RELACJA

- Nie chciałbym, aby dokument "Polityka Lekowa Państwa" istniał tylko na papierze. Zależy mi na tym, żeby był dokumentem "żyjącym", który implementuje zapisy legislacyjne i organizacyjne - mówił wiceminister zdrowia Marcin Czech podczas sesji "Polityka lekowa" w ramach XIV Forum Rynku Zdrowia.

Wiceminister zdrowia poinformował, że wiele zmian zostało dokonanych w dokumencie w ostatnich etapach jego tworzenia. Dodano nie tylko część poświęconą edukacji społeczeństwa, ale także kwestie związane z finansowaniem oraz harmonogram prac i plan wdrożeń poszczególnych elementów dokumentu.

Przyznał, że pewne kwestie wymagają jeszcze skonkretyzowania. - Wraz z zespołem, z którym tworzyłem dokument podjęliśmy decyzję, aby pewne zapisy uogólnić. Nie dogoniliśmy rzeczywistości, by ująć niektóre kwestie znacznie bardziej szczegółowo. Zostawiliśmy lekko uchylone drzwi do pewnych zmian, aby je domknąć w legislacji - powiedział Marcin Czech.

Zaznaczył, że chodzi m.in. o zmiany w ustawie refundacyjnej. - To, co w „Polityce Lekowej” jest niedoprecyzowane, będziemy się starali doprecyzować w ustawie refundacyjnej. Mam nadzieje, że także tym razem zmiany będą wprowadzane na podstawie konstruktywnego dialogu społecznego - podkreślał wiceszef resortu zdrowia.

Zmiana praktyki, a nie prawa
W ocenie mec. Marcina Pieklaka z kancelarii DZP, w dokumencie znajduje się odniesienie do kilkunastu aktów prawnych i ich przyjęcie może być o wiele bardziej dość skomplikowane. - Mamy w dokumencie zawartych kilka trudnych tematów. Z jednej strony kwestię RTR (refundacyjny tryb rozwojowy - red.), z drugiej negocjacje cenowych z Komisją Ekonomiczną (KE). Mamy też kwestię rozwiązań, które mogą funkcjonować w ramach Grupy Wyszehradzkiej, choć podobny pomysł grupie krajów Beneluksu nie wypalił - wyliczał prawnik.

Jak dodał, być może będziemy mieć dwie albo nawet trzy nowelizacje poszczególnych aktów prawnych: - Minister mówił, że niektóre akty prawne będziemy dzielić, aby na przykład ustawa refundacyjna weszła w kilku podejściach: jednym, które nie budzi wątpliwości i kolejnych - trudniejszych, wymagających szerszej dyskusji - wskazywał mec. Pieklak.

- Poza tym jest sporo elementów, które nie wymagają zmiany przepisów. Jednym z nich jest certyfikacja KE. Niektóre kwestie wymagają zmiany interpretacji obecnych przepisów i ich stosowania. Jeśli podczas negocjacji z KE rozmowa zaczyna się od najtańszych cen „leków duchów”, a kończy się na obniżce o 10-15 proc. cen leków, które od lat są na rynku, to nadal mamy wiele do zrobienia. To nie wymaga zmian przepisów, ale zmiany praktyki - zaznaczył Marcin Pieklak.

Impulsem jest otwartość na innowacje
Jak oceniła rządowy dokument przedstawicielka firm innowacyjnych? - Z naszej perspektywy bardzo dobrze stało się, że powstał taki dokument z poziomu akceptacji przez Radę Ministrów, który wskazuje i artykułuje pewne kierunki spojrzenia na politykę lekową w połączeniu ze spojrzeniem na przemysł farmaceutyczny - mówiła Anna Kacprzyk, manager ds. innowacji i public affairs Związku Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

- Znalazły się w nim pewne kierunki, korzystne z punktu widzenia rozwoju długoterminowego, zebrane w określone grupy tematyczne. Z punktu widzenia naszych firm najbardziej interesujące i istotne jest to, co dotyczy dostępności rynkowej, dostępności refundacyjnej oraz rozwoju przemysłu farmaceutycznego - dodała.

Zdaniem Anny Kacprzyk, ten długookresowy zakres odnosi się do skutecznych i bezpiecznych leków dla pacjentów, dostępnych na innych rynkach, które to leki mogą pokryć obszary białych plam występujących nadal w naszym kraju: - W dokumencie jest mowa o przeznaczaniu większych środków na nowe terapie. W „pipeline” naszych firm znajduje się bardzo duża liczba leków, które w najbliższych latach będą mogły być dostępne. Dobrze byłoby, aby również polski pacjent miał do tego dostęp. Tym impulsem jest też zwiększenie środków pochodzących z RSS (umowy podziału ryzyka - red.) na terapie lekowe oraz możliwości wykorzystania RSS w oparciu o efekty zdrowotne - wyliczała Anna Kacprzyk.

Jak oceniać te terapie w oparciu o efekty?
- Temat płacenia za uzyskany efekt jest podnoszony bardzo często. Uczestniczyliśmy w kilku spotkaniach, podczas których dyskutowano, by takie instrumenty podziału ryzyka móc wdrażać - przyznała Iwona Kasprzak, dyrektor Departamentu Gospodarki Lekami NFZ.

- Dostrzegam jeden podstawowy problem dotyczący elektronicznego systemu monitorowania programów lekowych - motywację do uzupełnienia tych danych. NFZ zastanawia się nad wykorzystaniem rozwiązania związanego z mechanizmem, który funkcjonuje obecnie w odniesieniu do przekazywania danych sprawozdawczo-rozliczeniowych przez świadczeniodawców, których to kompletność danych przekazanych do NFZ determinuje zapłatę za świadczenia opieki zdrowotnej - dodała.

Jak przyznała, w grę wchodzi też ewentualnie poszerzenie zakresu informacji o pewne proste dane mówiące o sytuacji klinicznej pacjenta oraz o efekcie prowadzonej terapii, by uzyskać informację o skuteczności danego leczenia: - Myślę, że warunkiem uruchomienia takiego przedsięwzięcia jest wybranie jednostki chorobowej, która byłaby dość prosta.

- Dlatego warte rozważania jest wykorzystanie sprawozdawczości, która obecnie jest przekazywana regularnie przez świadczeniodawców na temat poszczególnych świadczeń. Mielibyśmy informację o każdej wizycie pacjenta i przyjętym leku wzbogaconą o dodatkowe informacje kliniczne. To mogłoby nam dać odpowiedź na to, czy dana terapia przynosi założone efekty - podsumowała Iwona Kasprzak.

Choroby rzadkie w strategii rządu
W dokumencie "Polityka Lekowa Państwa" pojawiły się też zapisy dotyczące chorób rzadkich. - Na razie jest to tylko wskazanie kierunku, a brakuje nam jeszcze wiedzy, gdzie chcemy być, jak tam dojechać i kiedy - ocenił Marek Macyszyn, dyrektor generalny na Polskę i Czechy w Vertex Pharmaceuticals.

Przypomniał, że pacjenci na chorobami rzadkimi to specyficzna grupa chorych. Żyją z tą chorobą zazwyczaj od urodzenia i wymagają stałej opieki systemowej: - Jako firma oferujemy leki z obszaru mukowiscydozy, które zwalczają przyczynę choroby. Powodują, że poprawiają się parametry kliniczne, ale też jakość życia tych chorych oraz jakość życia rodzin, które się nimi opiekują. Leki te redukują też liczbę powikłań i zaostrzeń choroby - mówił dyrektor Macyszyn.

- Obecny system oceny efektywności kosztowej nie jest adekwatny do leków stosowanych w chorobach rzadkich. Zaproponowane w dokumencie instrumentarium wielokryterialnej analizy decyzyjnej jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. Ono pojawiało się już m.in. w Kanadzie czy hiszpańskiej Katalonii. W przypadku chorób rzadkich narzędzie to oznacza branie pod uwagę perspektywy pacjenta, jakości jego życia, obciążenie chorobą, rokowanie. Analogicznie jest z punktu widzenia rodziny czy społeczności, w której żyje pacjent z chorobą rzadką - opisał Marek Macyszyn.

Dodał: - Ale bierze też pod uwagę perspektywę systemu ochrony zdrowia, czyli jak ta choroba wpływa na aspekty społeczno-etyczne, koszty pośrednie. Jest to więc podejście, które wychodzi poza efektywność kosztową, w kierunku spojrzenia, jaki realny wpływ na budżet mają choroby rzadkie.

Przewidywalność otoczenia biznesowego
Barbara Misiewicz-Jagielak, dyrektor ds. relacji zewnętrznych w Polpharmie zwróciła uwagę na bardzo istotny zapis w rządowym dokumencie "Polityka Lekowa Państwa" mówiący o zapewnieniu pacjentom dostępie do leków: - Musimy pamiętać o tym, aby zapewnić pacjentom stały i niezakłócony dostęp do leków, także w okresie wystąpienia kryzysów gospodarczych i politycznych. Ważne, by Polska wyprodukowała jak największy asortyment preparatów leczniczych - podkreślała Barbara Misiewicz-Jagielak.

Zaznaczyła, że wszystkim podmiotom powinno zależeć na rozwoju polskiej gospodarki, nie tylko ze względu na dobrobyt obywateli, ale także z uwagi wzmocnienie systemu ochrony zdrowia. - Polska gospodarka, aby wspiąć się na wyższy poziom, musi postawić na produkcję opartą na nowoczesnej specjalistycznej wiedzy. Farmacja jest jedną z najbardziej innowacyjnych gałęzi gospodarki, która stosunkowo dużo reinwestuje - przypominała.

- Polska potrzebuje czempionów gospodarczych, gdyż zwiększa to siły ekspertowe kraju. Wokół czempionów narodowych budowane są ekosystemy i stabilne łańcuchy dostaw, ponadto takie firmy przeznaczają sporą część środków na badania i rozwój. Rząd powinien jak najszybciej zająć się skutecznym, realnym wspieraniem sektora farmaceutycznego - podsumowała Barbara Misiewicz-Jagielak.

W opinii Katarzyny Dubno, dyrektor ds. relacji zewnętrznych i ekonomiki zdrowia w firmie Adamed, ponieważ "Polityka Lekowa Państwa" to dokument rządowy, dlatego musi charakteryzować się szerokim ujęciem, w którym przemysł farmaceutyczny jest element całego systemu ochrony zdrowia.

- Polskie firmy, takie jak Adamed, mają ogromy potencjał i ten potencjał musi zostać wykorzystany. Dzisiaj z jednej strony musimy konkurować cenowo z dostawcami najtańszych leków z Azji, a z drugiej strony mamy nadążać za globalnymi koncernami w wyścigu o innowacje. Bez tej innowacji przemysł farmaceutyczny nie istnieje. To jest jedyna droga do zachowania przewagi konkurencyjnej - podkreślała Katarzyny Dubno.

Dodała: - Dzisiaj największą barierą w rozwoju jest dla nas zmniejszająca się rentowność i ogromna presja na obniżanie cen. Rentowność maleje, stąd możliwości inwestowania, również w badania i rozwój, są ograniczone.

- To co jest nam ogromnie potrzebne, to systemowe wsparcie. Ciągle rozmawiamy o refundacyjnym trybie rozwojowym (RTR) - on jest naprawdę potrzebny. Jeśli chcemy się rozwijać poza granicami kraju, to musimy mieć silną pozycję na rynku macierzystym - tłumaczyła dyrektor Dubno. - Ogromne ważna jest też przewidywalność otoczenia biznesowego, bo nasze projekty są wieloletnie. Jeśli mamy być gotowi z naszymi generykami w momencie, kiedy wygasają patenty, to trzeba zacząć to robić 5 lat wcześniej. Musimy mieć możliwość odpowiednio wczesnego planowania budżetu - dodała.

Payback i 5-letnie decyzje refundacyjne
Z kolei jak podkreślał Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, część elementów z zakresu polityki lekowej państwa nie wymaga implementacji prawnej i przeprowadzania całego procesu legislacyjnego. Przykładowo, tak jest z zastosowaniem art. 13 czy 19 ustawy refundacyjnej, który w dokumencie o polityce lekowej ma wymiar RTR. To zależy jedynie od dobrej woli dwóch resortów i porozumienia się z członkami organu doradczego ministra zdrowia.

- Dokument "Polityka Lekowa Państwa" uwzględnia aspekt przemysłowy, bo minister zdrowia jest dysponentem środków publicznych i kreuje politykę przemysłową Polski, poprzez na przykład możliwości negocjacji Komisji Ekonomicznej i później podejmowane przez niego decyzji. To kształtuje przemysł, możliwości inwestowania, realizacji strategii odpowiedzialnego rozwoju i polityki lekowej, tak, aby pacjent miał zapewnione bezpieczeństwo lekowe, a krajowy przemysł farmaceutyczny mógł to bezpieczeństwo gwarantować - dodał wiceprezes PZPPF.

- Dokument zawiera też bardzo trafne diagnozy. Tylko czasami jest sprzeczny wewnętrznie. Z jednej strony jest tam położony nacisk na kreowanie wartości krajowego przemysłu farmaceutycznego, rozwój leków biologicznych i biorównoważnych, które miałyby powstawać w Polsce. Jednocześnie w tym samym dokumencie całość paybacku jest przerzucana na krajowe podmioty. Podnoszono, że payback jest praktycznie „niewyliczalny”. Proponuję, że payback jest traktowany jako „przepis duch”, to dla porządku powinien być usunięty. Chcielibyśmy również powrotu 5-letnich decyzji refundacyjnych - postulował Grzegorz Rychwalski.


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.