Regionalne spotkanie menedżerów ochrony zdrowia (Łódź)

Inauguracyjna debata tegorocznej, piątej już edycji cyklu "Regionalnych spotkań menedżerów ochrony zdrowia" - organizowanych przez Grupę PTWP, wydawcę miesięcznika i portalu Rynek Zdrowia - odbyła się 21 listopada 2011 r. w Łodzi.

Multimedia

AGENDA

Agenda

0,3 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

Konferencja zgromadziła ok. 200 osób, a wśród ponad 20 prelegentów byli m.in.: przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego, Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi, Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi oraz dyrektorzy kilkunastu szpitali z terenu woj. łódzkiego.

Dyskusja dotyczyła m.in. wybranych wskaźników zdrowotnych w woj. łódzkim na tle innych regionów Polski, struktury placówek, oddziałów i łóżek szpitalnych, sytuacji kadrowej zakładów opieki zdrowotnej w Łódzkiem, a także obecnego stanu i możliwości przekształceń jednostek ochrony zdrowia w województwie łódzkim w oparciu o ustawę o działalności leczniczej.

Diagnoza
Jolanta Pustelnik, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Zdrowia Publicznego w Łodzi zaznaczyła, że pod względem liczby łóżek szpitalnych woj. łódzkie jest na drugim miejscu w kraju.

- Problem zatem nadal tkwi nie w samej liczbie, ale strukturze łóżek. Musi być ona dostosowana do epidemiologii, a także uwarunkowań demograficznych. Łódzkie ma jedną z najstarszych populacji w Polsce, dlatego szczególny nacisk musimy położyć na zapewnienie możliwości leczenia osób w podeszłym wieku, cierpiących na choroby przewlekłe - mówiła dyrektor Pustelnik.

Dorota Łuczyńska, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego zwróciła uwagę na konieczność koordynacji działań w zakresie organizacji ochrony zdrowia na terenie województwa.

- Marszałek ma w kompetencjach zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych mieszkańców regionu, ale brakuje mu stosownych narzędzi. Lecznice marszałkowskie stanowią 42 proc. rynku ochrony zdrowia województwa łódzkiego (6,9 tys. łóżek), ale ich organ założycielski może wpływać jedynie na podległe mu placówki - zaznacza dyrektor Łuczyńska.

Podkreśla również, że sytuacja finansowa szpitali marszałkowskich pogorszyła się już w 2010 roku: przy 7-procentowym wzroście kosztów odnotowano zaledwie 1-procentowy wzrost kontraktów. W świetle przepisów ustawy o działalności leczniczej pokrycie strat leży po stronie samorządu. Pozostaje jeszcze opcja komercjalizacji lecznic marszałkowskich.

- Kilka naszych szpitali chce się przekształcić, ale tu pojawia się pytanie o możliwość zbilansowania się nowych spółek. Trudne rozmowy i trudne decyzje dopiero przed nami - mówi Dorota Łuczyńska.

Kierunki zmian
Nie będzie także proste przeprowadzenie zmian w szpitalach, dla których organem założycielskim jest miasto Łódź. - Plany się nie zmieniły: w 2012 r. będzie komercjalizacja II Szpitala Miejskiego im. L. Rydygiera oraz połączenie dwóch szpitali miejskich: im. Jordana i im. Jonschera - przypomina Maciej Prochowski, dyrektor wydziału zdrowia i spraw społecznych Urzędu Miasta Łodzi.

- Zakładamy, że szpital im. Jonschera będzie naszą lecznicą flagową. Przeniesiemy tu oddziały zabiegowe z placówki im. Jordana, która z kolei skoncentruje się na internie. Powstanie tam również hospicjum. Na razie miasto ma jednak poważne problemy finansowe i nie jest w stanie pokryć kosztów inwestycji niezbędnych do realizacji tego przedsięwzięcia - dodaje dyrektor Prochowski.

Dorota Łuczyńska przypomina, że także samorząd wojewódzki ma za sobą pierwsze konsolidacje lecznic marszałkowskich: - Jeszcze nie tak dawno było ich 21, obecnie jest 17. Jako pierwsze połączyliśmy trzy szpitale w Sieradzu. To była dobra decyzja. Ich kondycja finansowa jest obecnie niezła - zaznaczyła dyrektor Łuczyńska.

Ten kierunek przekształceń pozytywnie ocenia również Wiesław Chudzik, p.o. dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Wojskowej Akademii Medycznej - Centralnego Szpitala Weteranów w Łodzi:

- Przerabiamy konsolidację na własnej skórze. Przyłączyliśmy np. klinikę dermatologii i wenerologii przy ul. Krzemienieckiej, ale przede wszystkim Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 3 im. S. Sterlinga, który miał być „kurą znoszącą złote jajka”. Okazało się, że nie do końca tak jest.

- Nie chcemy już więcej przejmować szpitali z zadłużeniem, ponieważ struktura finansowa naszej lecznicy została jednak naruszona. Niemniej sam trend jest słuszny: łączenie szpitali, a następnie przenoszenie ich do Centrum Kliniczno-Dydaktycznego, gdy to już będzie gotowe na ich przyjęcie, ma sens - uważa dyrektor Chudzik.

Konrad Kłopotowski, wicestarosta powiatu kutnowskiego podkreśla, że samorząd powiatowy jest zadowolony z przekształcenia SPZOZ-u w spółkę prawa handlowego.

- Zdecydowaliśmy się na komercjalizację, ale czy pójdziemy dalej, w kierunku prywatyzacji? Tego nie wiem. Wszystko będzie zależało od sytuacji finansowej. Można jednak przypuszczać, że część samorządów opowie się za takim rozwiązaniem. Na razie uczymy się i przyglądamy się działaniu szpitalnych spółek w innych krajach - zaznacza wicestarosta.

W opinii Marka Konieczki, dyrektora Samodzielnego Szpitala Wojewódzkiego im. M. Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim, istotne znaczenie w kształtowaniu sieci szpitali powinna mieć referencyjność.

- Poszczególne poziomy referencyjności dla szpitali powiatowych, wojewódzkich i klinicznych są szczeblami, po których należy przeprowadzać pacjenta. To uporządkowałoby system. Choć o sieci szpitali dużo się mówi, nadal jej nie ma. Niemniej, patrząc na działania podejmowane w Łódzkiem, można zaryzykować stwierdzenie, że w naszym województwie zaczyna ona powoli powstawać - ocenia Marek Konieczko.

Kadra się starzeje
W trakcie debaty wiele miejsca poświęcono także przewidywanym skutkom wprowadzonych w tym roku ustaw w ramach tzw. pakietu zdrowotnego.

- Średnia wieku lekarzy w woj. łódzkim wynosi już 55 lat. W wielu dziedzinach pacjenci mogą liczyć na specjalistów tylko dlatego, że w zawodzie nadal pozostają lekarze-emeryci - stwierdza dr Grzegorz Krzyżanowski, wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi. Jego zadaniem, sytuacji kadrowej nie poprawi nowelizacja przepisów, dotycząca likwidacji stażu w obecnej formie i włączenie tego etapu edukacji medycznej w tok studiów.

Z tą opinią w pełni zgadza się prof. Piotr Kuna, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego w Łodzi:

- Oczywiście uczelnie medyczne przygotują nowe programy nauczania. Obawiam się jednak, że skutkiem wdrażanych regulacji będzie tanie kształcenie, na czym ucierpi przede wszystkim jakość tej edukacji oraz poziom kwalifikacji lekarzy - powiedział podczas łódzkiej konferencji prof. Piotr Kuna.

Finansowanie dziś i jutro
O tym, w jaki sposób z tzw. planu B skorzystał samorząd Pabianic, mówił Zbigniew Dychto, prezydent tego miasta. Przypomniał m.in., że 1 października br. samorząd przejął zadłużenie dawnego SPZOZ-u w kwocie 104,7 mln zł (był to jeden z warunków dotacji na pokrycie zobowiązań publiczno-prawnych). Po zawarciu licznych ugód z wierzycielami, do 2017 miastu pozostało do spłacenia ok. 32 mln zł.

- Jednym z powodów tak dużego zadłużenia były niekorzystne umowy zawierane przez byłych szefów placówki z firmami doradczymi i restrukturyzującymi - mówił prezydent Dychto. - Dla tych firm, a także dla komornika, pabianicki szpital przestał wreszcie być źródłem dochodów... 2010 rok nasza szpitalna spółka zakończyła z dodatnim wynikiem wynoszącym 2,4 mln zł.

Dominika Konopacka, prezes zarządu NZOZ Pabianickie Centrum Medyczne Sp. z o.o. w Pabianicach nie ukrywa, że przejęła spółkę w nie najlepszej kondycji finansowej. Udało się wprawdzie poprawić wyniki, ale rosnące koszty spowodowały potrzebę wdrożenia planu oszczędnościowego dotyczącego głównie funduszy socjalnych. To dało efekty: spółka jest obecnie na plusie. Powstał także system motywacyjny dla pracowników.

- Przekonaliśmy ordynatorów, aby stali się menedżerami swoich jednostek organizacyjnych i wzięli na siebie odpowiedzialność za ich wynik finansowy. Najlepiej udało się to w psychiatrii, która zawsze była na minusie, a obecnie ma niewielki (40 tys. zł), ale jednak zysk.  Lekarze i pielęgniarki przeszli na kontrakty, są zadowoleni z tej zmiany - mówi Dominika Konopacka.

I dodaje, że gorzej wyglądają sprawy z rozpoczętym właśnie kontraktowaniem świadczeń: - Będziemy walczyć o wyższy kontrakt, bo koszty rosną, a umowa podpisana z Funduszem na kilka lat będzie rzutowała na sytuację finansową i możliwości rozwoju spółki przez dłuższy czas.

Ten bój będzie ciężki
Na trudności związane z kontraktowanie zwraca także uwagę Dorota Łuczyńska: - Ten bój będzie ciężki. Do podziału jest wprawdzie o 6 proc. środków więcej, ale jednocześnie wzrosła liczba jednostek, zarówno publicznych, jak i niepublicznych, startujących do tej samej puli. Kontraktowanie trwa i na razie nie jesteśmy zadowoleni z jego efektów - nie ukrywa dyrektor departamentu polityki zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego.

Również prof. Piotr Kuna ocenia, że przy obecnym poziomie finansowania świadczeń przez NFZ, Uniwersyteckiemu Szpitalowi Klinicznemu nr 1 w Łodzi bardzo trudno będzie utrzymać w 2011 r. dodatni wynik finansowy: - Natomiast już teraz wiemy, że bez bolesnych zmian - także dla pracowników naszego szpitala - dodatniego wyniku nie uda się osiągnąć w 2012 roku.

Zdaniem Mariusza Jędrzejczaka, dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Zgierzu, cena 52 zł za punkt jest nieracjonalna.

- Szacujemy, że w kontraktowaniu świadczeń na rok 2012 powinniśmy mówić o realnej cenie punktu w granicach od 55,5 zł do ponad 59 zł. W latach 2007-2009 szpital się bilansował i generował zysk. Od 2010 r. mamy do czynienia ze stratą. Ten trend, niestety, się umacnia, ponieważ cena punktu nie antycypuje wzrostu cen mediów, VAT-u, itd. - mówi dyrektor Jędrzejczak.

- Dlatego mamy ogromny problem - dodaje. - Byłoby zapewne inaczej, gdyby Fundusz płacił za wszystkie świadczenia wykonywane w lecznicy. Większość spośród 23 oddziałów szpitala bilansowałaby się bez kłopotu, gdyby nie nadwykonania: ich kwota w wysokości 7 mln zł nie została jednak zapłacona.

Piotr Okoński, dyrektor NZOZ Kutnowskiego Szpitala Samorządowego im. dr A. Troczewskiego w Kutnie, zwrócił uwagę na pewne „patologie kontraktowania”:

- Utrwaliły się one do tego stopnia, że zaczynamy te nieprawidłowości traktować jako normę. Takim wypaczeniem systemu jest m.in. ogromna rozbieżność pomiędzy coraz wyższymi wymaganiami stawianymi podmiotom przez płatnika a poziomem finansowania świadczeń - zaznaczył dyrektor Okoński. - W wielu przypadkach, za otrzymywane z Funduszu pieniądze niemożliwe jest zadośćuczynienie owym wymogom.

Obawy i nadzieje
Krzysztof Garczarek z Electus SA przedstawił m.in. dane zawarte w analizie przygotowanej przez tę firmę, dotyczącej stanu zobowiązań publicznych szpitali i zapotrzebowania na środki konieczne do pokrycia zadłużenia sektora ochrony zdrowia.

- Zobowiązania ogółem publicznych ZOZ-ów na koniec 2010 rok zamknęły się kwotą 9,9 mld zł - przypomniał Krzysztof Garczarek. - To o ponad 3 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2009 roku. Największe zadłużenie zanotowano w woj. mazowieckim - ok. 1,6 mld zł. Łódzkie z kwotą ponad 670 mln zł zajmuje szóste miejsce, ale w tym właśnie województwo nastąpił znaczny, bo aż 12-procentowy spadek ogólnych zobowiązań.

O możliwościach pozyskiwania środków z rynku dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych mówił m.in. Ryszard Lubliński, członek zarządu i dyrektor ds. rozwoju rynku Johnson&Johnson Poland Sp. z o. o.

- Z naszych doświadczeń we współpracy z ubezpieczycielami wynika, że są oni coraz bardziej zainteresowani tworzeniem polis obejmujących ubezpieczenia szpitalne - stwierdza dyrektor Ryszard Lubliński.

- Problemem pozostaje natomiast stworzenie klarownego i zamkniętego koszyka świadczeń gwarantowanych. Ubezpieczenia dodatkowe mają bowiem sens wówczas, kiedy nie powielają tego, za co płaci NFZ, ale stwarzają alternatywną ofertę pokrywania kosztów tych procedur, których nie jest w stanie sfinansować publiczny płatnik - tłumaczył Ryszard Lubliński.

Bogusław Tyka, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, podobnie jak inni uczestnicy panelu przyznał, że obawia się m.in. niedofinansowania szpitalnych oddziałów ratunkowych, a tym samym ograniczania przyjęć w SOR-ach.

- Może to spowodować swoisty pat: będziemy krążyć z pacjentem w poszukiwaniu szpitala, który będzie gotowy organizacyjne i finansowo na przyjęcie osoby przywiezionej naszym ambulansem - stwierdził Bogusław Tyka.

Pod koniec tej części dyskusji uczestnicy panelu powrócili do kwestii przekształcania szpitali w spółki handlowe.

Zadłużenie Szpitala Powiatowego w Łęczycy wynosi ok. 9 mln długu. - Placówka nie ma zobowiązań publiczno-prawnych - zaznaczył Wojciech Zdziarski, starosta powiatu łęczyckiego. - Wskaźnik zobowiązań jest na razie bezpieczny, ale nie wykluczamy w przyszłości przekształcenia SPZOZ-u w spółkę samorządową. Najpierw jednak będziemy wdrażać program restrukturyzacyjny.

Inwestycje, czyli jak kupować
Trzeci panel dyskusyjny poświęcony był inwestycjom w wybranych placówkach regionu.

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. dr Władysława Biegańskiego w Łodzi dobiega końca inwestycja znajdująca się w Indykatywnym Wykazie Indywidualnych Projektów Kluczowych, tj. o szczególnym znaczeniu dla województwa: Centrum Diagnozowania i Leczenia Chorób Zakaźnych. Jej realizacja ma zakończyć się w 2012 r.

- Wartość tego przedsięwzięcia wynosi 34 mln zł, przy czym 7 mln zł pochodzi od samorządu województwa, reszta z UE. W efekcie mamy zmodernizowane oddziały zakaźne, izolatorium, pracownię diagnostyki obrazowej, nowe laboratorium. Do wykonania zostały jeszcze prace przy pawilonie pediatrycznego oddziału zakaźnego - wyjaśnia Małgorzata Majer, dyrektor WSS im. Biegańskiego.

I dodaje, że na tym oczywiście nie koniec: - Trzeba pozyskiwać pieniądze na dostosowanie tych spośród pozostałych oddziałów szpitala, które nie przeszły jeszcze remontów. Ze środków UE i Funduszu Ochrony Środowiska wybudujemy natomiast instalację solarną, która powinna nam przynieść znaczne oszczędności.

Marek Kozłowski, zastępca dyrektora ds. technicznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Zgierzu podkreśla, że w najbliższym czasie lecznica będzie się koncentrować na inwestycjach związanych z medycyną ratunkową.

Na pierwszym planie jest obecnie budowa lądowiska dla śmigłowców. Na dostosowanie czeka także SOR, ale póki co finansowanie tego przedsięwzięcia nie jest zagwarantowane.

O polityce zakupów aparatury i wyposażenia mówił m.in. Dariusz Kałdoński, dyrektor SPZOZ im. Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Sieradzu: - Myślę, że w naszym szpitalu stosujemy prawidłową procedurę zakupów. Najpierw dokładnie określamy, co i dlaczego chcemy kupić, czyli jakie cele za pomocą danego urządzenia zamierzy osiągnąć.

- Może to zaskakujące, ale zasady kontraktowania świadczeń przez NFZ nie sprzyjają racjonalności zakupów. Nie brakuje bowiem sprzętu, często drogiego, którego posiadanie wymaga Fundusz, chociaż sens jego wykorzystania w przyszłości jest bardzo wątpliwy. To marnotrawienie publicznych pieniędzy - ubolewał Dariusz Kałdoński.

W stronę partnerstwa publiczno-prywatnego
Wojciech Zawalski, dyrektor do spraw medycznych Tomaszowskiego Centrum Zdrowia Sp. z o.o. w w Tomaszowie Mazowieckim, również nie ukrywa, że kontraktowanie świadczeń z NFZ nie sprzyja planowaniu inwestycji.

Przykładem jest utworzony niedawno w lecznicy oddział geriatryczno-rehabilitacyjny, jedyny na terenie województwa łódzkiego, którego Fundusz z powodu braku środków nie zakontraktował. Ostatecznie jednostka została przeznaczona pod inny zakres usług.

- Jak zatem planować rozwój, gdy brakuje mechanizmów realnej oceny potrzeb? Na razie z wszelkimi inwestycjami czekamy na zakończenie procesu kontraktowania: chcemy wiedzieć, na czym stoimy. Pożądane byłoby połączenie planowanych przedsięwzięć z promesą kontraktu z NFZ, choć wymagałoby to zmian ustawowych. Takich możliwości obecnie nie ma - wyjaśnia dyrektor Zawalski.

I zapowiada, że Tomaszowskie Centrum Zdrowia Sp. z o.o. zamierza pójść w kierunku partnerstwa publiczno-prywatnego: - Szeroko rozumianego, bo chodzi tu także o zaangażowanie kadry w świadczenie usług: grupa pracowników dostaje kontrakt i muszą znaleźć wspólną płaszczyznę rozwiązywania problemów - dodaje Wojciech Zawalski.

Pełna relacja z łódzkiej konferencji - w najbliższym, grudniowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH