RELACJA

Polska na tle Europy - ze względu na wysoką wyszczepialność - ma jedną z najstabilniejszych sytuacji epidemiologicznych. O tym, że powszechne szczepienia są jedną z najlepszych inwestycji w zdrowie obywateli, specjaliści przekonują od lat. Teraz wskazują na zmiany potrzebne w kalendarzu szczepień.

W opinii ekspertów związanych z Programem Szczepień Ochronnych obecnie najpilniejszą zmianą jest wprowadzenie w kraju powszechnych szczepień przeciwko pneumokokom, co podkreślano podczas sesji "Szczepienia ochronne w Polsce", która odbyła się w ramach XI Forum Rynku Zdrowia w Warszawie.

Sukcesy, ale i nowe zagrożenia

Prof. Andrzej Wojtczak, przewodniczący Składu X Kadencji Rady Sanitarno-Epidemiologicznej GIS, otwierając sesję przypomniał, że dzięki masowym szczepieniom udało się całkowicie wyeliminować wiele chorób zakaźnych, co stanowi jednoznaczny dowód, że szczepienia są potrzebne.

Jak zaznaczał lata doświadczeń wskazują, że nie należy się obawiać o bezpieczeństwo szczepień. Szczepionki bowiem, zanim zostaną dopuszczone do stosowania, przechodzą szczegółowe badania skuteczności i bezpieczeństwa.

Prof. Wojtczak przekonywał też, że nowoczesne szczepionki nie zawierają składników komórkowych, a dzięki temu zdecydowanie rzadziej po ich zastosowaniu dochodzi do odczynów poszczepiennych. Generalnie, są lepiej tolerowane niż szczepionki z komórkowym składnikiem, zawartym w szczepionkach starszej generacji.

- Dziś mamy do dyspozycji szczepionki skojarzone, które chronią przed większą liczbą chorób zakaźnych, przy ograniczonej liczbie iniekcji. Mniejsza liczba wkłuć to także mniejsza liczba ewentualnych działań niepożądanych - tłumaczył.
Profesor Wojtczak zwrócił uwagę, że dzięki postępowi medycyny i skuteczności szczepień przestaliśmy bać się chorób zakaźnych, ale to poczucie bezpieczeństwa może okazać się złudne.

- W miejsce chorób, z którymi się rozprawiliśmy, pojawiły się nowe, a część wirusów i bakterii, które je wywołuje uodporniła się na leki. To zaś sprawia, że walka z nimi staje się bardzo trudna. Tak jak w przypadku niektórych chorób wywołanych przez pneumokoki - komentował.

Jak to zrobiono w Finlandii

Dr Arto Palmu, z Narodowego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej Finlandii wskazywał, że mimo postępu medycyny zakażenia bakteryjne wciąż są poważnym problemem, zwłaszcza w przypadku grup ryzyka, takich jak dzieci i osoby starsze.

- Inwazyjnej chorobie pneumokokowej (IChP), towarzyszy wysoka śmiertelność i wysoki procent powikłań. Dlatego w Finlandii w 2010 r. zdecydowano o wprowadzeniu szczepień przeciwko pneumokokom do krajowego Programu Szczepień Ochronnych. Prowadzone są z zastosowaniem preparatu, który zapobiega 10 serotypom najczęściej wywołującym ciężkie zakażenia pneumokokowe wśród dzieci w wieku do 5 lat - wyjaśniał.

Dr Palmu omówił badania dotyczące oceny efektywności szczepionki przeciwko pneumokokom (PHiD-CV) w profilaktyce inwazyjnej choroby pneumokokowej u dzieci w Finlandii, które przeprowadzono na grupie blisko 50 tys. dzieci.

Ekspert podkreślał, że np. w grupie, w której szczepienie rozpoczęto przed 7. miesiącem życia, skuteczność szczepionki w zapobieganiu potwierdzonej IChP wywołanej przez typ pneumokoka uwzględniony w szczepionce wynosiła do 92 do 100% a skuteczność szczepionki w zapobieganiu potwierdzonej IChP wywołanej przez dowolny typ pneumokoka wynosiła 93%.

W grupach włączonych do badania po 7. miesiącu życia skuteczność szczepionki w zapobieganiu potwierdzonej IChP wywołanej przez dowolny typ pneumokoka wynosiła 100%. W tej grupie nie zaobserwowano także ciężkich działań niepożądanych związanych ze szczepieniem.

- Tym samym nasze doświadczenie z zastosowaniem 10-walentnej skoniugowanej szczepionki przeciwko pneumokokom w profilaktyce inwazyjnej choroby pneumokokowej u dzieci wskazuje na jej wysoką skuteczność i bezpieczeństwo - komentował specjalista z Finlandii i dodał, że szczepienia chronią nie tylko poszczególnych zaszczepionych. Jeżeli są prowadzone masowo, mają też wpływ na odporność populacyjną.

Korzystne zmiany od 2017 r.

Prof. Mirosław Wysocki, dyrektor Narodowego Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny przyznał, że w Polsce szykują się duże zmiany w kalendarzu szczepień. Z budżetu państwa refundowane mają w końcu być szczepienia przeciwko pneumokokom i meningokokom.

- Szczepienia przeciwko pneumokokom mają być wprowadzone w populacji dzieci do 2. roku życia oraz w szerszym zakresie w grupach ryzyka nawet do 19. r.ż. W dalszej kolejności planowane jest wprowadzenie szczepionek przeciw meningokokom dla dzieci od 2. do 5. r.ż. oraz wirusowi HPV dla dziewczynek pomiędzy 9. a 13. r.ż. - oznajmił profesor i dodał, że zmiany dotyczą też samych szczepionek.

Preparaty starszej generacji mają być wymienione na szczepionki wysoko skojarzone (np. 5 w jednej i 6 w jednej), w tym bezpieczniejszymi preparatami przeciw krztuścowi. Zmiany mają wejść w życie w 2017 roku.

Prof. Wojtczak zwrócił uwagę, że rozszerzenie kalendarza szczepień ma być efektem przeniesienie finansowania obowiązkowych szczepień ochronnych z resortu zdrowia do NFZ.

Ekspert zaznaczył, że zgodnie ze zmianami to płatnik będzie zobowiązany do finansowania zakupu szczepionek potrzebnych do przeprowadzania obowiązkowych szczepień ochronnych dla osób ubezpieczonych. Środki na ich zakup będą określane w planie finansowym Funduszu. Zmiana wpłynie na większą elastyczność podejmowania decyzji o rozszerzaniu listy chorób objętych działaniami profilaktycznymi w formie szczepień ochronnych.

Bezpieczeństwo szczepień

Specjaliści odnieśli się także do dyskusji na temat bezpieczeństwa szczepień. Jak podkreślali w ostatnich latach w Polsce rejestrowanych jest około 1000-1500 przypadków wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych rocznie. W większości są to odczyny o lżejszym charakterze, niemniej miały miejsce pojedyncze poważne lub ciężkie NOP.

- Ruchy antyszczepionkowe skupiają pseudonaukowców, którzy nie mają żadnych argumentów na poparcie głoszonych tez. Nie potrafią udowodnić, jaki związek ma ADHD, czy autyzm z profilaktyką w formie szczepień, chociaż przekonują, że tak jest. Obalić trzeba też opinie wskazujące na brak potrzeby szczepień na takie choroby jak polio czy odra. Antyszczepionkowcy twierdzą, że chorób tych nie ma, a dzieci niezaszczepione wcale nie zapadają na te choroby. A dlaczego nie chorują? Ponieważ korzystają z tego, że większość ludzi jest zaszczepiona - komentował prof. Wysoki.

Rola samorządów

Wojciech Wysoczański, dyrektor Wydziału Oceny Technologii Medycznych w Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przyznał, że samorządy zainteresowane realizacją programów zdrowotnych najczęściej skupiają się na szczepieniach. Ten rodzaj profilaktyki przedkładany jest w blisko połowie składanych do AOTMiT programów.

Jak podkreślił dyr. Wysoczański, w większości spotykają się one z pozytywną oceną Agencji. - Istotną wartością tych programów są akcje edukacyjne. Połączenie szczepień z akcja edukacyjną ma, bowiem całkiem inną wartość. Wiele samorządów zaczyna dostrzegać potrzebę edukacji w zakresie chorób przenoszonych drogą płciową - mówił.

Dodał, że na Dolnym Śląsku przy okazji programu szczepień przeciwko HPV prowadzono akcje edukacyjną dotyczącą raka szyjki macicy skierowaną nie tyle do samych dziewczynek, które byłe objęte programem, ale całych rodzin. W jej trakcie podkreślano wagę badań cytologicznych w walce z nowotworem. - W efekcie w regionie znacząco zwiększyła się liczba takich badań - komentował Wojciech Wysoczański.

Eksperci zgodzili się, że obecnie odczuwalnie brakuje w kraju promocji szczepień i skutecznej edukacji dotyczącej tego rodzaju profilaktyki.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH