RELACJA

Możliwości uzyskania środków na inwestycje, doświadczenia płynące z funkcjonowania IOWISZ oraz współpraca uczelni medycznej z przemysłem były wiodącymi tematami dyskusji podczas sesji "Inwestycje w infrastrukturę i naukę w ochronie zdrowia" odbywającej się podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku (27-28 września 2017 r.)

Jak podkreślił Bogdan Dyjuk, członek Zarządu Województwa Podlaskiego, w aktualnie obowiązującej unijnej perspektywie finansowej na lata 2015-2020 otwarty jest dostęp do wielu programów będących źródłem środków na inwestycje w ochronie zdrowia.

Pieniądze na modernizację oddziałów oraz zakup wyposażenia szpitali znajdują się nie tylko w Regionalnym Programie Operacyjnym (RPO), także w tzw. kontrakcie terytorialnym. Są też fundusze europejskie centralne w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko, z którego dofinansowana jest modernizacja szpitalnych oddziałów ratunkowych, budowa lądowisk.

Możliwości modernizacji różnych odcinków działalności szpitali dają w woj. podlaskim programy transgraniczne. Istnieją też programy narodowe np. zwalczania chorób nowotworowych czy ochrony zdrowia psychicznego oraz fundusze do wykorzystania w ramach regionalnych samorządowych programów zdrowotnych.

Trudne finansowanie
- Tych funduszy jest dość sporo, ale sięgnięcie po nie wymaga umiejętnego zaangażowania w ich poszukiwanie i uzasadnienie projektów. Łącznie na wszystkie działania mamy w woj. podlaskim ok. 40 mln euro i to jest kwota porównywalna z tą w poprzedniej perspektywie - mówił Bogdan Dyjuk.

Adam Szałanda, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. dr. Ludwika Rydygiera w Suwałkach ocenił, że źródeł pozyskania funduszy na inwestycje mamy nawet kilkanaście, z tym, iż dostęp do nich jest trudniejszy niż poprzedniej perspektywie unijnej. Wynika to m.in. ze stosowania Instrumentu Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Sektorze Zdrowia (IOWISZ), oceniającego zasadność realizacji inwestycji w oparciu o mapy potrzeb zdrowotnych i priorytety polityki zdrowotnej.

Bogdan Dyjuk zwrócił uwagę, że opinia o celowości inwestycji uzyskana w ramach IOWISZ jest spełnieniem wymogu formalnego. Dopiero jej posiadanie pozwala na przystąpienie do dalszej oceny opartej o kryteria podane przez komitet monitorujący Regionalne Programy Operacyjne i to one są decydujące dla przyznania bądź odrzucenia wniosku o finansowanie. Zatem nawet dobrze ocenione projekty mogą finansowania nie otrzymać.

Andrzej Kozłowski, dyrektor Wydział Polityki Społecznej Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego dodał, że przypisanie wojewodzie decyzyjności w zakresie IOWISZ pozwala na obiektywne postępowanie, gdyż wojewoda nie jest organem tworzącym dla szpitali.

Taką opinię podzielił Bogdan Dyjuk. - To, gdzie znajduje się ośrodek decyzyjny oceniający celowość inwestycji w oparciu o IOWISZ jest kwestią wtórną, bo istotny pozostaje cel przypisany temu instrumentowi - uznał.

Jak przypomniał tym celem jest jak najbardziej racjonalne wydatkowanie środków: - Wielu szpitalach znaleźlibyśmy niewykorzystany należycie sprzęt, który został kupiony ponieważ była możliwość pozyskania na ten cel pieniędzy. Kupowano go z nadzieją, że może w przyszłości się przydać, choć w szpitalu np. nie było odpowiednich specjalistów.

Andrzej Kozłowski podał, że w ciągu ponad roku obowiązywania IOWISZ szpitale w woj. podlaskim złożyły około 30 wniosków, w tym niektóre kilkakrotnie. Dotyczyły one tworzenia nowych komórek organizacyjnych, ale najczęściej inwestycji odtworzeniowych i wymiany sprzętu medycznego.

Zmiany w IOWISZ
Jak informował Andrzej Gajdowski, starszy specjalista w Wydziale Świadczeń Opieki Zdrowotnej Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, część wniosków składanych w ramach IOWISZ wraca do ponownej oceny: - Zwykle składając pierwszy wniosek podmioty nie przywiązują dostatecznej wagi do uzasadnień i załączników potwierdzających spełnianie poszczególnych kryteriów. Z zakresu wniosków nie wynika też np. czy zakupiony sprzęt będzie mógł być efektywnie wykorzystywany biorąc pod uwagę możliwości kadrowe i posiadanie umów w wymaganym zakresie.

Podkreślił, że to wojewoda wydaje decyzję w ramach IOWISZ, a opinia NFZ nie rozstrzyga o niej. NFZ w oparciu o posiadane dane wyraża swoją opinię odnosząc się do 17 z 34 kryteriów stosowanych w IOWSZ, które leżą w zakresie kompetencji Funduszu.

W ustawie dotyczącej IOWISZ proponowanych jest kilka zmian o charakterze merytorycznym i jedna organizacyjna - podał dyr. Andrzej Kozłowski.

Zmiany merytoryczne obejmują m.in. rozszerzenie zakresów opieki zdrowotnej w jakich podmioty lecznicze mogą składać wnioski. Do tej pory ich składanie było możliwe w 3 zakresach obejmujących opiekę podstawową, ambulatoryjną i szpitalną. Uzdrowiska czy podmioty prowadzące działalność w zakresie rehabilitacji, psychiatrii nie mogły ubiegać się o możliwość oceny w IOWISZ-u. To z kolei stanowiło przeszkodę w zakresie ich aspirowania o środki zewnętrzne.

- Propozycja zmian zmierza ku temu, by o ocenę w ramach IOWISZ mogły się ubiegać podmioty lecznicze we wszystkich zakresach wymienionych w art. 15 ustawy o świadczeniach zdrowotnych, czyli tych kontraktowanych ze środków NFZ - wyjaśnił dyr. Andrzej Kozłowski.

Zaproponowano również zmianę projektowanej wartości inwestycji od jakiej będzie można się ubiegać o ocenę w ramach IOWISZ-a. Byłoby to możliwe w przypadku inwestycji o wartości od 1 mln zł, a nie jak dotąd od 2 i 3 mln zł, a w przypadku funduszy unijnych przedstawienie wartości inwestycji warunkującej ocenę w ogóle nie byłoby wymagane.

Nowe rozwiązania przewidują też zmianę systemu oceny w zakresie inwestycji odtworzeniowych. Dotąd część potrzebnych inwestycji nie uzyskiwała bowiem punktacji pozwalającej na pozytywną ocenę.

W ramach zmian organizacyjnych zapowiedziano usprawnienie działań wojewody wydającego decyzję dot. wniosku. Dotychczas, po złożeniu protestu od wydanej opinii w ramach IOWISZ, wojewoda musiał "z automatu" przekazać wniosek do ministra zdrowia. I dopiero na tym etapie odwoławczym podmiot uzupełniał wniosek o nowe dokumenty. Proponuje się, by już wojewoda uzyskał uprawnienie do zmiany swojej decyzji po zapoznaniu się z nowymi dokumentami, gdy wniosek zostanie uzupełniony przez podmiot leczniczy.

Kapitał prywatny też potrzebny
Cześć dyskusji toczonej podczas sesji dotyczyła zaangażowania prywatnego kapitału w publicznej ochronie zdrowia. - Nie jest istotne skąd pochodzą zainwestowane środki, ale to w jakim stopniu służą one poprawie opieki medycznej nad mieszkańcami regionu - stwierdził Bogdan Dyjuk. Jako przykład ważnego wsparcia ze strony kapitału prywatnego podał możliwość prowadzenia u pacjentów w Białostockim Centrum Onkologii badań tomografii pozytonowej; są one dostępne dzięki podmiotowi zewnętrznemu.

Podobnie uważa dyr. Adam Szałanda, który podkreślił, że zarządzany przez niego szpital współpracuje z podmiotami z sektora prywatnego. - Korzystanie z usług oferowanych przez
pomioty prywatne umożliwia np. dostęp do zaawansowanej diagnostyki, której niektóre szpitale nie byłyby w stanie zapewnić ze względów finansowych - ocenił.

Dodał też, że kapitał prywatny pojawia się także w ośrodkach, w których inwestycja być może nie byłaby zasadna ze względu na niepełne wykorzystanie sprzętu. Gdy jednak zakupy aparatury prowadzone są w oparciu o środki w większości prywatne, pojawia się możliwość realizowania świadczeń komercyjnych, co czyni taką inwestycję ekonomicznie uzasadnioną. Dyrektor Szałanda zaznaczył, że zaangażowanie kapitałowe prywatnego podmiotu pozwala w zarządzanym przez niego szpitalu na prowadzenie na wysokim poziomie świadczeń kardiologii inwazyjnej.

Uczelnie bardziej innowacyjne
Goście powrócili też do prowadzonej w minionym roku podczas jednej ze „zdrowotnych” sesji Kongresu dyskusji dotyczącej warunków dla inwestowania w rozwój innowacyjnych badań naukowych i wdrożeń podejmowanych przy współpracy uczelni medycznych i przemysłu.

Prof. Marcin Moniuszko, prorektor ds. nauki, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, podkreślił, że projekt nowej ustawy Prawo o nauce i szkolnictwie wyższym wyraźnie wskazuje, iż uczelnie w większy niż dotąd stopniu mają odpowiadać na potrzeby gospodarcze kraju i od tej aktywności będzie uzależniona ocena uczelni oraz dostęp do środków na badania.

Już wcześniej środki budżetowe dla uczelni w kraju nie były przeznaczane tylko na badania podstawowe, ale również na badania służące konkretnym rozwiązaniom gospodarczym, także w medycynie. - To już był pośredni sygnał, ale bardzo wyraźny w jakim kierunku uczelnie medyczne mają się rozwijać - podkreślił prorektor.

Przypomniał, że Akademia Medyczna w Białymstoku nie czekała na rozwiązania ustawowe i od lat intensywnie poszukuje dla badań i wdrożeń partnerów po stronie przedsiębiorców z regionu. To ważne, gdyż tylko nieco ponad 60 proc. środków na swoje funkcjonowanie uczelnia otrzymuje z budżetu państwa, resztę pieniędzy musi zarobić.

W projekcie ustawy o szkolnictwie wyższym pojawiają się zarysy rozwiązań, które wskazują, że ta dzialalność ma być bardziej ekspansywna. Uczelnie mają prowadzić swoją dzialalność gospodarczą w oparciu o spółki kapitałowe. Wykorzystując możliwości ustawowe uniwersytet medyczny utworzył spółkę celową prowadzącą laboratorium obrazowania molekularnego i transferu technologii.

Przykładem wspólnych działań Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku z przemysłem jest rozwijająca się współpraca z innowacyjną firmą ChM Sp. z o.o. produkującą innowacyjne implanty wykorzystywane w szpitalu klinicznym, powstające w oparciu o technologię druku 3D. - W ciągu roku jaki minął od poprzedniego Kongresu wspólnie stworzyliśmy projekt studiów doktoranckich - mówił profesor.

Medycyna i przemysł
Jak zaznaczył Michał Charkiewicz, członek zarządu ChM Sp. z o.o. z zapisów w projektach nowej ustawy o szkolnictwie wyższym oraz tzw. dużej ustawy o innowacyjności wynika, że głównym zamierzeniem reformy jest postawienie na jakość nauczania, badań i uzyskanie istotnych dla gospodarki wdrożeń.

- Przedsiębiorca patrząc na uczelnię oczekuje wspólnych badań, ale w pierwszej kolejności pozyskania na wysokim poziomie wykształconych absolwentów do biur, konstruktorów, technologów. Cieszę się, że w propozycjach ustawy o innowacyjności odnajduję takie elementy zmian w studiach doktoranckich, które sam postulowałem, jako przedsiębiorca. Są w tych propozycjach pomysły, które mają zwiększyć efektywność i podnieść jakość tych studiów, także zaprosić przedsiębiorców do systemu - powiedział Michał Charkiewicz.

Przypomniał, że firma ChM wspólnie z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku uruchomiła program studiów doktoranckich dla lekarzy. Elementem tych studiów jest zdobywanie przez lekarzy wiedzy poprzez styczność z technologią implantową stosowaną w firmie. Jest też kolejny projekt. - Wspólnie z uczelnianą spółką będziemy współpracować przy badaniach badających wpływ promieniowania w rezonansie magnetycznym na implanty - informował.

Stwierdził, że proponowane nowe rozwiązania ustawowe dotyczące współpracy przedsiębiorców z uczelnią dają podstawy do pewnego optymizmu. - Teraz mogę sobie wyobrazić, że za kilka lat w firmie będą pracowały osoby z naukowymi tytułami, które robiły doktoraty na różnych uczelniach. Mam też nadzieję, że będą oni mieli aktywny wpływ na to w jaki sposób kreujemy nowe produkty i badamy je wspólnie z uczelnią medyczną, która jest najbliżej, czyli z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku, a wtedy wdrożenia przebiegną szybciej i sprawniej - podsumował Michał Charkiewicz.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH