RELACJA

- Najprostszą drogą do zbudowania dobrego szpitala jest rezygnacja z najniższej ceny i jak najkrótszego czasu realizacji projektu. Te dwa kryteria przyjęte razem gwarantują najdroższy i najgorszy szpital - powiedział do dyrektorów szpitali podczas XV Forum Rynku Zdrowia dr inż. Michał Grzymała-Kazłowski, prezes spółki Archimed.

W ramach XV Forum Rynku Zdrowia w Warszawie (21-22 października 2019 r.) nie zabrakło eksperckiej dyskusji o projektowaniu, budowie i modernizacji obiektów ochrony zdrowia, począwszy od koncepcji, a skończywszy na użytkowaniu i zarządzaniu inwestycją „pod klucz”.

Z dyskusji wyniknął jeden bardzo ważny wniosek: powstanie nowego lub modernizacja istniejącego obiektu w ochronie zdrowia to proces niezwykle złożony, pełen niuansów, który trzeba zaplanować w najdrobniejszych szczegółach i który „żyje” przez następnych kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Szczególnie ważny jest początek.

Projektowanie nie kończy się na medycynie
Joanna Adasik, dyrektor Departamentu Oceny Inwestycji Ministerstwa Zdrowia, zaznaczała, że funkcje medyczne szpitala - choć są najważniejsze w planowaniu inwestycji - nie mogą zdominować innych jej elementów.

Poinformowała, że departament ma finansowanych 136 projektów, które swoim zakresem obejmują inwestycje w budowę i realizację obiektów ochrony zdrowia. - Wartość kosztorysowa tych inwestycji to ponad 7 mld zł. Z tego 6 mld to kwota, którą te inwestycje będą dofinansowane z budżetu państwa przez MZ. Przypominam, że to tylko projekty budowlane w ochronie zdrowia, a nie wszystkie, którymi się zajmujemy - sprecyzowała.

Zapytana o to, na co inwestorzy powinni zwracać szczególną uwagę przy projektowaniu i planowaniu inwestycji, podkreśliła, że jednym z najważniejszych elementów są kosztorysy. - To na ich podstawie planowany jest poziom wsparcia finansowanego, konstruowane są całe montaże finansowe zadania. Dlatego bardzo ważne jest, aby wartość kosztorysowa inwestycji była określona bardzo rzetelnie i opierała się na aktualnych cenach - mówiła.

Dyrektor Adasik akcentowała, że jeżeli inwestycja oparta jest na zaniżonych kosztorysach, wówczas mogą być trudności z dokończeniem jej walidacji, pojawia się potrzeba szukania dodatkowych źródeł finansowania, co finalnie kończy się przedłużeniem terminu realizacji projektu.

Okiem dyrektorów szpitali
Prof. Maciej Banach, dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, przyznał, że choć jakość opieki powinna się przede wszystkim wyrażać pod postacią kompetencji personelu, to rozumie pacjentki, które z powodu braku tzw. wygody, estetyki obiektu, wybierają szpitale o niższej referencyjności, ale za to wyremontowane, nowoczesne. M.in. dlatego zdecydowano, że placówka przejdzie największą w 30-letniej historii modernizację.

- Od lutego 2014 r. zdobyliśmy prawie miliard złotych na inwestycje. Mam nadzieję, że poprawa elementów pobytowych zacznie odzwierciedlać kompetencje kadry, za które jesteśmy cenieni - mówił.

Podkreślił, że „nie ma osoby, która by go przekonała o braku możliwości zdobycia środków na remonty, nowe inwestycje”. - Są pieniądze w resorcie zdrowia, nauki, CSIOZ, są środki unijne, marszałkowskie, ale trzeba być operatywnym - stwierdził. Zaznaczył, że sam też „chodzi i puka od drzwi do drzwi” w poszukiwaniu fundacji czy prywatnych inwestorów.

- Podjęłam decyzję o rozbudowie dlatego, że w 60-letnim obiekcie nie da się zmodernizować bloku operacyjnego. A jeśli nie funkcjonuje blok, to nie działa połowa lecznicy, a zatem nie ma przychodu - tłumaczyła dr Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

Zdecydowała się na dobudowanie całkowicie nowego pawilonu w tzw. technologii BIM, która - jej zdaniem - minimalizuje kolizje, poprawia efektywność projektowania i pozwala na zarządzanie gotowym obiektem, m.in. szybko lokalizując awarie i poprawiający tym samym bezpieczeństwo pacjentów. - W BIM-ie możemy też na bieżąco rozliczać inwestycję, to jest doskonale widoczne - mówiła. - W kontekście wad można mówić jedynie o wyższej cenie, ale jest to „warte grzechu” - podsumowała.

Dla Dariusza Madery, dyrektora generalnego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, najtrudniejsze było zastanie „pustych szuflad, jeśli chodzi o projekty inwestycyjne, które można wdrożyć”. - Musieliśmy rozpocząć od stworzenia nowych rysunków, rzutów obiektów. Na razie projektujemy w systemie 2D, aby mieć jakiś fundament - tłumaczył. Problemem wewnętrznym było stworzenie zespołu ludzi, który potrafiłby przygotowywać inwestycje.

- Teraz sporym problemem zewnętrznym jest pozyskanie środków. Źródeł finansowania jest dosyć dużo, ale często są niedostosowane do potrzeb szpitala. Dlatego czasem realizujemy te inwestycje, które z naszej perspektywy niekoniecznie są priorytetowe - podsumował. Zaznaczył, że w przypadku pozytywnej oceny w systemie IOWISZ powinien powstać dla wszystkich jednostek oddzielny, dedykowany budżet - taki, jak np. w przypadku dróg.

BIM: czym jest, a czym nie
- W BIM-ie pracujemy od 2000 roku. Bazujemy na metodzie badania potrzeb - zaznaczył dr inż. Michał Grzymała-Kazłowski, prezes Archimedu. Wyjaśnił, że projektowanie „dla ludzi” jest zasadą naukową, a zapewnienie przyjaznej przestrzeni do pracy i leczenia polepsza efekty terapeutyczne i poprawia parametry pracy, włącznie z efektywnością i satysfakcją personelu.

Zaakcentował, że BIM pozwala w łatwy sposób „rozmawiać” z dyrektorami szpitali. - Po to, by dobrze coś zaprojektować, trochę musimy nauczyć się rzemiosła dyrektorów, lekarzy - tłumaczył. Szef Archimedu podkreślił, że człowiek nie może czuć się w szpitalu anonimowy, trzeba mu zapewnić poczucie orientacji, musi mieć możliwość kontaktu z ludźmi - nie tylko przy łóżku, ale przede wszystkim we wspólnych przestrzeniach; należy także zadbać o zieleń.

Jarosław Śmiałek, dyrektor generalny i członek zarządu Vamed Polska zaznaczał, że BIM nie jest przerysowaniem planów 2D na 3D; nie jest też „drogim systemem komputerowym, który za magicznym przyciśnięciem guzika generuje gotowy plan działania”. - Promujemy BIM bardziej jako filozofię pracy, model myślenia. Mówimy raczej o zarządzaniu informacjami - tłumaczył.

- Mówimy też o 20-, 30-letniej inwestycji - obiekcie, który będzie dynamicznie funkcjonować - będzie remontowany, będą w nim adaptowane nowe technologie. Z tej perspektywy proces powstawania koncepcji: planowania, samej budowy i wyposażenia - to z finansowego punktu widzenia element dość krótki i tani. Na etapie koncepcji i planowania może powstać bardzo duża ilość błędów, które potem będą pociągały za sobą koszty. Im więcej uda nam się ich wyłapać na wczesnym etapie, tym lepiej dla całej inwestycji. Dzięki BIM zmiana pojawia się momentalnie w całej dokumentacji planistycznej - podsumował dyr. Śmiałek.

Maciej Dusza, BIM Manager Vamed Polska, sprecyzował, że na początku jesteśmy w stanie bardzo łatwo „na kartce czy wirtualnie wprowadzać zmiany - przesuwać ściany, stropy, dodać czy odjąć kondygnację”. Gdy projekt budowlany jest już zatwierdzony, ta możliwość się kurczy, a im później zauważymy konieczność modyfikacji, tym koszty będą wyższe. - W standardowej technologii całe ryzyko jest po stronie zamawiającego. W przypadku BIM realizator inwestycji może je wziąć na siebie nawet w całości - skonstatował Maciej Dusza.

Klucz nie tylko do inwestycji, ale i do sukcesu
Według dyrektor Joanny Adasik klucz do sukcesu w projektowaniu i realizowaniu budowlanych inwestycji w ochronie zdrowia to umiejętność znalezienia odpowiedzi na pytanie, jakie efekty ma przynieść dana realizacja i pamiętanie w całym procesie, że najważniejsze jest zapewnienie pacjentom szerokiego dostępu do jak najbardziej kompleksowych świadczeń.

- Dla mnie kluczem do sukcesu są ludzie. Jeżeli mamy operatywny zespół, przed którym nie ma problemów, a są wyzwania, to znajdziemy źródło finansowania, przygotujemy i zrealizujemy wspaniały projekt - powiedział prof. Banach.

Dla dr Gałczyńskiej-Zych sukces to „szycie na miarę”, które musi odpowiadać pracownikom, zarządowi, pacjentom, a przy tym cały proces musi mieć odpowiednie przywództwo. - Decydent w szpitalu musi mieć wizję i intuicję - oceniła.

Dr inż. Grzymała-Kazłowski podkreślał rolę analizowania „stanu faktycznego” obiektu przed i na etapie projektowania. - Kluczem do sukcesu jest ścisła współpraca bardzo wielu ludzi zaangażowanych w tworzenie szpitala. Zarządzający określają potrzeby, a inżynierowie robią pod nie określonej wielkości obiekt - mówił. Zaznaczył, że etap projektowania musi być realizowany z najwyższą jakością i przy odpowiedniej ilości czasu.

Dla dyrektora Madery warunkiem sukcesu jest zbudowanie dobrego zespołu wewnętrznego, szczególnie na etapie planowania i projektowania inwestycji.

Jarosław Śmiałek podsumował, że sukces to także możliwość zarządzania gotowym obiektem, co umożliwia technologia BIM. To także - jego zdaniem - „gotowy biznes plan”, który ułatwia planowanie wydatków czy pozyskiwanie innych źródeł finansowania w przyszłości.

 

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.