiu. Psychiatria - przede wszystkim wdrożenie reformy psychiatrii dzieci i młodzieży - wyliczał RPP.

Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie wskazywał na konieczność deinstytucjonalizacji: - Pacjenci wracający ze szpitala do domu powinni mieć właśnie tam sprawowaną opiekę. Musi wreszcie realnie wzrosnąć znaczenie podstawowej opieki zdrowotnej - żeby lekarz POZ mógł w sposób swobodny konsultować się z AOS. Szpitale powiatowe powinny stać się swoistym zapleczem dla POZ. Trzeba myśleć o nowych zawodach medycznych, czyli kadrach, które uzupełniałyby zespół w podstawowej opiece zdrowotnej oraz w opiece nad pacjentem w domu. Kolejny priorytet to rozwój opieki długoterminowej.

Rafał Holanowski, prezes Supra Brokers SA: - Wszyscy w tej debacie mówili, że konieczne jest zwiększenie finansowania ochrony zdrowia. Przypomnę więc tylko, że te nakłady są pochodną składki ubezpieczeniowej, a tym samym są związane z naszymi zarobkami. W zależności od tego, jaką telewizję oglądam, dowiaduję się, że podniesienie płacy minimalnej to albo bardzo dobry, albo bardzo zły pomysł. Oczywiście każdy sam oceni, czy jest to właściwe posunięcie. Wygląda jednak na to, że obecnie rządzące ugrupowanie będzie zwiększać publiczne wydatki na ochronę zdrowia. Uważam, że zarówno poprawa efektywności, jak i uszczelnienie systemu, o który sporo mówiliśmy, tak naprawdę mieści się pojęciu poprawy jakości świadczeń i podniesienia bezpieczeństwa pacjenta. Dlatego tak ważne jest przyjęcie ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta.

Robert Rusak, prezes zarządu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych POLMED przekonywał, że zanim zaczniemy wprowadzać zmiany, musimy mieć strategię: - Musimy mieć politykę ochrony zdrowia, a nie uprawiać politykę. Zabija nas doraźne załatwianie spraw. W kampanii wyborczej mieliśmy prawdziwy festiwal rozdawania i wymyślania nowych rzeczy. Musimy zacząć od podstaw, od zdefiniowania tego, co to jest jakość, wartość dodana, płacenie za efekt kliniczny i gdzie w tym wszystkim jest jeszcze koszt ekonomiczny.

Dr Małgorzata Gałązka-Sobota, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia, Uczelnia Łazarskiego, zastępca przewodniczącego Rady NFZ stawia nie na pojedyncze reformy, a na całe programy i plany zmian: - Po pierwsze promocja zdrowia i profilaktyka - integracja środków na Fundusz Zdrowia Publicznego, który powinien być podstawą finansowania działań skutecznych tam, gdzie ta sprawność jest największa, a najbardziej wierzę w samorząd powiatowy i POZ. Działanie na rzecz integracji międzyresortowej: edukacją i profilaktyką zdrowia może się zajmować wiele resortów. Pełna zgoda co do konieczności przyjęcia ustawy o jakości i bezpieczeństwie pacjenta, zdefiniowanie kryteriów autoryzacji podmiotów, które dostają finansowanie publiczne, stworzenie systemu rejestrów, formuła ''no fault''. Doprecyzowanie roli i zadań poszczególnych poziomów zabezpieczenia szpitalnego ze zdefiniowaniem podstawowego zabezpieczenia szpitalnego realizowanego w modelu zintegrowanej opieki POZ, AOS i szpitala powiatowego. Szpitale ostre, szpitale planowe, łóżka opieki długoterminowej - integracja opieki zdrowotnej i społecznej. Strategia na rzecz rozwoju zasobów ludzkich w sektorze ochrony zdrowia - bez tego planu nawet z finansowaniem będzie nam trudno realizować działania na rzecz pacjentów.

Prof. Paweł Górski, przewodniczący Rady Społecznej Debaty „Wspólnie dla Zdrowia” uważa, że jeżeli nie zbudujemy bazy strukturalnej, którą się nazywa podstawowym zabezpieczeniem zdrowotnym, to wprowadzenie w miejsce aktualnych łóżek internistycznych - łóżek opieki długoterminowej spowoduje, że na tych łóżkach internistycznych, które zostaną, będzie leżało po trzech pacjentów na jednym łóżku. - Strategia musi być wprowadzana całościowo, musi być harmonogram. Zwróćmy też uwagę na jakość. Nie cieszmy się, że o 50% wzrosła liczba wystawionych recept elektronicznych, bo to nie jest miernik. Ważne, jak się w tym czasie wydłużył czas porad i dostępność do lekarza. Jeżeli z systemu odejdzie 20% lekarzy, bo są to dobrzy lekarze, ale wiekowi i nie są w stanie obsłużyć urządzeń - to może przestaniemy się cieszyć z tych elektronicznych recept. Wypełnianie dokumentacji elektronicznej trwa dwa razy dłużej niż nieelektronicznej.

• Anna Rulkiewicz, prezes zarządu Grupy Lux Med i prezes zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej podkreślała, że najważniejsza się efektywność i skupienie się na tym, żeby unikać marnotrawstwa w systemie. Zwiększanie finansowania też jest oczywiście bardzo ważne, ale jeśli nie opanujemy efektywności systemu, to pieniądze i tak będą uciekały. To musi iść w parze. Przesunięcie siły na podstawową opiekę zdrowotną - ona zapewni pomoc dla pacjentów i jest mniej kosztochłonna. Kontynuacja digitalizacji, żebyśmy widzieli tych pacjentów w systemie - to nam pomoże nie tylko w koordynacji, ale w zagwarantowaniu ciągłości opieki nad pacjentem. Podsumowując: skuteczność, jakość i absolutnie profilaktyka.

• Magdalena Kołodziej, wiceprezes Fundacji My Pacjenci opowiedziała się za zwiększeniem finansowania, ale i patrzeniem szeroko na system, by te środki były optymalnie wykorzystane: - Spojrzenie na skalę wydatków prywatnych - zadbanie o to, żeby ich dopłacanie przez pacjentów z prywatnej kieszeni było zmniejszane. Ocena kolejek i takie rozwiązanie systemowe, by pacjenta nie stawiać w wiecznej kolejce. Położenie większego nacisku na profilaktykę, edukację, wzmocnienie roli POZ, zadbanie o koordynację leczenia, by pacjent wychodzący ze szpitala po drogich procedurach medycznych, nie miał zaprzepaszczonych wyników terapii. Jakość i bezpieczeństwo - jak najbardziej, ale i dostęp do informacji o nich.

• Stanisław Maćkowiak, prezes zarządu Federacji Pacjentów Polskich kładł nacisk na eliminację nierówności w dostępie do świadczeń zdrowotnych: - Ograniczenie kolejek, większa dostępność leków. Uporządkowanie szpitali w kontekście opieki senioralnej. Zwiększenie finansowania systemu, ale w kolejności najpierw świadczenia, refundacja, w tym rozwiązania systemowe - nowelizacja ustawy refundacyjnej, potem kadry. Systemowa profilaktyka: badania kontrolne, szczepienia - z zaangażowaniem samorządów i resortu zdrowia. Wiedza o zdrowiu - konkretny przedmiot w systemie edukacji.

• Krzysztof Kopeć, prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego zwracał uwagę, że skoro w debatach przedwyborczych wszystkie partie zgadzały się, że wspieranie przemysłu farmaceutycznego w Polsce jest ważne - najwyższy czas przestać o tym mówić i wdrożyć narzędzia stymulujące rozwój: - Na RTR (refundacyjny tryb rozwojowy) czekamy już 4 lata. Po drugie: pacjent powinien być najważniejszy. Konkurencja na rynku leków biologicznych obniżyła ich ceny przeszło o połowę. Wydaje się, że rozwijająca się gospodarka, także rosnące środki NFZ i te, które są generowane z oszczędności na tym rynku, powinny zwiększać dostęp do leków. Powinniśmy przekładać je z restrykcyjnych programów lekowych do katalogu chemioterapii i aptek, po to, żeby pacjent miał bliżej do leków. Powinien też powstać międzyresortowy zespół, w którym osobiście byliby obecni minister zdrowia, prezes NFZ, ale także szefowie resortów gospodarczych. Tylko zlikwidowanie silosowości, o której była już mowa, może pokazać, że działamy w jednym kierunku.

• Krzysztof Groyecki, wiceprezes zarządu Asseco Poland SA wskazywał, że przez wiele lat informatyzacji odnieśliśmy liczne sukcesy, ale nie udało się nam zbudować architektury systemu informatycznego: - Nie wiemy do dzisiaj - jacy interesariusze systemu do jakich informacji mają prawo, jakie informacje powinni otrzymywać i w jakiej formie. Jesteśmy już tak dojrzali technologicznie, że najwyższy czas, żeby tę architekturę zbudować, żeby usiąść razem z organizatorem opieki zdrowotnej, dostawcami i producentami technologii informatycznych i naszkicować taki podstawowy kodeks: jakie informacje do czyich dyspozycji, jakie informacje i kto będzie wytwarzał i do jakich będzie miał prawo. Kolejna kwestia to elektroniczna dokumentacja medyczna - podstawa jakiejkolwiek informatyzacji. W następnej kadencji powinniśmy udostępnić podmiotom prywatnym te zasoby informacyjne, które powstały za publiczne pieniądze. Nie może być tak, że podmioty prywatne nie będą miały dostępu do tych danych, do jakich ma Internetowe Konto Pacjenta. Tylko wtedy damy pacjentom pełną gamę korzyści wynikających z informatyzacji.

• Dr Krzysztof Madej, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej uważa, że problemem jest sposób mówienia o tym, jak trzeba osiągnąć cele, które przytaczamy, a nie jakie to są cele: - W celach mamy zgodność, natomiast w odpowiedzi na pytanie, jak je osiągnąć, zaczynają się problemy. Wystarczy wziąć dowolny program przed wyborami - wyszczególnione są cele, ale nie ma odpowiedzi, w jaki sposób je zrealizować. Dopóki nie będziemy organizowali konferencji i budowali zaplecza eksperckiego dla świata polityki i próbowali odpowiadać na pytanie jak osiągnąć ten cel, nic z tego nie będzie, będziemy cały czas na etapie pobożnych życzeń.

• Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL podkreśla, że system powinien być tak zorganizowany, żeby nie trzeba było co chwilę wdrażać różnych doraźnych działań: - Po pierwsze trzeba uznać, że ochrona zdrowia jest priorytetem, bo wbrew temu co mówi PiS, nie jest priorytetem. Jak się coś planuje na za 10 lat - to nie jest priorytet. Po drugie należy odrzucić ideologiczne uprzedzenia: jeżeli szpital prywatny lepiej działa, to nie możemy go wykreślać tylko dlatego, że prezes partii uważa, że tak nie może być. Po trzecie trzeba powołać niezależny od Ministerstwa Zdrowia i apolityczny zespół ekspertów, który opracuje w ciągu pół roku program. I ten program wprowadzi w życie.

 

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.