O obecnym stanie i przyszłości systemu opieki zdrowotnej w Polsce rozmawiali pierwszego dnia IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 14-16 maja 2012 r.) parlamentarzyści, przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia, samorządów, organizacji działających w ochronie zdrowia oraz dyrektorzy szpitali.

Multimedia

Multimedia

Przekształcenia SPZOZ

1,5 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

Koncepcja PACS

8,63 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

Zapotrzebowanie szpitali na środki

2,37 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

Kontraktowanie świadczeń zdrowotnych

1,56 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

Kryteria oceny ofert

1,39 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

AGENDA

Agenda konferencji

0,3 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

Wiele wypowiedzi podczas „Ogólnopolskiego spotkanie menedżerów ochrony zdrowia” (14 maja br.), nawiązywało do jakości stanowionego w naszym kraju prawa dotyczącego ochrony zdrowia, w tym przepisów w zakresie refundacji leków.

Wokół recept

Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, zaznaczył, że wciąż aktualna jest rekomendacja Nadzwyczajnego Zjazdu Lekarzy z marca br. Zjazd rekomendował lekarzom prowadzącym prywatne praktyki, by nie zawierali z NFZ od 1 lipca 2012 r. nowych umów na wypisywanie recept na leki refundowane, jeżeli będą w nich utrzymane zapisy o karach umownych za wypisanie recepty nieuzasadnionej udokumentowanymi względami medycznymi lub niezgodnej z uprawnieniami pacjenta.

- Tak naprawdę nikt nie potrafi zdefiniować, czym są owe udokumentowane względy medyczne. Lekarze nie mają też technicznych możliwości sprawdzenia, czy pacjent jest ubezpieczony. Tymczasem w kwietniu tego roku prezes NFZ przedstawił wzór umowy, która, niestety - wbrew wcześniejszym ustaleniom - zawiera możliwość karania lekarzy aż w 11 przypadkach, m.in. za wypisanie recepty osobie nieubezpieczonej lub niezgodnie z charakterystyką produktu leczniczego - ubolewa Maciej Hamankiewicz.

Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel odnosząc się do trwającej wciąż dyskusji na temat wzoru recept przypomniał, że OZZL zaproponował własny wzór recepty, który - jak to ujął - pozwala na spełnienie oczekiwań MZ i NFZ w taki sposób, by nie uderzały one ani w lekarzy, ani w pacjentów.

- Proponujemy, dopóki nie ma rejestru usług medycznych i elektronicznej recepty, niech pacjent swoim podpisem na recepcie poświadcza, że jest ubezpieczony - mówił Bukiel, dodając, że takie rozwiązanie stanowiłoby także pewne tymczasowe zabezpieczenie przed wypisywaniem leków w niejasnych okolicznościach, bez wiedzy pacjenta i handlowaniem nimi, o co środowisko bywa oskarżane.

Wzór recepty proponowany przez OZZL daje możliwość wypisywania na niej międzynarodowej nazwy leku, co miałoby też przeciwdziałać korupcji. - Można skorumpować lekarza, jeśli ma on wypisać na recepcie, jak chce Ministerstwo Zdrowia, nazwę konkretnego preparatu handlowego, a nie nazwę międzynarodową leku - mówił Bukiel.

Najpierw poprawki
Poseł Tomasz Latos, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia podkreślał, że zapowiadane projekty nowych ustaw nie trafiły jeszcze do Sejmu.

- Teraz jednak wolałbym, aby dano nam szansę zakończenia poprawiania tych ustaw, które zawierają błędne rozwiązania - mówił poseł nawiązując do zapisów odnoszących się m.in. do hospicjów, które mają stać się przedsiębiorstwami, co rodziło wątpliwości dotyczące darowizn i możliwości pracy wolontariuszy. - Finalizujmy tę sprawę, bo czasu coraz mniej - apelował.

O problemach jakie stwarza wprowadzane w pośpiechu prawo wspominał też opolski wicemarszałek Roman Kolek. - Z niepokojem patrzymy na wymogi związane z dodatkowymi ubezpieczeniami szpitali od zdarzeń medycznych. Chcielibyśmy, by prawo mówiło o nieobligatoryjności tego ubezpieczenia - mówił wicemarszałek.

Jak dodał, obowiązek dodatkowego ubezpieczenia wpisuje się w obserwowany w ostatnich latach wzrost wymagań wobec szpitali: - Wszyscy pędzą ku wysoko postawionej poprzeczce, aby kontrakt utrzymać, ale nikt nie zapytał jaki wpływ ma mnożenie wymagań na wzrost kosztów jednostkowych świadczeń medycznych - zauważył.

Odnosząc się do projektów z drugiej części rządowego pakietu ustaw zdrowotnych prof. Alicja Chybicka, senator RP, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu przekonywała, że Ministerstwo Zdrowia powinno tak szybko, jak to tylko możliwe zakończyć nad nimi prace, bo będą one ważnym dopełnieniem dotychczasowych reform.

Jak przypomniała, pakiet zawiera m.in. projekt ustawy o badaniach klinicznych, a bez uregulowanych prawnie rozwiązań nie można wprowadzać niekomercyjnych badań. - Mamy problem z udostępnianiem pacjentom nowoczesnego leczenia, gdy może ono być prowadzone w oparciu o badania kliniczne - mówiła profesor.

Organizacja ma służyć pacjentom
Wypowiadając się w części dyskusji dotyczącej organizacji ochrony zdrowia dr Bogdan Koczy, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej im. dr. J. Daaba w Piekarach Śląskich zwrócił uwagę, że "urazówka" służy też jako ostatni ratunek dla NZOZ-ów ortopedycznych, z których trafiają powikłani pacjenci.

Dyrektor Koczy poddał jednocześnie pod rozwagę warunki kontraktowania świadczeń zaznaczając, że w zarządzanym przez niego szpitalu o przyjęciu pacjenta decyduje m.in. dostępność do sali operacyjnej i oddziału intensywnej terapii medycznej: - To rozstrzyga o bezpieczeństwie pacjenta i w ten sposób też należy postrzegać kontraktowanie usług medycznych - stwierdził nawiązując do ubiegłorocznego półtoramiesięcznego wymuszonego postoju szpitala w przyjmowaniu pacjentów planowych.

Waldemar Taborski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze wyraził pogląd, że ochrona zdrowia rozwija się w oderwaniu od potrzeb społecznych: - Rozwój placówek determinuje zyskowność procedur lub ambicje lokalne i nadal powstają niepotrzebne z punktu widzenia dostępności procedur jednostki, które potem domagają się kontraktu - zauważył. Jak dodał, samorządy lokalne nadal de facto nie są w stanie racjonalnie sterować ochroną zdrowia na swoim terenie, gdyż nie mają ku temu narzędzi prawnych.

Plany, przekształcenia i fuzje
Jolanta Sobierańska-Grenda, dyrektor departamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego przypomniała, że zarząd województwa poprzedniej kadencji opracował śmiałą koncepcję połączenia kilkunastu szpitali w ramach jednej spółki. Na razie jednak takie rozwiązanie nie będzie wdrażane.

- Wskutek nowych przepisów obecny zarząd województwa zdecydował się na wprowadzanie zmian małymi krokami. W pierwszej kolejności deklarujemy pomoc w tworzeniu biznesplanów przez szpitale, które mogą odzyskać pewne kwoty z tzw. planu C - mówiła dyrektor Sobierańska-Grenda. - Do drugiej grupy zaliczyliśmy trzy placówki, które prawdopodobnie będą wymagały pokrycia ujemnego wyniku finansowego z przyszłorocznego budżetu województwa.

- Zostawiliśmy też furtkę dla tych menedżerów, którzy uważają, iż sytuacja finansowa ich szpitali jest dobra, ale formuła spółki będzie korzystniejsza niż SPZOZ - dodała. - Obecnie podjęte są trzy uchwały sejmiku w sprawie przekształceń szpitali.

Pomorski samorząd przeprowadza i planuje konsolidacje wybranych jednostek. Połączono już szpitale w Malborku (lecznica powiatowa, którą 5 lat temu przekształcono w spółkę) i Nowym Dworze Gdańskim (szpital marszałkowski). - Ciekawą konsolidacją, zrealizowaną z Gdańskim Uniwersytetem Medycznym jest fuzja naszego Szpitala Studenckiego z SPZOZ-em akademickim. W planach jest kolejna konsolidacja we współpracy z rektorem uczelni - stwierdziła Jolanta Sobierańska-Grenda.

Zdaniem Wiolety Błochowiak, wiceprezes zarządu Electus SA, wprowadzenie ustawy o działalności leczniczej sprzyja efektywnemu przekształcaniu publicznych jednostek w spółki.

- Wprowadzono regulacje, które nakładają na organy założycielskie obowiązek aktywnego udziału w życiu szpitala, także w aspekcie finansowym - w tym m.in. zarządzaniu długiem - stwierdziła prezes Błochowiak. - Jeżeli samorząd nie podejmie działań zmierzających do redukcji przejętych zobowiązań swojej jednostki, jej byt może być zagrożony.

- Z naszych spotkań z samorządowcami wynika, że trend do przekształceń SPZOZ-ów w spółki będzie przybierał na sile. Jednak często władze powiatów nie do końca wiedzą, co mają zrobić z przejętym zadłużeniem przekształcanej lecznicy - dodała. - Warto przypomnieć, że wraz ze zmianą formy prawnej szpitala i restrukturyzacją finansową powinna następować restrukturyzacja organizacyjna.

Prywatny z publicznym
O współpracy prywatnego podmiotu z publicznymi szpitalami mówiła Katarzyna Adamek, prezes zarządu American Heart of Poland SA. - Wszystkie nasze ośrodki - poza pierwszym, funkcjonującym w Uzdrowisku Ustroń - działają w oparciu o umowy z SPZOZ-ami. Mamy różne doświadczenia związane z tą współpracą - i bardzo dobre, i mniej zadowalające - przyznała Katarzyna Adamek.

Zaznaczyła jednak, że przy takiej kooperacji przeważają korzyści dla obu stron umowy. - My zyskaliśmy dostęp do świadczeń z różnych dziedzin medycznych, natomiast publiczny szpital osiąga przychód z dzierżawy wcześniej zaniedbanych, często zbędnych pomieszczeń. Lecznica zyskała też oczywiście dostęp do naszego oddziału kardiologii interwencyjnej, na którego uruchomienia SPZOZ nie miał środków - powiedziała prezes AHP.

Dodała, że pierwsze problemy w tej współpracy zaczęły pojawiać się, kiedy w 2005 r. wszedł w życie przepis zabraniający działalności konkurencyjnej na terenie podmiotu publicznego.

- To skłoniło nas do budowy nowych oddziałów. Zmieniliśmy też umowy z niektórymi publicznymi dzierżawcami, przejmując całą działalność w zakresie kardiologii na terenie jednostki, oczywiście wraz z dotychczasowym personelem - tłumaczyła Katarzyna Adamek.

Skończmy z branżowym lobbingiem
Odnosząc się do wprowadzonych niedawno ustaw, m.in. o działalności leczniczej, Marek Nowak, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu, zaznaczył, że jest zwolennikiem nowych regulacji.

- Mimo że ustawy przyjmowane są i będą z błędami, dobrze, że wreszcie powstaje ustrój ochrony zdrowia. Nawet jeśli rządzący nie słuchają ekspertów, to jestem przekonany, że w końcu zaczną... - uważa dyrektor Nowak.

Jego zdaniem błędem jest, iż NFZ funkcjonuje obecnie poza kontrolą społeczną: - W czasach kas chorych istniał Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych. Należałoby wrócić do podobnego rozwiązania - stwierdził szef grudziądzkiej lecznicy. Dodał: - Obecnie mamy praktycznie do czynienia z budżetowaniem jednostek, a nie kontraktowaniem świadczeń. W takie sytuacji NFZ będzie brnął w ślepą uliczkę własnych błędów.

Dyrektor Nowak wskazywał także na konieczność wdrożenia taryfikacji, która umożliwi rzetelną wyceną świadczeń zdrowotnych: – Odpowiednia taryfikacja pozwoli także położyć kres branżowemu lobbingowi. Specjalizacje medyczne, mające większą siłę przebicia, dostają z finansowego tortu więcej niż inne dziedziny.

Reformowane wymaga pieniędzy
Poseł Marek Hok z sejmowej Komisji Zdrowia zwrócił uwagę na wciąż wadliwą strukturę szpitali i oddziałów w wielu regionach kraju.

- Zdarza się przecież, że w promieniu ok. 50 kilometrów znajduje się kilka szpitali, które powinny się uzupełniać. Tymczasem dochodzi do dublowania pracy oddziałów, np. ginekologiczno-położniczych, których obłożenie nie przekracza 50% - mówił poseł Hok, były zachodniopomorski wicemarszałek, przywołując niedawną analizę przeprowadzoną dla tego województwa.

W jego opinii, samorządy, które skutecznie wspierają szpitale m.in. w zakresie restrukturyzacji finansowej, a także dążą do stworzenia optymalnej organizacji lecznictwa szpitalnego w swoim regionie, niestety, nadal nie mogą liczyć na pomoc ze strony budżetu państwa.

Finansowanie świadczeń
Być może warto, by ustawodawca rozważył zmiany w konkursowym trybie zawierania umów na kontraktowanie świadczeń zdrowotnych - taki pogląd podczas sesji poświęconej sytuacji finansowej szpitali zaprezentował dyrektor Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ dr Zygmunt Klosa. Proponował przeanalizowanie czy do konkursowych kryteriów zawartych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych nie wprowadzić w przyszłości jeszcze jednego ważnego wymagania.

- Z konkursowego trybu zawierania umów zawartego w ustawie wynika wprost, że Fundusz negocjuje z podmiotami liczbę oraz cenę świadczeń. Być może warto zastanowić się nad wprowadzeniem także kryterium struktury świadczeń - mówił dyrektor śląskiego oddziału Funduszu.

Natomiast Dorota Suchy, zastępca dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych śląskiego NFZ oraz Krzysztof Tuczapski, dyrektor lubelskiego oddziału Funduszu, omówili wielkość nakładów na leczenie w swoich regionach - m.in. w kontekście migracji pacjentów, a także zmienionego w 2010 r. algorytmu podziału środków na poszczególne oddziały wojewódzkie NFZ.

Obecny plan finansowy śląskiego oddziału Funduszy opiewa na kwotę 7,56 mld zł. - Niestety, od 2009 r. następuje corocznie niewielki wzrost nakładów na świadczenia; w ubiegłym roku wyniósł zaledwie 1,3%. Udział naszego województwa w łącznym budżecie NFZ sięgał w 2007 r. 12,72%, natomiast w 2012 r. - 12,07%, co daje obniżenie finansowania o prawie 400 mln zł - dyrektor Suchy przytaczała dane, świadcząc m.in. o stagnacji, a nawet spadku publicznych nakładów na leczenie w woj. śląskim w ostatnich kilku latach.

Wspomniana kwota 400 mln zł jest niebagatelna, gdyż - jak podała Dorota Suchy - pozwoliłaby na pokrycia kosztów świadczeń wykonanych ponad limit, ale także na skrócenie kolejek oraz ograniczenie migracji pacjentów ze Śląska do innych regionów kraju.

Troski wojewódzkie

Korzystniej pod względem wzrostu nakładów na świadczenia zdrowotne wypada woj. lubelskie. Stało się tak za sprawą zmienionego w 2010 r. algorytmu podziału środków na leczenie pomiędzy województwa.

Krzysztof Tuczapski, dyrektor lubelskiego NFZ przyznał, iż obecny algorytm nie jest idealny, ale dla Lubelszczyzny i innych, wcześniej pokrzywdzonych regionów, na pewno korzystniejszy od wcześniejszego rozwiązania:

- Pozwolił na to, że w latach 2011-2013 finansowanie świadczeń w naszym województwie wzrosło o 6-8%. Dzięki temu świadczeniodawcy otrzymali zwiększone kontrakty - stwierdził dyrektor Tuczapski. - Najwyższy wzrost nakładów w roku 2012 wobec roku ubiegłego - bo o 12% - nastąpił w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej oraz w lecznictwie szpitalnym - o 8%. Oczywiście nie wszystkim oczekiwaniom świadczeniodawców jesteśmy w stanie sprostać, ale poprawa nastąpiła.

Wicemarszałek woj. śląskiego Mariusz Kleszczewski przypomniał, że spośród wszystkich regionów, to właśnie na Śląsku urzędowi marszałkowskiemu podlega najwięcej jednostek ochrony zdrowia w kraju. Jest ich 48, czyli tyle, ile łącznie w woj. mazowieckim i opolskim. Stąd też wynika skala problemu z nadzorem nad tymi jednostkami. Ich zobowiązania wymagalne wynoszą już 170 mln zł.

Jak wynika z szacunków, urząd marszałkowski w 2013 roku miałby wydać ok. 19,5 mln zł na procesy związane z przekształceniami i podobną kwotę mógłby odzyskać z budżetu państwa za pożyczki, których udzielił podmiotom. Od 2005 do 2011 samorząd woj. śląskiego w postaci dotacji, pożyczek, bądź umorzeń pożyczek przeznaczył dla jednostek ochrony zdrowia około 700 mln zł.

Koszty w górę
Mówiąc o kontraktowaniu świadczeń w reprezentowanej przez siebie specjalizacji, prof. Alicja Chybicka podkreśliła, że wszystkie nadwykonania w hematoonkologii dziecięcej zostały zapłacone przez NFZ. To leczenie drogie i dlatego warto zdaniem profesor zwrócić uwagę, że producenci wytwarzają kosztowne leki biologiczne wyłącznie w ampułkach dla dorosłych. - Bywa, że otwieramy ampułkę, zużywamy z tego niewielką część, a resztę trzeba wyrzucić, gdyż leku biologicznego nie można, po otwarciu, przechować - mówiła.

Stanisław Dąbkowski, pełnomocnik dyrektora ds. jakości w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu wspomniał z kolei o braku finansowania nowoczesnych procedur w chirurgii robotowej, które wyznaczają postęp w tej dyscyplinie medycyny.

- Przy użyciu robota da Vinci wykonaliśmy od grudnia 2010 roku prawie 100 procedur, jednak musimy je wprowadzić w ciężar kosztów własnych - precyzował Dąbkowski, przekonując, że oceniając przydatność tej technologii trzeba brać pod uwagę także koszty społeczne. O możliwości finansowania procedur robotowych w chirurgii ma wypowiedzieć się Agencja Oceny Technologii Medycznych.

Marek Balicki, dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie, były poseł i minister zdrowia, zwracał m.in. uwagę na na rosnące - także wskutek nowych regulacji ustawowych - koszty utrzymania lecznic. - Samo podniesienie składki rentowej o 2 punkty procentowe zwiększa roczne wydatki o 500 tys. zł. Dwukrotnie wzrosło ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Łączne, dodatkowe koszty naszego szpitala wynikające z wprowadzenia nowych przepisów wzrosną w 2012 roku o ok. 1,5% - stwierdził Marek Balicki.

Konieczna jest regulacja rynku
Stan zobowiązań publicznych lecznic przedstawiła Anna Gdaniec, dyrektor działu klientów korporacyjnych Electus SA.

- Zobowiązania ogółem SPZOZ-ów po raz pierwszy od 2006 roku przekroczyły kwotę 10 mld zł. Jednak ważniejszy w ocenie sytuacji szpitali jest wzrost zobowiązań wymagalnych, który 2011 wyniósł ponad 10% w stosunku do roku 2010 - informowała Anna Gdaniec.

Trzy województwa o największej bazie szpitalnej - mazowieckie, śląskie i małopolskie - generują blisko 45% całego zadłużenia wymagalnego publicznych lecznic, które w 2011 r. sięgnęło prawie 2,3 mld zł.

Piotr Lasecki, Dyrektor Banku Gospodarstwa Krajowego, podsumował funkcjonowanie tzw. planu B, mającego stanowić wsparcie restrukturyzacji finansowej publicznych ZOZ-ów.

- Wpłynęło do nas 56 wniosków o wsparcie na kwotę ok. 500 mln zł. Obligatoryjne biznesplany były profesjonalnie przygotowane i znacząco lepszej jakości niż te, które otrzymaliśmy w związku ze słynną „ustawą 203” - podkreślał dyrektor Lasecki. - To dowodzi, iż poziom zarządzania szpitalami wyraźnie się podniósł.

I dodał: - Jeżeli chodzi o finansowanie inwestycyjne, długoterminowe, w przypadku BGK chcemy aby miało perspektywę 20-letnią. Taka oferta bankowa stanie się naprawdę atrakcyjna dla sektora ochrony zdrowia, jeśli kontraktowanie świadczeń przez NFZ będzie dłuższe niż 3-letnie.

Zdaniem dyrektora BGK, aby systemowo rozwiązać problem zobowiązań wymagalnych szpitali, konieczna jest odpowiednia regulacja całego rynku ochrony zdrowia.

Zamówienia publiczne - nie tylko cena
W trakcie panelu o inwestycjach szpitalnych, wicestarosta żywiecki Andrzej Kalata przedstawił stan zaawansowania procedur związanych z planowaną budową w Żywcu szpitala powiatowego w klasycznej formule PPP. Inwestycja, realizowana przez kanadyjskiego partnera prywatnego, ma rozpocząć się jeszcze w 2012 roku.

Prawo zamówień publicznych - sądząc z wypowiedzi jakie padły podczas sesji - już na szczęście nie jest odbierane jako zbiór przepisów wiążących ręce dyrekcjom szpitali.

- Przy zakupach stosujemy teraz często kryteria mieszane, gdzie obok ceny istotne są oczekiwania dotyczące dostępności serwisu. Kolejnym uwzględnianym elementem jest cena części zużywalnych; wtedy czasem na wejściu więcej płacimy, ale użytkowania tego sprzętu jest tańsze -  przekazała Sabina Bigos-Jaworowska, dyrektor Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Oświęcimiu.

Dodała, że szpital, aby uniknąć nietrafionych zakupów prowadzi też samodzielnie szczegółową analizę rynku, poza tym przed podjęciem decyzji o zakupach komisja bada próbki wyrobów, oceniając ich jakość. Kryterium ceny jako jedyne jest używane natomiast w przetargach na sprzęt standardowy, tam - gdzie producenci wytwarzają sprzęt podobnej jakości.

Zdaniem Marcina Kuty, dyrektora Specjalistycznego Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie, prawo o zamówieniach publicznych nie jest już ograniczeniem dla zarządzających szpitalami, bo zdobyto umiejętność poruszania się w jego ramach. - Dużą wagę przykładamy do przygotowania osób, które od strony formalno-prawnej te przetargi prowadzą. Ważne, żeby ten zespół ludzi pewnie poruszał się w prawie i na bieżąco śledził jego zmiany - dzielił się swoim doświadczeniem.

Po pierwsze kryteria

W tym roku Urząd Zamówień Publicznych (UZP) wydał opracowanie dotyczące kryteriów oceny ofert w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego. Do tego raportu odniósł się Ryszard Lubliński - dyrektor ds. rozwoju rynku Johnson & Johnson Poland Sp. z o.o., reprezentujący także Izbę Gospodarczą Wyrobów Medycznych Polmed.

- Przetargi na wyroby medyczne, są w istocie przetargami na ludzkie życie. Tymczasem aż 91% wszystkich przetargów publicznych w Polsce, nie tylko w ochronie zdrowia, rozstrzyganych jest wyłącznie w oparciu o kryterium ceny - przypomniał Ryszard Lubliński. Zaznaczył, iż dokument wydany przez UZP nie jest aktem normatywnym, jednak pokazuje, w jaki sposób można stosować kryteria pozacenowe w przetargach.

- Ważne jest przełamanie obaw zamawiających przed stosowaniem pozacenowych kryteriów oceny ofert i zwiększenie innowacyjności zamówień publicznych również w ochronie zdrowia - stwierdził dyrektor Lubliński. - To wyraźna i korzystna zmianę dotychczasowej polityki Urzędu Zamówień Publicznych.

Konkurencyjność

Oczywiście - i co do tego dyrektorzy byli zgodni - szpitale muszą inwestować, żeby podnieść swoją konkurencyjność. - W ostatnich latach zainwestowaliśmy w modernizację i wyposażenie ok. 50 mln zł, kładąc nacisk m.in. na jakość diagnostyki i skrócenie czasu hospitalizacji - wyjaśnia  Józef Kurek, dyrektor Szpitala Wielospecjalistyczny w Jaworznie. - Jesteśmy w specyficznej sytuacji. W naszym regionie jest wiele szpitali, także klinicznych. Musimy więc być konkurencyjni, aby pacjent chciał wybrać właśnie nas.

Rozmawiano także o niezbędnych wdrożeniach w zakresie rozwiązań informatycznych w polskich szpitalach, m.in. w kontekście obowiązku prowadzenia od 2014 roku dokumentacji medycznej w formie elektronicznej. Waldemar Osowczyk, dyrektor ds. rozwoju w KIE Sp. z o.o., przedstawił m.in. koncepcję konfiguracji i uruchomienia systemu PACS oraz tele-wideokonsultacji, a także model outsourcingu systemów do archiwizacji danych z zakładów diagnostyki obrazowej.

Obszerna relacja i wypowiedzi wszystkich uczestników dyskusji – w czerwcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.


 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH