RELACJA

Koordynacja polityki zdrowotnej, sytuacja ekonomiczna szpitali oraz pierwsze wnioski dotyczące funkcjonowania pakietu onkologicznego w woj. małopolskim. To główne tematy dyskusji podczas Regionalnego Spotkania Menedżerów Ochrony Zdrowia w (Kraków, 28 stycznia).

Multimedia

Finansowanie urządzeń i infrastruktury

1,49 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

Restrukturyzacja SP ZOZ w Łasku

0,7 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

Konferencja zgromadziła ok. 200 osób. Zainaugurowała ósmą już edycję cyklu regionalnych debat poświęconych funkcjonowaniu i finansowaniu opieki zdrowotnej w wybranych województwach, organizowanych przez wydawcę i redakcję miesięcznika oraz portalu Rynek Zdrowia.

W spotkaniu, oprócz menedżerów kierujących małopolskimi lecznicami, wzięli udział m.in. przedstawiciele parlamentu, Narodowego Funduszu Zdrowia, samorządów i administracji państwowej, lekarze oraz eksperci rynku medycznego.

Co z tą koordynacją?
- Jeden koordynator polityki zdrowotnej w regionie nie rozwiąże problemu braku właściwych relacji między uczestnikami systemu - zwracała uwagę Barbara Bulanowska, dyrektor Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

- Trzeba natomiast kreować narzędzia dla polityków - dodała, podając - jako pozytywny przykład - poszerzenie kompetencji wojewodów zawarte w nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.

- Wojewodowie mają sprawować nadzór nad inwestycjami w opiece zdrowotnej, a ponadto tworzyć plany zapotrzebowania na poszczególne świadczenia zdrowotne. Na podstawie tych planów oddziały NFZ będą tworzyć swoje plany finansowe - zaznaczyła dyrektor Bulanowska.

Z drugiej strony przestrzegała przed „przeregulowaniem rynku”. Wskazała, że współpraca oraz uzupełnianie się podmiotów leczniczych jest konieczne, jednak nie może zabraknąć także konkurencji.

- To właśnie m.in. dzięki konkurencji w ostatnich latach tak bardzo podniósł się poziom nie tylko samych świadczeń, ale i zarządzania placówkami medycznymi - mówiła dyrektor małopolskiego Funduszu.

Z kolei Wojciech Kozak, wicemarszałek województwa małopolskiego podkreślał, że w tym regionie udaje się racjonalnie planować oraz koordynować m.in. decyzje dotyczące podziału środków unijnych oraz w zakresie środowiskowej opieki psychiatrycznej.

- W Małopolsce występuje bardzo korzystna tendencja zmniejszania liczby szpitalnych łóżek w psychiatrii właśnie na rzecz zdecydowanie bardziej pożądanej i skutecznej opieki środowiskowej. Odsetek tego typu łóżek w naszym regionie sięga ok. 5%, czyli znacznie mniej niż w ościennych województwach, gdzie wynosi 10-12% - mówił marszałek Kozak.

Przyznał jednak, że m.in. z powodu lokalnych ambicji, są szpitale, których baza jest zbyt duża wobec rzeczywistych potrzeb.

- Zdarzają się praktycznie puste oddziały - stwierdził. - Ponadto bardzo brakuje koordynacji działań obejmujących tworzenie i realizację wieloletnich programów profilaktycznych. Uważam, że właściwym planowaniem takich programów powinien zająć się Urząd Wojewódzki.

Brakuje miarodajnych danych
Małgorzata Lechowicz, dyrektor wydziału polityki społecznej w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim przypomniała, że zgodnie z ustawowymi regulacjami pierwsze regionalne mapy zdrowotne sporządzane przez służby wojewodów maj być gotowe w 2021 roku.

- Obecnie nadal brakuje w poszczególnych regionach miarodajnych danych niezbędnych do tworzenia takich map, m.in. dotyczących epidemiologii czy liczby lekarzy. Informacje te są wprawdzie gromadzone, ale według rożnych metodologii - podkreślała dyrektor Lechowicz.

- Poza tym sporo danych przygotowywanych przez GUS, które byłaby dla nas bardzo istotne, są objęte tajemnicą statystyczną - dodała.

Zdaniem poseł Lidii Gądek z sejmowej Komisji Zdrowia, termin publikacji pierwszych map zdrowotnych przez urzędy wojewódzkie tylko pozornie wydaje się odległy: - W tej materii mamy naprawdę ogromne zaniedbania. Przygotowania do tego przedsięwzięcia muszą trwać. Należy mieć pewność, że gromadzone dane będą w pełni wartościowe i miarodajne - zaznaczyła Lidia Gądek.

- Kiedy trzy lata temu zaczęłam pracować w Komisji Zdrowia, byłam zaszokowana znacznym zróżnicowanie regionalnym m.in. w zakresie dostępu do świadczeń - przyznała, dodając jednak, że w woj. małopolskim sytuacja pod tym względem pozytywnie się wyróżnia: - Także relacje pomiędzy opieką podstawową a specjalistyką i leczeniem szpitalnym - są dobre - przyznała poseł Gądek.

Dr Anna Prokop-Staszecka, dyrektor Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II uważa, że nie tylko w poszczególnych regionach, ale także w skali całego kraju brakuje zarówno koordynacji polityki zdrowotnej, jak i strategii dotyczącej funkcjonowania systemu ochrony zdrowia.

- Mamy w województwie małopolskim wielu właścicieli szpitali - samorządy terytorialne, ministerstwa, uczelnię medyczną, kapitał prywatny. Kto koordynuje ich działalność? Właściwie tylko NFZ - finansując lub nie świadczenia zdrowotne - stwierdziła dyrektor Prokop-Staszecka.

Uważa, że doraźna polityka dominuje nad zarządzaniem opieką zdrowotną w kraju, stąd m.in. wciąż mamy zbyt mało lekarzy i pielęgniarek oraz niewłaściwą strukturę łóżek szpitalnych.

Dokąd zmierza system
Z kolei w opinii Krzysztofa Kłosa, dyrektora Szpitala Powiatowego w Chrzanowie, w woj. małopolskim w ostatnich kilkunastu latach zrobiono wiele, aby stworzyć programowe podstawy regionalnej polityki zdrowotnej.

- Zawsze natomiast był problem z ośrodkiem koordynującym, ponieważ ustawodawca nigdy nie wskazał podmiotu, który miałby się tą materią zająć. Wydaje się jednak, że z racji umocowania politycznego do pełnienia takiej roli najbardziej powinien pretendować samorząd województwa - zaznaczył szef chrzanowskiego szpitala.

Jego zdaniem, mimo pewnych trudności, w Małopolsce udaje uzgadniać główne kierunki funkcjonowania opieki zdrowotnej. - Natomiast niepokoi mnie, że obecnie ustawowe regulacje przewidują, że funkcję regionalnego decydenta mają pełnić wojewodowie. Będą określać, kto i w jaki sposób ma się rozwijać, jaką aparaturę kupować itp. - mówi dyrektor Kłos, przestrzegając przed takim odgórnym planowaniem: - Już kiedyś mieliśmy epizod z tzw. wojewódzkimi planami zdrowotnymi, które nie w pełni się sprawdziły - przypomniał.

Doc. Maciej Kowalczyk, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, zwracał uwagę, że nie chodzi o samo ustanowienie koordynatora, ale o wprowadzenie określonego systemu zdrowia. - Takiego systemu nie ma, gdyż błąd leży u podstaw. Teoretycznie mamy system ubezpieczeniowy, ale w praktyce - budżetowy. Zbieramy wprawdzie powszechną składkę ubezpieczeniową, lecz potem te pieniądze są centralnie, właśnie budżetowo rozdzielane - podkreślał.

W opinii dyrektora Kowalczyka konieczne jest wprowadzenie właściwej struktury publicznej ochrony zdrowia, w tym referencyjności poszczególnych lecznic oraz ich współdziałanie.

- System oczywiście musi być zorganizowany, gdyż same prawa rynku nie rozwiążą wszystkich problemów - powiedział Mariusz Janikowski, wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie. - Koordynacja ochrony zdrowia zaczyna się już na etapie planowania studiów medycznych, m.in. poprzez limitowanie przez ministerstwo określonej liczby miejsc na poszczególnych uczelniach kształcących lekarzy - dodał.

Wskazał, że modyfikacja kształcenia podyplomowego, w tym zniesienie stażu w dotychczasowej formie, może okazać się polityką krótkowzroczną i nie przyczyni się do zwiększenia liczby lekarzy na rynku pracy.

- W ostatnich latach, mimo podejmowanych przez resort zdrowia działań, wciąż nie udaje się rozwiązać problemu luki pokoleniowej w wielu specjalnościach - przypomniał Mariusz Janikowski.

Pakiet pod obstrzałem
Podsumowując pierwsze tygodnie wdrażania pakietu onkologicznego w woj. małopolskim dyrektorzy szpitali zwracali m.in. uwagę, że nowe rozwiązania - w tym uwolnienie limitów w leczeniu onkologicznym - może okazać się pułapką dla wielu lecznic i prostą drogą do zadłużania placówek.

Prof. Jerzy Jakubowicz, dyrektor Oddziału Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie Oddział w Krakowie wskazywał na wiele zagrożeń związanych z wprowadzaniem pakietu: - Błędem jest, że tzw. zielonej karty nie mogą zakładać pacjentom lekarze w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, chyba że stwierdzono rozpoznanie histopatologiczne - powiedział profesor.

Przypominał, że z kolei lekarze POZ mogą zakładać kartę onkologiczną bez wcześniejszy badań. - Spowoduje to, że wymagane w pakiecie rozpisanie dat kolejnych etapów leczenia będzie bardzo trudne - przestrzega prof. Jakubowicz. - Niejedna placówka może mieć także poważne problemy ze skompletowaniem przewidzianego w pakiecie konsylium specjalistów - dodaje.

- Według naszych wstępnych wyliczeń, wdrożenie pakietu spowoduje zmniejszenie finansowania nawet o 30% w przeliczeniu na jednego pacjenta onkologicznego. Uważam, że pakiet w obecnej formie nie jest gotowy do wdrożenia - stwierdziła podczas debaty dyrektor Anna Prokop-Staszecka.

Z kolei dyrektor Krzysztof Kłos zauważył, że aneksy do tegorocznych umów z NFZ szefowie placówek podpisywali do pewnego stopnia „w ciemno”. - Nie zdawaliśmy sobie do końca sprawy, co praktycznie oznacza realizacja pakietu onkologicznego. Resort zdrowia nie zadbał o to, by świadczeniodawcy dobrze poznali szczegóły funkcjonowania pakietu, poza ogólnymi zasadami zawartymi w ustawie - podkreślał dyrektor Kłos.

Poprawiajmy, nie potępiajmy
Natomiast doc. Maciej Kowalczyk zwracał uwagę, ze pakiet w ogóle nie uwzględnia specyfiki onkologii dziecięcej. - Jeszcze w grudniu zapewniano nas, że pakiet nie będzie dotyczył dzieci - zaznaczył dyrektor Kowalczyk.

- Prawda okazała się inna - dodał. - Dotychczas dzieciom z podejrzeniem nowotworu bardzo szybko wykonywaliśmy w naszym ośrodku badania i kierowaliśmy na leczenie. Niestety, jeśli zaczniemy stosować się do zasad określonych w pakiecie, ten proces droga najmłodszych pacjentów do leczenia onkologicznego znacznie się wydłuży.

Mariusz Janikowski potwierdził, że samorząd lekarski nie zrezygnował z zamiaru zaskarżenia pakietu onkologicznego do Trybunału Konstytucyjnego. Zauważył, że sposób wprowadzenia pakietu jest przykładem braku właściwej koordynacji w systemie i prowadzi do chaosu.

Poseł Lidia Gądek sprzeciwiła się takiej totalnej krytyce pakietu: - Pakiet należy poprawiać, a nie potępiać. Powstał już zespół specjalistów w Ministerstwie Zdrowia, który jest otwarty na wszelkie uwagi i propozycje. W kwietniu ukażą się kolejne rozporządzenia, w których na pewno będą widoczne efekty pracy zespołu i kolejnych konsultacji - podkreślała.

- Negatywnych opinii o pakiecie nie podzielają pacjenci, o czym przekonują nas opinie stowarzyszeń skupiających osoby cierpiące na choroby nowotworowe - mówiła poseł Gądek.

Czyt. także: Wdrażanie pakietu jest trudne także dla płatnika

Także dyrektor Bulanowska przyznała, że pakiet wymaga dalszej pracy, w tym w zakresie onkologii dziecięcej, jednak zapoczątkował to, o co środowisko medyczne apelowało od wielu lat - bezlimitowe oraz kompleksowe leczenie pacjentów onkologicznych.

Koszty zdarzeń medycznych
Część dyskusji poświęcona była wybranym zagadnieniom związanym z zarządzaniem i kosztami funkcjonowania placówek medycznych, głównie szpitali.

Radca prawny Łukasz Zoń, dyrektor departamentu prawnego EIB SA przedstawił m.in. statystykę postępowań sądowych dotyczących zdarzeń niepożądanych, w tym błędów lekarskich: - Rocznie do sądów rejonowych kierowanych jest ok. 200 tego rodzaju spraw, natomiast ok. 750 do sądów apelacyjnych, w których średnio 20-30, zależnie od regionu kraju, wygrywają pacjenci - informował dyrektor Zoń.

Przypomniał, że zgodne z rządowym przedłożeniem, w 2013 roku średnia wysokość odszkodowań przyznanych w takich postępowaniach przez sądy to 20 tys. zł, natomiast przeciętna kwota zadośćuczynienia dla pacjenta lub jego bliskich sięga 106 tys. zł.

Natomiast według danych na koniec października 2014 r., do wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych, średnio wpływa ok. 900 spraw rocznie, z czego w 30% komisja orzekła, że doszło do takiego zdarzenia. - Warto zauważyć, że średnie świadczenie przyznawane pacjentowi przez komisję wynosi 30 tys. zł - dodał Łukasz Zoń.

Zaznaczył jednak, że sama statystka nie mówi wszystkiego o kosztach ponoszonych przez szpitale w związku z roszczeniami pacjentów. - Zdarzają się coraz częściej kwoty zadośćuczynienia wynoszące 500 tys. zł czy milion zł, co w niektórych przypadkach przewyższa kwotę ubezpieczenia OC - przypomniał prawnik.

Outsourcing zmienia swoje oblicze
Maciej Tarasiuk, dyrektor sprzedaży szpitalnej TZMO SA zwrócił uwagę, że od kilku lat outsourcing, po który sięgają szpitale, zmienia swój charakter.

- Nie obejmuje już tylko tak podstawowych usług pomocniczych jak ochrona. Coraz częściej zawierane są umowy dotyczące usług medycznych. Mamy w tym zakresie już prawie 15-letnie doświadczenia współpracy ze szpitalami. Byliśmy m.in. prekursorem usług sterylizacji czy wynajmu bielizny szpitalnej - przypomniał dyrektor Tarasiuk.

Podkreślał, że outsourcing medyczny to nie tylko dostarczanie usług, ale i produktów włączanych do procedur medycznych. W jaki sposób takie działania mogą zapobiegać zakażeniom szpitalnym, a tym samym ograniczać koszty funkcjonowania szpitala (m.in. poprzez unikanie powikłań, odszkodowań, procesów sądowych)?

- Przede wszystkim nowoczesne wyroby pozwalają na stworzenie określonych zasad postępowania i pracy np. z zestawami operacyjnymi czy wspomnianą bielizną szpitalną. Stosowanie tych zasad zgodnie z normami ISO lub akredytacji wymaga z kolei przestrzegania procedur, co zdecydowanie zwiększa zarówno bezpieczeństwo pacjentów, jak i personelu - wyliczał Maciej Tarasiuk, podkreślając także duże znaczenie walidacji m.in. procesów prania i sterylizacji.

Tańszy pieniądz
Dariusz Strojewski, członek zarządu MW Trade SA zwracał uwagę na specyfikę funkcjonowania szpitali.

- Kiedyś popełniono błąd zakładając, że zbudujemy system ochrony zdrowia na szpitalach, które de facto mają być przedsiębiorstwami, posiadającymi kapitał własny, obrotowy, generującymi zysk itd. Tymczasem podstawowym celem szpitali jest leczenie. To fundamentalna sprzeczność - podkreślał, przyznając, że nie ma jednej cudownej recepty na bilansowanie lecznic, które muszą godzić działalność medyczną z ekonomią.

Zwrócił uwagę, że obecnie sytuacja finansowa wielu polskich szpitali poprawia się, co jest m.in. skutkiem procesów restrukturyzacyjnych oraz dobrego zarządzania.

- Ponadto obniżenie stóp procentowych spowodowało, że znacznie spadły także dwie najważniejsze dla szpitali stopy: podatkowa oraz ustawowa. Obie te stopy określają, m.in. dla podmiotów leczniczych, koszt pieniądza w sytuacji, gdy placówki medyczne nie spłacają swoich zobowiązań przeterminowanych - mówił Dariusz Strojewski.

Jego zdaniem w ostatnim czasie oferta oferta banków oraz instytucji finansowych dla szpitali istotnie się poszerzyła: - Rynek tego rodzaju usług stał się bardziej konkurencyjny. Można wręcz powiedzieć, że banki i inne podmioty finansowe nie boją się już - jak to jeszcze było niedawno - podejmować współpracy z ze szpitalami - dodał członek zarządu MW Trade SA.

Finansowanie inwestycji
Z taką oceną zgodził się Artur Puszko, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. J. Śniadeckiego w Nowym Sączu, wskazując, że banki powróciły do wcześniejszego poziomu współpracy z szpitalami, które - z różnych powodów - ponownie stały się całkiem dobrym klientem.

- Był już kiedyś taki czas, gdy banki udzielały szpitalom pożyczek na naprawdę niezłych warunkach. Niestety, później, kiedy wiele placówek borykało się z trudnościami finansowymi, sektor bankowy odwrócił się od szpitali - przypomina dyrektor Puszko.

- Zresztą nie tylko banki wracają do szpitali, ale także wielu dostawców, którzy kiedyś czekali na swoje pieniądze w długiej kolejce. Dziś wiedzę, że wcześniej czy później szpitale im zapłacą - dodaje dyrektor nowosądeckiej lecznicy.

Również Anna Czech, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. Św. Łukasza Tarnowie, przypominała, że kilka lat temu banki z dużą rezerwą podchodziły do publicznych szpitali. - Teraz sytuacja placówek pod tym względem jest bardziej korzystna. Także dlatego, że wśród banków jest znacznie większa konkurencja - stwierdza dyrektor tarnowskiego szpitala.

Przyznaje, że kredyt coraz częściej staje dla publicznych lecznic źródłem finansowania koniecznych inwestycji.

- Te przedsięwzięcia, realizowane także poprzez finansowanie z sektora bankowe, są niezbędne, by utrzymać się na coraz bardziej konkurencyjnym rynku medycznym. Także nasz szpital sięga po takie narzędzie. Niedawno spłaciliśmy kolejny kredyt. Oprocentowanie następnego, na który się zdecydowaliśmy, jest dla nas wyjątkowo korzystne - dodała Anna Czech.

Dzierżawa uratowała szpital
O dramatycznej sytuacji finansowej SP ZOZ w Łasku, w jakiej znalazł się kilka lat temu ten szpital (ok. 40 mln zadłużenia) oraz jego pomyślnej restrukturyzacji mówiła Dorota Cieślak, skarbnik powiatu łaskiego.

W 2012 r. samorząd powiatowy podjął uchwałę o wydzierżawieniu szpitala prywatnemu podmiotowi, który - poza czynszem dzierżawnym (za pierwszy rok płatnym z góry) - zaproponował znaczne kwoty na inwestycje, remont i doposażenie obiektu. - Decyzja taka był m.in. efektem dokładnej analizy ewentualnych innych innych rozwiązań. Dziś wiemy, że podjęliśmy słuszną decyzję - mówi skarbnik.

Dwuletnia restrukturyzacja przyniosła bardzo dobre efekty. - W wyniku negocjacji z wierzycielami zawarliśmy ugody z 82 firmami, które zrezygnowały z części swoich należności - tłumaczyła Dorota Cieślak. - Całość zobowiązań została zrestrukturyzowana.

Dziś sytuacja finansowa lecznicy jest dobra, placówka nie ma zobowiązań wymagalnych. Utrzymano zakres świadczeń. - W szpitalu wciąż pracuje 361 osób, mieszkańcy mają się gdzie leczyć,  a majątek szpitala jest nadal majątkiem powiatu - podsumowała skarbnik.

Kryteria wyboru partnera
W jaki sposób przeprowadzić optymalny wybór partnera podmiotu leczniczego, m.in. świadczącego usługi w formule outsourcingu?

Na to pytanie odpowiadał Mateusz Gładys, ekspert TZMO SA. Zwrócił m.in. uwagę na cztery zasadnicze kryteria, jakimi powinni kierować się w tej kwestii menedżerowie zarządzający szpitalami: jakość i bezpieczeństwo; zasięg i dostępność; wiarygodność; innowacyjność oferowanych rozwiązań.

- Bardzo ważne jest także doświadczenie partnera w branży medycznej. Dla nas niezwykle istotne jest to, że bierzemy pełną odpowiedzialność za jakość i bezpieczeństwo naszych usług - zastrzega Mateusz Gładysz.

W jaki sposób szefowie szpitali mogą sprawdzić potencjalnego partnera? - Pomocne w tym względzie mogą być m.in. wcześniejsze rekomendacje innych placówek medycznych, a także sprawdzenie, jakie certyfikaty posiada firma, z którą być może podpiszemy umowę - mówi ekspert TZMO SA.

 

 

 

ZAKRES TEMATYCZNY

Agenda

8.30-9.00 Rejestracja gości

9.00-11.30 Polityka zdrowotna w regionie

  • Organizacja systemu ochrony zdrowia w województwie:
    • - Strategia zdrowotna dla region
    • - Struktura lecznictwa stacjonarnego
    • - Podstawowa opieka zdrowotna i ambulatoryjna opieka specjalistyczna w województwie
    - Koordynacja działań różnych organów założycielskich i jednostek ochrony zdrowia na poziomie regionalnym
  • Finansowanie wybranych rodzajów świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia
  • Pakiet kolejkowy - w tym onkologiczny - z perspektywy regionalnej
  • Koszty funkcjonowania szpitali i zarządzanie podmiotami leczniczymi w regionie - wybrane zagadnienia

 11.30-11.45 Przerwa kawowa

11.45-13.30 Wybrane elementy procesu zarządzania placówką medyczną (case study)

  • Finansowanie urządzeń medycznych oraz infrastruktury publicznej i prywatnej ochrony zdrowia
  • Outsourcing w szpitalach - kryteria wyboru partnera podmiotu leczniczego
  • Restrukturyzacja finansowa szpitali

 13.30-14.00 Lunch

PARTNERZY

  • Sponsor Główny

  • Partner Główny

  • Partner

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH