Wnioski z kontraktowania i przyszłość szpitali

Trzecia debata w tegorocznej edycji cyklu "Regionalnych spotkań menedżerów ochrony zdrowia", organizowanych przez Grupę PTWP SA - wydawcę miesięcznika Rynek Zdrowia i oraz portalu rynekzdrowia.pl, odbyła się 7 marca br. w Lublinie.

Multimedia

Multimedia

Jacek Ryński

2,09 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

AGENDA

Program konferencji

0,2 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

Konferencja w lubelskim hotelu Victoria zgromadziła ok. 200 osób, a wśród 20 prelegentów byli m.in.: przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, Okręgowej Rady Lekarskiej w Lublinie oraz dyrektorzy kilkunastu szpitali z terenu woj. lubelskiego.

Debata stała się znakomitą okazją m.in. do podsumowania przebiegu postępowań konkursowych obejmujących świadczenia zdrowotne finansowane przez NFZ, omówienia sytuacji ekonomicznej szpitali na Lubelszczyźnie, ich restrukturyzacji oraz ewentualnych przekształceń.

Przekształcenia: tak, ale...
Mówiąc m.in. o planowanych przekształceniach szpitali podległych samorządowi wojewódzkiemu, Zbigniew Orzeł, dyrektor departamentu zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego, stwierdził: – Najlepszym rozwiązaniem wydaje się napisanie strategii dotyczącej funkcjonowania szpitali w uzgodnieniu ze wszystkimi zainteresowanymi podmiotami.

Czy możliwe jest przekształcenie w spółki prawa handlowego publicznych lecznic na Lubelszczyźnie na zasadach przewidywanych w ustawie o działalności leczniczej (zakłada m.in. przejęcie przez organ założycielski zobowiązań przekształcanych SPZOZ-ów)?

– Zadłużenie jednego z naszych szpitali sięga 50 mln zł i spłata takiej kwoty przekracza obecnie możliwości samorządu wojewódzkiego. Jednak z 22 jednostek „marszałkowskich” w woj. lubelskim, 19 potencjalnie moglibyśmy przekształcać – odpowiedział dyrektor Zbigniew Orzeł. – Pojawią się jednak pytania: dlaczego temu, a nie innemu zakładowi zostały spłacone zobowiązania, dlaczego u jednych były one pokryte w całości, zaś u innych częściowo?

Dyrektor Orzeł zaznaczył, iż szpitale powinny być restrukturyzowane i przekształcane, jednak ustawa nie daje samorządowi woj. lubelskiego odpowiedniego instrumentu: – Chodzi m.in. o zagwarantowanie wystarczającego czasu na oddłużenie oraz pomocy publicznej pozwalającej spłacić większą część cywilno-prawnych zobowiązań publicznych ZOZ-ów.

Pożegnanie z ZOZ-ami
Krzysztof Tuczapski, do niedawna prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego Sp. z o.o, który 1 marca br. objął stanowisko dyrektora Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, stwierdził m.in., że ustawa o działalności leczniczej jest kluczową w całym tzw. pakiecie zdrowotnym i do pewnego stopnia stanowi swoistą konstytucję systemu ochrony zdrowia w Polsce.

– Przecież nasze szpitale praktycznie nadal funkcjonują w oparciu o ustawę z 1991 r., która powstawała w zupełnie innych niż obecnie realiach społeczno-gospodarczych i politycznych – przypomniał Krzysztof Tuczapski. Dodał, że mimo wielu nowelizacji ustawy o ZOZ-ach, regulacja ta „wypaliła się” ze względów organizacyjnych oraz prawnych, m.in. za sprawą wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej.

– Ustawa o działalności leczniczej oczywiście nie jest doskonała – zaznaczył dyrektor Tuczapski. – Jako eksperci biorący udział w konsultacjach dotyczących tego projektu, mieliśmy pewne zastrzeżenia co do zbyt szybkiego tempa prac legislacyjnych. Jedną z największych korzyści, jakie przynosi nowa ustawa, to faktyczna likwidacja podziału na podmioty publiczne i niepubliczne.

– Zniknie sformułowanie „zakład opieki zdrowotnej”, nieznane w innych krajach... – mówił Krzysztof Tuczapski. – Nazwa „jednostka działalności leczniczej” jest zdecydowanie lepsza i obejmuje zarówno podmioty funkcjonujące w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, jak i działające głównie na rynku komercyjnym.

Jeśli nie spółka, to co?
Jacek Solarz, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Bożego w Lublinie, przewodniczący Konwentu Szpitali Miasta Lublin, przypomniał swoją wypowiedź podczas lubelskiej konferencji Rynku Zdrowia... sprzed dwóch lat.

– Pytałem wówczas: jeśli nie spółki, to jaka inna forma prawna funkcjonowania szpitala jest bardziej właściwa? W ciągu tych dwóch lat, poza spółką, a także ostatnio – jednostką budżetową – politycy nic nowego nie zaproponowali – stwierdził dyrektor Solarz. Wskazywał na zalety, ale także ograniczenia związane z działalnością szpitalnych spółek prawa handlowego.

– Zwolennicy tej formy mówią m.in. o możliwościach dokapitalizowania placówek i funkcjonowaniu w oparciu o racjonalne zasady ekonomii. Przeciwnicy szpitalnych spółek mogą natomiast powiedzieć, że Konstytucja przewiduje zapewnienie wszystkim obywatelom równego dostępu do świadczeń zdrowotnych – powiedział Jacek Solarz.

Dodał, że mimo różnych wątpliwości dotyczących ustawy o działalności leczniczej, opowiada się za przekształceniem szpitali w spółki prawa handlowego: – Przesłałem stronie rządowej ok. 30 uwag do tej ustawy. Nie zapominajmy jednak, że to nie sama forma prawna decyduje o tym, jak postrzegany jest szpital. Decyduje o tym jakość i dostępność świadczeń oraz ich poziom finansowania przez NFZ.

Dylematy edukacyjne
W części dyskusji poświęconej planowanemu modelowi kształcenia lekarzy i sytuacji kadrowej w ochronie zdrowia na Lubelszczyźnie, dr Leszek Buk, zastępca prezesa Okręgowej Rady Lekarskiej w Lublinie, odniósł się do niektórych zapisów znowelizowanej ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

– Samorząd lekarski włączył się do tego ekspresowego tempa legislacyjnego i w pewnym momencie stał się wrogiem publicznym numer jeden pani minister Ewy Kopacz – mówił doktor Buk. – Nie zmieniliśmy jednak naszego zdania i nadal uważamy, że praktyczne skrócenie studiów medycznych jest błędem.

Leszek Buk podkreślał, że szybki rozwój medycyny powinien skłaniać decydentów do wydłużenia toku studiów.

– Ich skracanie spowoduje, że będzie trzeba pomijać jakiś etap kształcenia. W założeniach resortu zdrowia, na ostatnim, V roku, student, którego mamy nadal uczyć, będzie musiał także leczyć pacjentów, nie posiadając jeszcze ku temu żadnych uprawnień. Jaki więc będzie status takiej osoby – czy to już jest lekarz, czy jeszcze student? – pytał wiceprezes Okręgowej Rady Lekarska w Lublinie.

Kontrakty, czyli po dogrywkach
Andrzej Kowalik, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, podsumowując ostatnie kontraktowanie świadczeń, przypomniał m.in., że z końcem ubiegłego roku na Lubelszczyźnie wygasło praktycznie 100% umów z NFZ.

– Dlatego musieliśmy ogłaszać setki postępowań, a komisje konkursowe pracowały codziennie do późna. Oferty złożyło ponad 5,2 tys. podmiotów, z tego wybraliśmy ponad 3 tys. Jednak ok. 2 tys. kontraktu nie dostało. To spowodowało liczne protesty. Do NFZ wpłynęły petycje podpisane przez około 100 tysięcy osób – mówił Andrzej Kowalik, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Zapewnił, że kierownictwo oddziału nie dopuści już do takiego stanu, aby umowy na wszystkie rodzaje świadczeń wygasły w tym samym czasie. Zastępca dyrektora oddziału zaznaczył, że teraz umowy z placówkami podpisano na trzy lata. Wszystkie wygasną z końcem 2013 r. Jednak można przedłużyć je aneksem na rok lub dwa lata – za zgodą prezesa NFZ. W niektórych przypadkach lubelski oddział Funduszu skorzysta z takiej możliwości.

Ten zabieg pozwoli ogłosić w jednym roku np. konkursy na poradnie specjalistyczne, w kolejnym dla gabinetów stomatologicznych, a w jeszcze następnym dla oddziałów szpitalnych.

Po dodatkowych konkursach kontrakty zawarte zostały w tym roku także z wieloma poradniami specjalistycznymi, które za pierwszym podejściem umów z NFZ nie podpisały: – Wielu oferentów obniżało ceny nawet o 10%, co pozwoliło zwiększyć pulę pieniędzy na świadczenia. Właśnie w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej ten wzrost był najwyższy, wyniósł 8,5% – podkreślił Andrzej Kowalik.

Problemy nie są nowe
Oceniając sytuację finansową Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, Dorota Chodowska – zastępca dyrektora ds. ekonomicznych tej placówki, powiedziała m.in.: – Rok 2010 zostanie zamknięty mniejszą stratą niż 2009. Jednak nadal mamy zobowiązania wymagalne, których nie jesteśmy w stanie pokryć ze środków NFZ. Dlatego przystąpimy do restrukturyzacji finansowej.

– Będziemy szukać nowych, zewnętrznych źródeł finansowania, aby spłacić zaległości wobec dostawców, którzy tracą już cierpliwość. Musimy więc podpisać ugody – zapowiada dyrektor Chodowska.

Dziecięcy Szpital Kliniczny dwukrotnie występował o kredyt bankowy. Bezskutecznie. – Banki wymagały zabezpieczenia, którego nasz organ założycielski, czyli uczelnia, nie mógł udzielić ze względów formalnoprawnych. Będziemy szukali innych rozwiązań.

Także Jacek Ryński, prezes firmy Electus SA, zwrócił uwagę na to, że publiczne szpitale nie mają dostępu do bankowych kredytów: – I w tym właśnie tkwi problem, a nie w samym fakcie, że szpitale muszą pożyczać pieniądze, m.in. na swój rozwój czy restrukturyzację – zaznaczył prezes Ryński.

Przypomniał zarazem, że zapotrzebowanie na środki finansowe rośnie w całym sektorze publicznym: – Tylko zadłużenie samorządów sięga 48 mld zł i także wzrasta.

Z danych zawartych w raporcie Electusa wynika, iż największe zapotrzebowanie finansowe zgłaszają SPZOZ-y w województwach: mazowieckim, małopolskim, śląskim.

– Ze względu na sytuację gospodarczą w Polsce, pieniędzy w ramach kontraktów z NFZ nie będzie więcej. Może więc warto spojrzeć na ochronę zdrowia jak na segment sektora publicznego i pomyśleć o tym, aby – podobnie jak jednostki samorządu terytorialnego – ów segment korzystał z podatków.

Marian Przylepa, dyrektor, Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie podkreślał, że problemy z kontraktowaniem 2011 nie zaczęły się w 2010 roku, ale znacznie wcześniej...

– Wszelkie nieszczęścia, które powodują niezadowolenie świadczeniodawców sięgają roku 2004, kiedy adresatem naszych uwag przestał być oddział wojewódzki, z stała się nim centrala NFZ – mówił dyrektor SPSK nr 4 w Lublinie. – Krótko mówiąc – kilka lat temu, zamiast udoskonalać sprawdzony w innych krajach system kas chorych, wprowadzono instytucję centralną, która pozbawiła kasy regionalne, wówczas jeszcze niewielkiej, ale jednak ważnej samodzielności – ubolewa Marian Przylepa.

Finansowanie
– Do dzisiaj także odczuwamy skutki wprowadzonego w środku roku okresu rozliczeniowego, w lipcu 2008 r. – systemu JGP. Od tamtego czasu praktycznie nie zmienił się poziom finansowania procedur, mimo m.in. inflacji i niebagatelnego wzrostu kosztów eksploatacji, w tym mediów oraz wartości obowiązkowej polisy ubezpieczeniowej – wyliczał dyrektor Przylepa.

Punkt widzenia prywatnych świadczeniodawców przedstawił Sławomir Sawulski, wiceprezes i dyrektor naczelny Centrum Medycznego Sanitas Sp. z o.o. w Lublinie: – Jako podmioty niepubliczne jesteśmy uzupełnieniem systemu. Jednak współtworzymy go, dlatego finansowanie usług medycznych powinno uwzględniać potrzeby świadczeniodawów o różnej formie własności.

Prezes Sawulski wskazał m.in. na hospitalizację jednodniową, jako preferowaną przez pacjentów:  – Stosowanie metod małoinwazyjnych pozwala pacjentom szybciej powrócić do zdrowia i aktywności zawodowej. Tymczasem w województwie lubelskim na hospitalizacje jednodniowe NFZ przeznaczył zaledwie 0,66% ogółu środków na leczenie szpitalne – dodał Sławomir Sawulski.

Powstanie rada, będzie strategia
Krzysztof Tuczapski, dyrektor Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, zadeklarował, że jest otwarty na dyskusję ze wszystkimi podmiotami: – Nie będziemy dzielić świadczeniodawców na publicznych i niepublicznych. Najgorzej jest, kiedy po obu stronach brakuje wiedzy o oczekiwaniach i argumentach drugiej strony.

Dyrektor Tuczapski zapowiedział także przeznaczenie dodatkowych środków na medycynę szkolną w woj. lubelskim, co powinno nastąpić w kwietniu tego roku.

– W trudnych warunkach negocjacyjnych, przy ograniczonych środkach, zawarte zostały 3-letnie kontrakty z Funduszem. Jesteśmy więc w dobrym momencie, aby wspólnie uzgodnić strategię dla opieki zdrowotnej w naszym województwie na najbliższe lata. Dlatego, podobnie jak na Pomorzu, tworzymy radę ds. ochrony zdrowia, w skład której wejdą różne podmioty – mówił Tomasz Pękalski, wicemarszałek województwa lubelskiego odpowiadający za politykę zdrowotną w regionie, były dyrektor lubelskiego NFZ.

– Potrzebny jest dobrze przemyślany plan organizacji leczenia, w tym między innymi sieci szpitali wojewódzkich w regionie, konsolidacji wybranych oddziałów – zaznaczył marszałek Pękalski. Wskazał także na niebezpieczną lukę pokoleniową wśród lekarzy wielu specjalności w woj. lubelskim, a także w całym kraju, m.in. radiologów, chirurgów i anestezjologów.

Pełna, obszerna relacja ze wszystkich dyskusji panelowych podczas lubelskiej konferencji - już w najbliższym, kwietniowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

Organizator: Grupa PTWP, wydawca miesięcznika i portalu Rynek Zdrowia. Tel.: 32/ 209 13 03; e-mail: wojciech.wodynski@ptwp.pl Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH