Multimedia

Leki biologiczne

17,05 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

NFZ - jakie przychody?

1,71 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

RELACJA

Konferencja w Łodzi zainaugurowała siódmą już edycję cyklu regionalnych debat poświęconych organizacji i finansowaniu opieki zdrowotnej w wybranych województwach, organizowanych przez wydawcę i redakcję miesięcznika oraz portalu Rynek Zdrowia.

W Łódzkiem brakuje koordynacji polityki zdrowotnej. Mnogość właścicieli placówek medycznych powoduje, że trudno dostosować liczbę i strukturę łóżek szpitalnych do realnych potrzeb - wskazywali uczestnicy Regionalnego Spotkania Menedżerów Ochrony Zdrowia w Łodzi (25 listopada 2013 r.), w którym wzięło udział ponad 200 osób, wśród nich dyrektorzy największych szpitali w woj. łódzkim, przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia, władz samorządowych i administracji państwowej, okręgowych izb - lekarskiej i aptekarskiej - a także eksperci rynku medycznego.

- W województwie powinien być jeden organ założycielski dla szpitali odpowiadający za ich funkcjonowanie. Należy też określić jeden podmiot, który będzie prowadził i planował politykę zdrowotną w regionie - mówiła Jolanta Pustelnik, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Zdrowia Publicznego w Łodzi.

Szpitale w Łódzkiem należą do siedmiu różnych organów tworzących, w tym samorządów różnych szczebli, Uniwersytetu Medycznego, ministerstw. Zdaniem dyrektor Pustelnik warto wrócić do koncepcji sieci szpitali, która pozwoliłaby m.in. na racjonalnie planowanie liczby i rodzaju łóżek oraz świadczeń w regionie.

Pacjent migrujący
Wprawdzie Łódzkie ma najwyższy w Polsce wskaźnik liczby lekarzy (2,4 na tysiąc mieszkańców, przy średniej krajowej 2,1) i zajmuje drugie miejsce w kraju pod względem liczby łóżek w szpitalach ogólnych na tysiąc  (5,32, a średnia dla Polski to 4,70), jednak łodzianie częściej niż pacjenci z innych części kraju jeżdżą się leczyć poza granice swojego województwa. Na problem ten zwróciła uwagę dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia Jolanta Kręcka.

- Musimy się poważnie zastanowić, dlaczego tak się dzieje - stwierdziła dyrektor Kręcka, zaznaczając, iż łódzki oddział Funduszu pokrywa koszty leczenia „swoich” pacjentów w innych województwach, sięgające obecnie ok. 200 mln zł rocznie. Niepokojące jest, że migracja pacjentów z woj. łódzkiego nadal wzrasta.

Być może jednym z powodów tego stanu rzeczy jest fakt, że Łódzkie jest najszybciej starzejącym regionem w kraju, z największym odsetkiem osób w wieku poprodukcyjnym, ale w województwie tym brakuje m.in. łóżek opieki długoterminowej.

Dyrektor ŁOW NFZ przypomniała, że w województwie płatnik zakończył już praktycznie aneksowanie umów ze świadczeniodawcami, a pula pieniędzy na leczenie w 2014 roku będzie niemal taka sama w 2013. - Zmieniła się jednak struktura naszych zakupów. Więcej środków przeznaczyliśmy m.in. na rehabilitację neurologiczną, świadczenia ratujące życie, wzmocniliśmy też oddziały intensywnej terapii oraz oddziały udarowe, a także zabiegowe poradnie specjalistyczne - dodała Jolanta Kręcka.

Także w jej opinii niezbędne jest koordynowanie regionalnej polityki zdrowotnej: - NFZ potrzebuje rzetelnej mapy potrzeb zdrowotnych w naszym województwie, gdyż jesienią 2014 roku rozpoczną się postępowania konkursowe - stwierdziła dyrektor łódzkiego oddziału Funduszu. Nowe kontrakty z placówkami będą zawierane na lata 2015-2017.

Potrzebna wola polityczna
Adam Fronczak, wiceprezes Oddziału Centralnego Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej STOMOZ, były wiceminister zdrowia, przypomniał, że dyskusja o prowadzeniu jednolitej, skoordynowanej polityki zdrowotnej w Łódzkiem trawa już od 1999 roku. - Jak widać, temat jest trudny, bo minęło 14 lat i wciąż mamy z tym problem. Dobrze jednak, że są już przykłady współpracy pomiędzy organami założycielskimi szpitali - powiedział Adam Fronczak.

Zaznaczył, że był przeciwny przymuszaniu samorządów do obligatoryjnego przekształcania szpitali. - Są szpitale, które powinny funkcjonować jako publiczne i są takie, które mogą funkcjonować w formie spółki. Pamiętajmy jednak, że przekształcenie zawsze wiąże się z poważnymi konsekwencjami: nie można tak po prostu przekształcić zadłużonej placówki. Wymaga to głębokich zmian organizacyjnych, które spowodują, że nowa spółka będzie się bilansować - mówił Adam Fronczak. 

W jego ocenie mechanizm wsparcia finansowego dla przekształcających się szpitali powinien zostać przedłużony na kolejne lata.

- Także ze względu na pewną uczciwość: nie chodzi przecież o to, żeby dawać pieniądze tym, którzy przekształcą się najszybciej. To nie jest najważniejsze. Istotne jest raczej, aby dobrze się do tego przygotować - wyjaśnił wiceprezes STOMOZ. 

Przypomniał również, że jeśli chodzi o potrzebę zmian w ustawie o działalności leczniczej, w środowisku menedżerskim jest kilka pomysłów na usprawnienie pewnych kwestii. Ich realizacja wymaga jednakże woli politycznej, a nie jest pewne, czy taka istnieje.

- Po pierwsze jeśli szpital się przekształca, może dostać środki z tytułu zobowiązań publicznoprawnych, ale z tytułu zobowiązań wobec dostawców już nie. To tak, jakby ustawodawca uznał, że państwo jest ważniejsze od firm dostarczających lecznicy towary i usługi. Z punktu widzenia menedżera takie podejście jest absurdalne. Co z tego, że zapłacimy ZUS, jeśli szpital zostanie bez leków i sprzętu? Te zobowiązania muszą być traktowane równorzędnie i ustawa powinna ten fakt uwzględnić - dodał Adam Fronczak.

Podkreślił, że powinny być także premiowane działania związane nie tylko z przekształceniami, ale również z konsolidacją, bo jeśli samorząd łączy szpitale i racjonalizuje w ten sposób funkcjonowanie ochrony zdrowia na swoim terenie, to takie przedsięwzięcia należy wspierać.

Szpitale miejskie...
Robert Kowalik, dyrektor wydziału zdrowia i spraw społecznych Urzędu Miasta Łodzi przypomniał, że miasto jest organem założycielskim dla czterech szpitali: im. Jonschera, Rydygiera, Jordana i Sonnenberga. W 2012 placówki miały łącznie stratę w wysokości 2,8 mln zł, natomiast w br. jest ona przewidywana na poziomie 1,4 mln zł. W ub.r. nadwykonania miejskich lecznic wyniosły 1,3 mln zł, w br. (dane z września) jest to kwota 2,5 mln zł. Kontrakty miejskich placówek na rok 2013 wynoszą w sumie 83,4 mln zł. Propozycja na rok 2014 zakłada wzrost finansowania o 3 mln zł.

Dyrektor Kowalik poinformował, że miasto planuje obecnie włączenie szpitala im. Sonnenberga w strukturę organizacyjną USK im.WAM - Centralnego Szpitala Weteranów. W lecznicy powstanie ZOL, będzie tam również miała siedzibę klinika geriatrii. Planowane jest także przekształcenie szpitala im. Rydygiera w spółkę, której właścicielem będzie w 100 proc. miasto. Plany łódzkiego samorządu obejmują również włączenie szpitala im. Jordana w struktury organizacyjne szpitala im. Jonschera, a następnie przekształcenie lecznicy im. Jonschera w spółkę prawa handlowego.

... i prywatne
Zbigniew Kowalczyk, prezes zarządu Szpitala Prywatnego Pulsmed Sp. z o.o., wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych przypomniał, że Łódzkie nie należy do województw o największej liczbie szpitali prywatnych - najwięcej (ponad 200) jest ich na Śląsku.

W ocenie prezesa Kowalczyka szpitale prywatne w Łódzkiem mają bardzo trudną sytuację, ponieważ z roku na rok NFZ zmniejsza im finansowanie, toteż ich struktura na terenie województwa sprowadza się do kwestii możliwości, jakie oferuje im Fundusz.

- Stawianie tezy, że szpitale prywatne zajmują się jedynie łatwiejszymi zakresami świadczeń nie jest do końca uprawnione, bo wiele tych jednostek to placówki wielospecjalistyczne, które nie różnią się od jednostek publicznych - dodał Zbigniew Kowalczyk. 

- Kolejna sprawa to transgraniczna opieka medyczna. Miałem okazję wysłuchać niedawno w Brukseli przedstawiciela Turcji, który poinformował,  że przychody jego kraju z tego tytułu wynoszą około 30 mld euro. Ale tam pomaga finansowo państwo, dopłacając np. do materiałów promocyjnych lub innych działań, które skłonią pacjenta do skorzystania z usług tureckiej lecznicy. Tą drogą powinna iść także Polska - mówił wiceprezes OSSP.

Gdy lekarze się starzeją
Grzegorz Mazur, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi zauważył, że w Łódzkiem pogłębia się luka pokoleniowa dotycząca lekarzy specjalistów: średnia wieku w wielu dziedzinach wynosi około 50 lat, przy czym nie ma zastępowalności pokoleniowej. Kolejnym problemem są rezydentury, które zaspokajają w regionie zaledwie 50% zapotrzebowania. W efekcie wielu młodych lekarzy po studiach nie ma możliwości kontynuowania procesu kształcenia.

- Zbyt mało jest także miejsc akredytacyjnych. Stąd mój apel, także do dyrektorów szpitali, którzy wolne miejsca nie zawsze wykazują - mówił dr Mazur.

Przypomniał, że najtrudniej pozyskać miejsca akredytacyjne jeśli chodzi o specjalizację w dziedzinie chorób wewnętrznych, w anestezjologii i w chirurgii. Zdaniem samorządu lekarskiego niezbędne wydaje się tu wsparcie dla szpitali, które je tworzą i szkolą lekarzy: takie placówki powinny otrzymywać dodatkowe fundusze, traktowane jako inwestycja w standardy nowoczesnego leczenia. 

- Kolejny problem dotyczy specjalistów z I stopniem specjalizacji, których pozbywają się pracodawcy ze względu na niższą punktację stosowaną przez NFZ, niż w przypadku specjalistów z II stopniem. Wspieramy naszych kolegów apelami i stanowiskami kierowanymi do resortu zdrowia w celu umożliwienia im w tym okresie przejściowym dokończenie specjalizacji. Liczymy, że sprawa znajdzie w końcu pomyślne rozwiązanie - zaznaczył prezes ORL w Łodzi.

Dodał, że niedostatek środków w systemie i niejasny podział kompetencji skutkują trudnymi sytuacjami, które mają najczęściej miejsce w SOR-ach i izbach przyjęć.

- Do SOR-ów zgłaszają się pacjenci, którzy nie mogą gdzie indziej uzyskać potrzebnych, w tym także diagnostycznych, świadczeń zdrowotnych. Efektem jest brak czasu, przemęczenie i przytłoczenie nadmiarem obowiązków lekarzy pracujących w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Towarzyszy temu bardzo niepokojące zjawisko wzmagającej się agresji słownej i fizycznej ze strony pacjentów - mówił Grzegorz Mazur.

Nadwykonania
Wojciech Szrajber, dyrektor Szpitala im. Kopernika w Łodzi poinformował, że rok 2013 zakończy się prawdopodobnie dla lecznicy kwotą około 10-12 mln zł nadwykonań. W przypadku roku ubiegłego było to blisko 13 mln zł.

- Jeśli mówimy o migracji pacjentów i o kosztach, jakie w związku z nią ponosi Łódzki OW NFZ, pamiętajmy, że gdyby nie nadwykonania nasze oraz innych szpitali w województwie, migracja byłaby jeszcze większa. Trudno przecież oczekiwać, że pacjent z pilnym problemem zdrowotnym będzie czekał z leczeniem do następnego roku. Oczywiste jest, że poszuka innych możliwości poza własnym regionem - zaznaczył dyrektor Szrajber.

- NFZ za migrację musi zapłacić. Za nadwykonania płaci częściowo albo w ogóle. Należałoby coś z tą sprawą zrobić, ponieważ w efekcie płacimy za świadczenia poza województwem, a nie płacimy za świadczenia w województwie - dodał szef Szpitala im. Kopernika.

W opinii Wojciecha Szrajbera powinien ponadto powstać oczekiwany od dawna urząd regulatora rynku świadczeń medycznych.

- Nie może być dłużej tak, że w kolejnych konkursach ofert pojawia się kilkuset nowych świadczeniodawców aspirujących do tych samych pieniędzy, bo przegrywają na tym wszyscy, a szczególnie szpitale działające na rynku od dawna, które zdążyły już zainwestować ogromne środki w infrastrukturę i sprzęt. W wielu systemach ochrony zdrowia na świecie ten zakres funkcjonuje w oparciu o znaną liczbę świadczeń potrzebnych w różnych zakresach i znaną liczbę świadczeniodawców, którzy będą w stanie je zapewnić - mówił dyrektor Szrajber.

Wyjście na prostą
Robert Starzec, dyrektor ZOZ MSW w Łodzi przypomniał, że w chwili, gdy obejmował stanowisko dyrektora, placówka miała 50 mln zł zadłużenia przy 30-milionowym kontrakcie z NFZ. Jej infrastruktura była całkowicie zniszczona, a opłacanie personelu pozostawało na poziomie najniższym w całym województwie.

W ciągu ostatnich lat szpital nie otrzymał w ramach dotacji od organu założycielskiego, czyli resortu spraw wewnętrznych, więcej niż 2 mln zł rocznie. MSW przeznacza na wszystkie swoje placówki 34 mln zł w skali roku, nie mogą one zatem liczyć na takie środki od swojego organu założycielskiego, jak np. szpitale marszałkowskie. Muszą sobie radzić same.

- Mimo to udało się wyprowadzić szpital na prostą. Nauczyliśmy się liczyć koszty, a załoga uwierzyła, że jesteśmy w stanie wyjść z problemów, choć trzeba było zmniejszyć zatrudnienie o około 300 osób. Ten rok zakończymy prawdopodobnie na plusie - mówił Robert Starzec.

Przyszłość szpitali
O przyszłości jednej z najbardziej znanych w kraju łódzkich lecznic - Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki - mówił p.o. dyrektora tej jednostki, prof. Jan Wilczyński. Podkreślał, że wyjście z bardzo trudnej sytuacji finansowej tego szpitala wiąże się z uznaniem przez decydentów faktu, że w świetle prawa Instytut nadal jest przedsiębiorstwem państwowym. Dlatego, zdaniem prof. Wilczyńskiego, to przede wszystkim państwo powinno wziąć ma siebie obowiązek oddłużenia placówki, np. umożliwiając zaciągnięcie kredytu na korzystnych warunkach.

- Jestem także przeciwny włączeniu Instytutu w strukturę Uniwersytetu Medycznego. Jeśli Centrum Zdrowia Matki Polki stanie się kolejnym szpitalem klinicznym w naszym województwie, może stracić możliwość wykonywania procedur, które są obecnie dostępne tylko w naszym Instytucie - przestrzegał prof. Wilczyński.

Przed innym dylematem stanął Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Pajęcznie. Jego dyrektor Adam Stachera przypomniał, że wprawdzie starostwo podjęło uchwałę intencyjną dotyczącą przekształcenia szpitala w spółkę, ale - mimo że ustawowy termin na przyjęcie sprawozdania finansowego szpitala minął 30 czerwca - Rada Powiatu pajęczańskiego do dziś go nie zatwierdziła.

Powstała wątpliwość natury prawnej: czy, a jeśli tak, to kiedy lecznicę może przekształcać? Dyrektor Stachera jest optymistą: - Mamy czas do września przyszłego roku. Wdrożyliśmy proces restrukturyzacyjny. Za ostatnie dziesięć miesięcy wygenerowaliśmy dodatni wynik finansowy. Zakład jest przygotowany do przekształcenia w spółkę prawa handlowego - zapewnia dyrektor szpitala w Pajęcznie.

Finanse i zdrowotne scenariusze
O możliwościach pozyskiwania przez szpitale środków z sektora bankowego mówił Dariusz Strojewski, członek zarządu M.W. Trade SA. Podał m.in. przykładowe pytania banków w rozmowach z lecznicami: - Jaki jest kontrakt z NFZ i jaka była historycznie dynamika zmian kontraktu? Jaki jest przewidywany kontrakt na rok 2014 i następne lata? Jaka jest kwota nadwykonań, jaka jej część została uznana przez Fundusz, a jaka jest sporna?

Dariusz Strojewski przedstawił także analizę przychodów NFZ w ostatnich latach, w tym m.in. zależność wykonania planu finansowego Funduszu od PKB za okres 2008-2012. Wnioski nie są zbyt optymistyczne. - Z tej analizy wynika, że wielkość wykonania planu Funduszu w 2014 r. wyniesie 66,2 mld zł, przy planie opiewającym na 66,4 mld zł - mówił przedstawiciel M.W. Trade SA.

Z kolei Ryszard Lubliński, dyrektor ds. handlowych i rozwoju rynku w Johnson & Johnson Poland Sp. z o.o., zaprezentował wnioski z międzynarodowego raportu, przewidującego różne scenariusze i trendy w europejskiej ochronie zdrowia do 2030 roku. Zaznaczył, iż prawidłowości wykazane w raporcie (powstał w 2011 r.) są wspólne dla wielu krajów, w tym także dla Polski.

- Jeden z pięciu scenariuszy zakłada, że państwa UE koncentrować się będą na zapewnieniu opieki zdrowotnej najsłabszym grupom społecznym - mówił Ryszard Lubliński. - Według innego scenariusza unijne kraje sprywatyzują systemy ochrony zdrowia, które będą w całości finansowane przez prywatne firmy ubezpieczeniowe.

Oprócz tak skrajnych scenariuszy, raport wskazuje wspólne dla wielu krajów trendy, m.in.: szybki wzrost wydatków na ochronę zdrowia. - Utrzymanie powszechnych systemów ochrony zdrowia w krajach UE będzie wymagało racjonalizacji i konsolidacji istniejących zasobów. Profilaktyka i medycyna zapobiegawcza stanie się jednym z głównych priorytetów, a „wymuszenie” zdrowego stylu życia jednym z podstawowych zadań, przed którym staną rządy - zaznaczył dyrektor Lubliński.

Podczas konferencji osobne sesje poświęcone były gospodarce lekami w szpitalach oraz inwestycjom w placówkach medycznych woj. łódzkiego. Obszerne relacje z tych paneli - już w grudniowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 12/2013) i portalu rynek zdrowia.pl.

 

ZAKRES TEMATYCZNY

Agenda do pobrania

PARTNERZY

  • Sponsor Główny

  • Partner

  • Patronat medialny

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.