O zdrowiu podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego

Prawie 400 osób uczestniczyło w katowickiej, finałowej konferencji tegorocznego cyklu regionalnych debat Rynku Zdrowia, poświęconych najważniejszym problemom ochrony zdrowia w wybranych województwach.

Multimedia

Multimedia

Mariusz Kleszczewski

2,06 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

Maciej Hamankiewicz

1,1 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

Anna Prokop-Staszecka

18,84 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

Wioleta Błochowiak

2,11 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPS

Janusz Krakowian

6,07 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

Barbara Bulanowska

2,04 MB
typ pliku: Prezentacja programu Microsoft PowerPoint PPT

AGENDA

Program konferencji

0,2 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

Przypomnijmy, że wcześniej gościliśmy w Poznaniu, Gdańsku, Lublinie i Łodzi.

Skutki przekształceń publicznych szpitali w spółki, zmiany w systemie kształcenia lekarzy, kontraktowanie świadczeń zdrowotnych przez NFZ. Takie były główne tematy „Ogólnopolskiego spotkania menedżerów ochrony zdrowia” - imprezy towarzyszącej III Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu (Katowice, 16 maja br.).

Wśród 30 prelegentów byli m.in.: posłowie, przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia, samorządów terytorialnych i Naczelnej Izby Lekarskiej, menedżerowie szpitali – zarówno publicznych jak i prywatnych.

O ustawach
Poseł Beata Małecka‐Libera (PO), zastępca przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia podkreślała, że przyjęta przez Sejm i podpisana już przez prezydenta ustawa o działalności leczniczej, stwarza szansę na bardziej elastyczne zarządzanie szpitalami. - Lecznice przekształcone w spółki zdecydowanie lepiej funkcjonują na rynku usług medycznych niż samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej - mówiła poseł Małecka-Libera.

Zwróciła także uwagę, że polskie społeczeństwo nie jest przygotowane do wzięcia odpowiedzialności za swoje zdrowie. - Im mniej państwa w ochronie zdrowia, tym lepiej dla pacjentów. Państwo musi jednak wypracować dalekosiężną politykę zdrowotną, ustalić priorytety w tej dziedzinie. Tego bardzo nam brakuje, podobnie jak rzetelnych danych dotyczących stanu naszej ochrony zdrowia - dodała Beata Małecka-Libera.

Zdecydowanie bardziej krytyczny wobec ustawy o działalności leczniczej był poseł Bolesław Piecha (PiS), przewodniczący sejmowej komisji zdrowia: - Mechanizmy rynkowe w ochronie zdrowia nie sprawdzają się. W nowej ustawie mówi się efektywności ekonomicznej, a nie o skuteczności leczenia - stwierdził poseł Bolesław Piecha.

Jego zdaniem państwo powinno bardzo zdecydowanie ingerować w rynek ochrony zdrowia, zachowywać nad nim daleko idącą kontrolę. Jako przykład podawał Niemcy, gdzie 20 lat temu działało około 1000 kas chorych, a dzisiaj jest ich około 200. Jak mówił, tam środki na ochronę zdrowia wpływają do instytucji centralnej, która dzieli je według algorytmu na poszczególne kasy. Ma tam więc miejsce centralizacja zarządzania.

Izba bilansuje
Dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, zaznaczył, że do ustaw z tzw. pakietu zdrowotnego wprowadzono sporo zmian proponowanych przez samorząd lekarski. - Niestety, nie udało nam się m.in. obronić stażu podyplomowego lekarzy w obecnej formie - ubolewał dr Hamankiewicz.

Wśród tych zapisów ustawy o działalności leczniczej, które zmieniono pod wpływem uwag środowiska wymienił m.in. pozostawienie w gestii samorządu lekarskiego rejestru praktyk lekarskich. - To olbrzymi rynek, nad którym umiemy prowadzić właściwy nadzór - przekonywał.

Po stronie plusów kluczowej dla środowiska ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty prezes NRL wymienił m.in. utrzymanie - choć w zmienionej formie - egzaminu państwowego, jako podstawowego kryterium kwalifikacji do specjalizacji. Także wprowadzenie modułowego trybu zdobywania specjalizacji, co zdecydowanie ma poprawić dostęp pacjentów do specjalistycznych porad lekarskich.

Los naszych doktorantów
Prof. Paweł Buszman, prezes zarządu American Heart of Poland Sp. z o.o.podkreślał, w pełni podziela satysfakcję samorządu lekarskiego z zachowania egzaminu państwowego (Lekarski Egzamin Końcowy - LEK), ale też nie ukrywa obaw związanych z likwidacją stażu podyplomowego w obecnej formie.

- W zakresie studiów doktoranckich powinniśmy bardziej zmierzać w kierunku modelu niemieckiego niż anglosaskiego, czyli dążyć do skrócenia drogi dochodzenia do doktoratu - właśnie na wzór systemu sprawdzonego w Niemczech - mówił prof. Paweł Buszman.

- Wielu moich studentów praktycznie kończy pisać doktorat podczas stażu. Dlatego żałuję, że ten staż zniknął z ustawy. Staż to bowiem nie tylko okres zdobywania praktycznych umiejętności, ale i pogłębiania wiedzy naukowej. W Niemczech 50-60% studentów po zakończeniu staży broni doktorat. Tymczasem u nas tworzy się bardzo kosztowne studia doktoranckie trwające 4 lata - dodał profesor.

O specyfice dużej jednostki klinicznej mówiła Klaudia Rogowska, dyrektor Szpitala Klinicznego nr 7 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Placówka ta składa się z 24 oddziałów, w 21 z nich funkcjonują kliniki.

- Wbrew obiegowym opiniom nie jest tak, że duży szpital kliniczny w Polsce zajmuje się wyłącznie najtrudniejszymi przypadkami. Choć to właśnie powinna być misją tego typu lecznic. Nasza jednostka, podobnie jak inne jednostki uniwersyteckie, łączy dydaktykę i naukę z udzielaniem świadczeń. Dysponujemy najlepszą kadrą, ale bardzo często ten potencjał służy leczeniu zwykłych przypadków, którymi z powodzeniem zająłby się każdy szpital miejski - stwierdza dyrektor Rogowska.

Jej zdaniem przekształcenie w spółkę szpitala klinicznego nie zagraża wypełnianiu jego misji, jeśli wcześniej zostaną ściśle określone: zadania, rola i miejsce takiej placówki w systemie ochrony zdrowia.

Zdaniem samorządowców
W części dyskusji mówiono o odpowiedzialności władz samorządowych za sytuację finansową szpitali i jednoczesne zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców na swym terenie.

Zdaniem odpowiadających za ochronę zdrowia wicemarszałków z Małopolski i Śląska samorządy wojewódzkie dobrze wywiązują się ze swoich zadań jako organy założycielskie szpitali. W każdym z województw, aby ratować finanse jednostek, doprowadzono do pierwszych przekształceń dużych lecznic.

W woj. małopolskim spółka prawa handlowego, której 100-procentowym właścicielem jest województwo, rozpoczęła w minionym roku zarządzanie liczącym wówczas blisko 600 łóżek Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie.

- Plan B okazał się tutaj najbardziej właściwym rozwiązaniem, szkoda, że możliwym do wykorzystania tylko w przypadku jednej jednostki - mówił Wojciech Kozak, wicemarszałek województwa małopolskiego. Jak dodał, dzięki przekształceniu szpitala w oparciu o plan B możliwe będzie odzyskanie prawie 24,4 mln zł, które samorząd przeznaczy na dofinansowanie tej placówki.

Konieczność nieuniknionych zmian w organizacji szpitalnictwa - głównie poprzez konsolidację szpitali i łączenie oddziałów - założono też na Śląsku w przyjętych w grudniu 2009 roku kierunkach restrukturyzacji. 

- Przyjęliśmy że przeprowadzimy konsolidację w tych jednostkach o znaczeniu strategicznym, w których obszary działania są dublowane - opisywał realizowane plany samorządu Mariusz Kleszczewski, wicemarszałek województwa śląskiego.

Do największej konsolidacji doszło w Częstochowie, w marcu 2010 roku, gdzie połączono Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. NMP z Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym im. PCK. W 2009 roku Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przyniósł 13,7 mln zł ujemnego wyniku finansowego, a Wojewódzki Szpital Zespolony miał prawie 7 mln zl strat, co łącznie - dla obu placówek - dawało prawie 21 mln zł pod kreską. Po połączeniu, w 2010 roku, straty nadal były, ale w ramach jednej już jednostki wyniosły one 12,7 mln.

Uroki dzierżawy...

- Samo przekształcenie SPZOZ-u oczywiście nie poprawi automatycznie wyniku finansowego szpitala - mówił Jarosław Wach, zastępca dyrektora firmy doradczej PwC w Polsce. - Odpowiedzią na pytanie, czy ustawa o działalności leczniczej jest potrzebna, może być fakt, że w zasadzie nikt nie polemizuje z jej uzasadnieniem formułowanym przez ustawodawcę.

- Przekształcenie ZOZ-u powoduje, że organy założycielskie i zarządy spółek muszą kierować się kodeksem spółek handlowych, a ten nie mówi mówi o karaniu za straty w działalności, ale za niegospodarność. Poza tym ustawa nie nakazuje natychmiastowej zmiany formy prawnej, ale - w przypadku zadłużonego SPZOZ-u - w perspektywie 3-4 lat. Tym bardziej nie obawiałbym się przekształceń - tłumaczył Jarosław Wach. - Placówki oraz ich organy założycielskie mają więc sporo czasu m.in. na przeprowadzenie restrukturyzacji. Szpital będzie już na tyle sprawny pod względem zarządczym, że nie powinna już pojawiać się trwoga przed samą zmianą prawnej formy funkcjonowania ZOZ-u.

Takie zdecydowane działania w odniesieniu do zadłużonego SPZOZ Szpitala w Blachowni podjęły władze powiatu częstochowskiego, wydzierżawiając placówkę w 2008 r. prywatnemu podmiotowi, a następnie likwidując publiczny ZOZ.

- Skorzystaliśmy z art. 60 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, mówiącego, iż jeśli SPZOZ nie jest w stanie sam pokryć ujemnego wyniku, to organ założycielski wydaje uchwałę lub rozporządzenie o zmianie formy gospodarki finansowej zakładu lub jego likwidacji - wyjaśnia Janusz Krakowian, wicestarosta powiatu częstochowskiego.

- Niestety, w październiku 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił uchwałę rady powiatu likwidującą SPZOZ, mimo że nasza wcześniejsza uchwała o wydzierżawieniu szpitala nie została przez nikogo unieważniona! - ubolewa Janusz Krakowian i wskazuje na poprawiający się wynik finansowy szpitala oraz poczynione w nim inwestycje.

Tymczasem WSA zarzuca starostwu m.in. bezpodstawne przekazanie zadania publicznego podmiotowi prywatnemu i niezapewnienie ciągłości świadczeń.

- Co dalej? Nic... Dlaczego mamy walczyć z sądem? Dla nas sprawa się zakończyła - stwierdza Janusz Krakowian. - Szpital został wydzierżawiony, jest niepubliczny i taki pozostanie. Wyrok NSA nie ma tu nic do rzeczy. Dotyczy bowiem uchwały likwidacyjnej, nie zaś uchwały o dzierżawie ani umowy dzierżawy.


Kontraktowanie
Barbara Bulanowska, dyrektor Małopolskiego Oddziału NFZ oraz dyrektor Śląskiego Oddziału NFZ, Zygmunt Klosa podsumowali ostatnie kontraktowanie świadczeń przez Fundusz w tych województwach. Wspólnie z innymi uczestnikami debaty, w tym z dyrektorami szpitali, przedstawiciele płatnika dyskutowali o możliwości wprowadzenia w przyszłości zmian w zasadach kontraktowania, a także rozliczania świadczeń.

- Kontraktowanie świadczeń w tym roku było bardzo trudne – przyznała dyrektor Barbara Bulanowska. - W ambulatoryjnej opiece specjalistycznej wartość złożonych ofert dwukrotnie przekraczała pulę środków, jakimi na ten cel dysponował Małopolski Oddział NFZ.
- Musieliśmy więc sięgnąć po procedurę rankingu elektronicznego, aby uniknąć posądzenia o uznaniowość przy zawieraniu kontraktów w zakresie AOS.

Zygmunt Klosa przypomniał, że w czasie postępowania konkursowego na Śląsku świadczeniodawcy złożyli ponad 5,5 tys. ofert. Jak tłumaczył, aby spełnić oczekiwania podmiotów, tylko do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej trzeba by dołożyć co najmniej 30-40 mln. zł; oddziału śląskiego NFZ na to obecnie nie stać.

Dyrektor pokreślił, że w regionie śląskim, podobnie jak w Małopolsce, zgłosiło się o wiele więcej oferentów niż w poprzednich trzech latach.

- Można oczywiście dyskutować, jak mają być traktowane zakłady, które już są w systemie przez wiele lat, spełniają wszystkie warunki zarządzeń prezesa NFZ i rozporządzeń ministra zdrowia. To są już jednak pytania nie do NFZ, ale raczej do legislatorów - zaznaczył, nawiązując do niedawnego orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który utrzymał w mocy decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wymagającą od płatnika równego traktowania wszystkich świadczeniodawców. Stąd brak w ostatnich postępowaniach konkursowych dodatkowych punktów za tzw. funkcjonowanie na rynku.

Podczas spotkania, w nawiązaniu do sytuacji wywołanej niedawnymi konkursami, pojawiły się też sugestie dotyczące poprawy planowania w ochronie zdrowia.

- Wspólnie z marszałkiem i izbami lekarskimi występowaliśmy do posłów i Ministerstwa Zdrowia, aby wskazać instytucję odpowiedzialną za koordynację polityki zdrowotnej, określającą rzeczywistą liczbę podmiotów potrzebnych w regionie dla zaspokojenia potrzeb zdrowotnych - mówiła Anna Czech, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza w Tarnowie, przewodnicząca Małopolskiego Związku Pracodawców Zakładów Opieki Zdrowotnej.

Stopniowanie świadczeniodawców
Uwagę dotyczącą zasad konkurencji w ochronie zdrowia poczynił doc. Maciej Kowalczyk, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Ten wysokospecjalistyczny szpital pediatryczny konkurował o świadczenia z placówkami o niższym poziomie referencyjnym, oferującymi niższe ceny.

- Prawie wszystkie podmioty odbierające nam kontrakt bazują na lekarzach wykształconych i pracujących w tym szpitalu. Kuriozum tej sytuacji polega na tym, że zarówno pacjent wolałby być operowany w szpitalu uniwersyteckim, jak i lekarze z naszego szpitala woleliby operować na miejscu, ale ja im tego nie mogę zaoferować, ponieważ nie mamy dostatecznego kontraktu - mówił dyrektor Kowalczyk.

Prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu przyznał, że także w innych krajach europejskich elektroniczny ranking jest obecnie najbardziej obiektywnym sposobem wyboru świadczeniodawcy, ale...

- Konkurowanie przede wszystkim ceną stwarza niebezpieczeństwo stosowania praktyk dumpingowych - ostrzega profesor. - We Francji, Holandii czy Belgii, gdzie na rynku jest wielu płatników, oprócz rankingu wprowadzono elementy stopniowania świadczeniodawców.

- Nie chodzi tylko o szczególne premiowanie dużego szpitala uniwersyteckiego, ale np. mocnego oddziału urologii czy neurologii w mniejszej placówce, który dzięki świetnej jakości świadczeń ma prawo do wyższej wyceny - tłumaczy prof. Marian Zembala.

Komercyjne rozterki
Wioleta Błochowiak, wiceprezes zarządu Electus SA przedstawiła wyniki analiz wskaźników zapotrzebowania SPZOZ-ów na środki finansowe.

- Takie badania rynku prowadzimy od 2009 roku. Pod koniec ubiegłego roku zapotrzebowanie zgłoszone nam w odniesieniu do restrukturyzacji finansowej SPZOZ-ów wyniosło 1,1 mld zł. To pięć razy więcej niż w 2009 r., a kwota ta stanowi połowę zobowiązań wymagalnych publicznych ZOZ-ów.

Mec. Katarzyna Fortak‐Karasińska, partner w kancelarii prawnej Fortak & Karasiński Radcowie Prawni omówiła prawne aspekty i zakres możliwości świadczenia odpłatnych usług przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej.

- Czy obecne przepisy pozwalają SPZOZ-owi lub zakładowi przekształconemu w spółkę uzyskiwać przychody z działalności komercyjnej? W tej materii funkcjonują dwie przeciwne interpretacje, czyli za i przeciw takiej możliwości. Jedna z tych interpretacji mówi, że skoro nie ma wyraźnego zakazu udzielania świadczeń odpłatnych przez ZOZ-y, są one tym samym dozwolone. Uważam, że po spełnieniu określonych warunków, publiczna placówka ma prawo pobierać w pewnych sytuacjach opłaty od pacjenta - stwierdza Katarzyna Fortak‐Karasińska.

Inwestycje
W części dyskusji poświęconej inwestycjom w ochronie zdrowia, Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach przyznał, że poziom finansowania ratownictwa medycznego bardzo wzrósł w ostatnich latach: - Mamy dobry sprzęt. Dla karetek wyznaczyliśmy standard 5 lat użytkowania lub 300 tysięcy przejechanych kilometrów, starsze ambulanse w systemie się nie pojawiają - informował.

Jak zaznaczył pewne zmiany na lepsze w funkcjonowaniu ratownictwa medycznego można - jego zdaniem - już teraz uzyskiwać nawet bez dużych nakładów inwestycyjnych. Dyrektor Borowicz zaproponował, by pomoc nocna i świąteczna była wzywana pod jednym wspólnym dla wszystkich placówek numerem telefonu 909. Stosowny wniosek został już złożony do ministra infrastruktury. - Zobaczymy czy liczba wezwań pogotowia spadnie, a na to liczymy - argumentował.

Pełna relacja z katowickiej konferencji, wraz z wypowiedziami wszystkich prelegentów - w najbliższym, czerwcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

Organizator: Grupa PTWP – wydawca miesięcznika i portalu Rynek Zdrowia; tel. 32/ 209 13 03.

 

 


 

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH