RELACJA

Medycyna jest i będzie jedną z najbardziej innowacyjnych gałęzi gospodarki. Chcemy, aby Polska była postrzegana na świecie przez pryzmat branży, która ma wysoki współczynnik innowacyjności i rozwoju - powiedział wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda, w trakcie sesji "Przemysł farmaceutyczny na gospodarczej mapie Polski" podczas XII Forum Rynku Zdrowia (26-27 października br.).

Krzysztof Łanda zapowiedział, że w rządowym planie opowiedzianego rozwoju medycyna będzie traktowana priorytetowo. - Muszą zniknąć bariery przy wprowadzaniu różnego rodzaju rozwiązań sprzyjających rozwojowi w ochronie zdrowia. Mamy braki w późniejszych fazach badań klinicznych, co wiąże się z mniejszym kapitałem, problemami z komercjalizacją i złym kierunkiem nakładów na R&D - wyliczał Krzysztof Łanda.

Owe braki, jak stwierdził, wiążą się z zaprzepaszczonym potencjałem, który był budowany przez dziesiątki lat po wojnie: - W krajach, które należały do Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG), Polska była odpowiedzialna na IT i przemysł farmaceutyczny. Zaprzepaszczono jedno i drugie, a mogliśmy być w zupełnie innym miejscu niż obecnie - stwierdził.

Wiceminister zdrowia zaznaczył, że w Polsce należy zbudować kompetencje, dzięki którym możliwa będzie ocena innowacyjności leku, na przykład czy ma on potencjał komercyjny.

- To jest cała maszyneria, która wymaga ogromnej wiedzy i kompetencji. Te kompetencje muszą być zarówno w Ministerstwie Rozwoju, Ministerstwie Nauki, w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, w Polskim Funduszu Rozwojowym. W listopadzie ruszą szkolenia, by pracownicy tych instytucji potrafili ocenić potencjał projektów znajdujących się we wczesnych fazach rozwoju - informował wiceminister zdrowia.

Liczy się współpraca
Maciej Bogucki, ekspert w Zespole ds. Konkurencyjności Branży Farmaceutycznej przy Ministerstwie Rozwoju uważa, że branża farmaceutyczna nie rozwija się w Polsce tak szybko, jak powinna: - Mamy solidny fundament, lecz nie rozwija się adekwatnie do możliwości. Słowenia i Węgry mają pod tym względem większe osiągnięcia - powiedział Maciej Bogucki.

Mimo to twierdzi, że można liczyć na przełomowe innowacje w naszym kraju: - Nie ma znaczenia, kto na końcu skomercjalizuje projekt. Twierdzenie, że w Polsce można postawić tylko na lokalny lub tylko globalny kapitał jest bezzasadne. W branży farmaceutycznej liczy się współpraca. Produkcja leków jest dla Polski niezwykle ważna i powinna zajmować godziwe miejsce w gospodarce.

Ekspert dodał, że branża farmaceutyczna w Polsce powinna otrzymywać wsparcie ze strony państwa: - Jeżeli takiej pomocy nie otrzyma, to rozwój będzie zdecydowanie niewystarczający. Rozwijający się dialog miedzy administracją publiczną a branżą farmaceutyczną daje powody do optymizmu, jednak ten dialog musi być jeszcze bardziej efektywny - zaznaczył.

Cele strategiczne
Bohdan Wyżnikiewicz, dyrektor Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową zgadza się z wiceministrem Łandą, że przemysł farmaceutyczny był przez lata lekceważony przez administrację państwową, jednak - jego zdaniem - teraz to się zmieniło.

- Opracowaliśmy strategię dla Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, która sięga 2030 roku. Zgodnie z wizją i celami strategicznymi, przemysł farmaceutyczny stanie się czołowym przemysłem wysokich technologii. Wkład tej branży w badania i rozwój jest tak duży, że pod względem wielkości nakładów znajduje się zaraz po motoryzacji. To o czymś świadczy. Nie uważam, że ten przemysł jest przestarzały - podkreślał dyrektor Wyżnikiewicz.

Jego zdaniem, przemysł będzie korzystał ze współfinansowania ze środków publicznych na badania z racji umieszczenia rozwoju farmacji na liście założeń strategicznych państwa.

Cele strategiczne wyznaczone w projekcie zakładają umocnienie pozycji lidera na rynku leków generycznych, podnoszenie poziomu innowacyjności, spójną i stabilną politykę lekową oraz zmniejszenie ujemnego salda w obrocie lekami.

Model harmonijny
- Farmacja nie jest flagową branżą polskiej gospodarki, a rewolucje w tym obszarze występują już od dłuższego czasu. Ponadto w Polsce istnieją instytucje naukowe, które wpierają różnorodne inicjatywy badawcze - twierdzi Jan Staniłko, zastępca dyrektora Departamentu Innowacji w Ministerstwie Rozwoju.

Poruszył też kwestię wydatków publicznych na innowacje: - Ministerstwo Rozwoju przygotowało wstępne propozycje w celu zmiany pierwotnej wersji modelu refundacji zaproponowanej w ustawie refundacyjnej. W nowym modelu znajduje się dwupoziomowy sposób oceniania roli przedsiębiorstwa w gospodarce oparty na aktywnościach mikroekonomicznych - informował Jan Staniłko.

Jego zdaniem tak sformułowany model oceny sprawi, że premiowane będą te firmy, które prowadzą na rynku polskim działalność aktywną z punktu widzenia strategicznego.

- Branża farmaceutyczna musi zorganizować się w ekosystem i całość. Powinna funkcjonować w sposób harmonijny, czyli posiadać zarówno struktury wspierające kierunkowe finansowanie, odpowiednią infrastrukturę badawczą, wparcie dla działań komercyjnych, jak i działania kliniczne - wyliczał przedstawiciel Ministerstwa Rozwoju.

Wskazywał, że obecny system jest od wielu lat „rozrywany” przez interesy poszczególnych graczy. - Strategie indywidualne w dłuższej perspektywie nie przynoszą dobrych efektów. Dla polskiej branży farmaceutycznej istotne byłoby więc wsparcie przez kilka globalnych firm innowacyjnych w komercjalizacji projektów znajdujących się we wczesnych fazach - uważa dyrektor Staniłko.

Dodaje: - Ważne są trwale relacje z takimi koncernami. Daje to szansę wyłonienia się w Polsce nowych podmiotów.

Z Polski na świat
- W planie odpowiedzialnego rozwoju wicepremiera Mateusza Morawieckiego zidentyfikowano priorytetowe inwestycje w gospodarce, które mają spełnić kilka kryteriów. Pierwszy to tworzenie ośrodków R&D, kolejne to zatrudnienie pracowników na stałych kontraktach oraz promowanie współpracy lokalnego łańcucha dostaw - wyliczał Krzysztof Kępiński, dyrektor Pionu Relacji Zewnętrznych w GSK.

Jego zdaniem, to ostatnie kryterium wymaga szczególnie szerokiego spojrzenia: - Obejmuje eksport, wpływy z podatków CIT, PIT, VAT oraz składek ZUS. Nasza firma nawiązała współpracę z ponad 2 400 partnerami handlowymi, w ponad 90 proc.% przypadkach są to polskie firmy.

Kępiński zapowiedział, że firma GSK zainwestuje w kolejne 200 miejsc pracy w obszarze IT, cyberbezpieczeństwa, zarządzania, monitorowania oraz w produkcję leków.

- Ważnym elementem rozwoju jest zachęcanie liczących się firm na świecie do inwestycji w Polsce, ale równie ważna jest rola Ministerstwa Rozwoju i resortu zdrowia, aby dbać o inwestycje, które w Polsce już zostały poczynione - dodał.

Nie osiągnęliśmy szczytu naszych możliwości
Sebastian Szymanek, dyrektor generalny firmy Polpharma, ocenił jednak, że krajowy przemysł farmaceutyczny jest tylko „cienkim paseczkiem” w porównaniu do przemysłu spożywczego czy motoryzacyjnego.

- Nie zgodzę się z tym, że jako branża farmaceutyczna osiągnęliśmy szczyt naszych możliwości. Warto spojrzeć na Irlandię. W ostatnich latach ta branża osiągnęła niemal 18% produkcji w stosunku do całego przemysłu wytwórczego w kraju - podkreślał.

Jego zdaniem, w branży farmaceutycznej, zwłaszcza generycznej, drzemią jeszcze ogromne rezerwy. Krajowe firmy dużo inwestują w produkcję i rozwój: - Przyszłość wcale nie należy tylko do biotechnologii. Polska ma szansę stać się pionierem w produkcji leków generycznych, niosących wartość dodaną - uważa Sebastian Szymanek.

Podał przykład leków złożonych, które stanowią nadwyżkę eksportową w Niemczech. Zaznaczył, że jego firma wchodzi jednocześnie w obszar leków biologicznych. Jednak ze strony państwa oczekuje z jednej strony „inteligentnych rozwiązań refundacyjnych”, a z drugiej wsparcia w postaci dyplomacji politycznej stawiającej na eksport takich produktów.

Zaplecze biotechnologiczne dla świata
Jak przypomniał Jarosław Oleszczuk, członek zarządu Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, proces tworzenia innowacyjnego produktu można podzielić na cztery etapy.

- W badaniach laboratoryjnych wartością jest identyfikowanie potencjalnego rynku. Drugim elementem są badania przedkliniczne. Następnie są badania kliniczne oraz komercjalizacja produktu. Każdy etap jest istotny - wyliczał ekspert.

Patrząc na to, jak wyceniane są produkty na poszczególnych etapach, najważniejszym momentem jest zakończenie I lub II fazy badań klinicznych: - To są momenty, kiedy globalne koncerty kupują dany projekt wraz z całą firmą biotechnologiczną, płacąc za transakcje miliardy dolarów - stwierdził Jarosław Oleszczuk.

- Jeżeli chodzi o innowacyjność w Polsce, to jestem wielkim optymistą. Polska może stać się potężnym zapleczem biotechnologicznym dla świata. Ma szansę stworzyć warunki do powstawania biotechnologicznych start-upów, które później staną się łakomym kąskiem dla światowych gigantów - mówił przedstawiciel Infarmy.

Wskazał także na kapitał ludzki, który stanowi w tej branży niezwykle ważny element: - Branża farmaceutyczna zatrudnia w Polsce około 25 tys. osób. Ponadto generuje pośrednio około 100 tys. miejsc pracy - podsumował Jarosław Oleszczuk.

 

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH