II Kongres Szpitali Prywatnych (impreza towarzysząca EEC 2012)

Jedną z imprez towarzyszących IV Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu (EEC 2012) był II Kongres Szpitali Prywatnych, który odbył się 15 maja w Katowicach. Obrady, których gościem była Agnieszka Pachciarz, wiceminister zdrowia, podzielono na dwie części merytoryczne - europejską i polską.

Multimedia

AGENDA

II Kongres Szpitali Prywatnych

0,3 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

W pierwszej omówiono unijną dyrektywę z 2011 r. w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej, eksponując jej polski i europejski wymiar. Wchodzi ona w życie 25 października 2013 r. Trwa właśnie jej implementacja do polskiego prawa. Dlatego z dużym zainteresowaniem wysłuchano wystąpienia minister Pachciarz o szansach i zagrożeniach, jakie niesie dyrektywa.

Optymistycznie i sceptycznie
- Polska miała obawy związane z dyrektywą, ale teraz przyszedł czas na jej wdrażanie - powiedziała minister i zwróciła uwagę, że nowe prawo jest swoistym kompromisem między dwoma wspólnotowymi zasadami: wyłączeniem krajowych systemów zdrowia spod unijnych regulacji i zasadą swobodnego przepływu ludzi, kapitału i usług w obrębie UE.

Nowe prawo umożliwi obywatelom korzystanie ze świadczeń medycznych w krajach wspólnoty i zwrot kosztów leczenia poniesionych przez nich do poziomu gwarantowanego w kraju, w którym są ubezpieczeni.

- Nie będzie można różnicować cenników dla pacjentów z zagranicy i z kraju - zaznaczyła minister i wyjaśniła, że pacjent będzie zawierał umowę ze świadczeniodawcą i regulował należność na podstawie faktury, w której należy jasno określić rodzaj wykonanej usługi, żeby na tej podstawie mógł następnie otrzymać w swoim kraju refundację kosztów. Dodała, że obecnie Polska, podobnie jak inne kraje, nie bierze pod uwagę możliwości bezpośredniego zaangażowania płatnika w system rozliczeń.

Poza tym świadczeniodawca zobowiązany jest do udzielenia pacjentowi pełnej informacji o przebiegu leczenia i o swojej działalności, w tym także na temat ewentualnej współpracy z krajowym płatnikiem.

Minister zaznaczyła również, że dyrektywa o opiece transgranicznej dopuszcza wydawanie zgody płatnika na leczenie pacjenta za granicą w przypadku opieki szpitalnej i specjalistycznej - gdy leczenie wiąże się z dłuższym niż jednodniowy pobyt w szpitalu.

Na gruncie wspomnianej dyrektywy ubieganie się o zgodę generalnie nie będzie potrzebne. Sprawa wyjątków od tej zasady nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta. - W ramach opieki koordynowanej pacjent, który nie może uzyskać danego świadczenia w państwie macierzystym, za zgodą płatnika, może ją uzyskać w konkretnej placówce innego kraju. Teraz wydawane są takie zgody, ale nie jest ich dużo - przypomniała Agnieszka Pachciarz.

Jak zmienią się zasady systemu opieki koordynowanej po wprowadzeniu dyrektywy o transgranicznej opiece zdrowotnej, tego jeszcze dokładnie nie wiadomo. - Ma być nota unijnej grupy roboczej interpretująca wzajemny stosunek rozporządzenia o koordynacji i dyrektywę transgraniczną. Spodziewamy się interpretacji w czerwcu tego roku - zapowiedziała minister Pachciarz i wyjaśniła, że wszystkie państwa mają z tym kłopot.

W jej ocenie nasze podmioty medyczne i specjaliści mają dobrą opinię w Europie, więc należy się liczyć z tym, że przyjazdów zagranicznych pacjentów do Polski będzie jeszcze więcej niż do tej pory, a czynnikiem decydującym o podejmowaniu leczenia nie będzie tylko relatywnie niska cena, ale również wysoka jakość usług.

Turystyka medyczna
Przedstawiciele placówek zrzeszonych w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Szpitali Prywatnych (OSSP), które było organizatorem II Kongresu, nie ukrywali oczekiwań związanych z dyrektywą i możliwościami, jakie ona stworzy w zakresie leczenia obcokrajowców. Mówili o tym m.in. Andrzej Sokołowski, prezes OSSP i Piotr Gerber, wiceprezes OSSP.

Podstawową przesłanką pozwalająca optymistycznie myśleć o napływie zagranicznych pacjentów jest przede wszystkim cena naszych usług medycznych. Ale czy rzeczywiście należy się spodziewać znacznego napływu obcokrajowców?

Sprawa nie jest tak jednoznaczna. Zwracali na to uwagę goście z Austrii i Niemiec: Erich Sieber, wiceprezydent Europejskiej Unii Szpitali Prywatnych (do UEHP należy ponad 4,5 tys. szpitali, w których zatrudnionych jest ponad 1,5 mln pracowników) i mec. Jens Wernick, członek zarządu UEHP i BDPK - niemieckiej organizacji zrzeszającej prywatne lecznice, który omówił rolę sektora prywatnego w rozwoju transgranicznej opieki medycznej z perspektywy Niemiec.

Opieka transgraniczna w nierozerwalny sposób łączy się z turystyką medyczną - mówili zagraniczni goście Kongresu wskazując na XIX- i XX-wieczne tradycje leczenia w kurortach, co w języku polskim najlepiej oddaje archaiczne określenie - „wyjazd do wód”.

Główne powody współczesnych wyjazdów do innych państw to: długi okres oczekiwania na leczenie lub brak określonych usług medycznych w rodzinnym kraju, różnice kosztów leczenia, krótki czas podróży do miejsca leczenia i inne. Do barier zaliczono m.in. język i bariery kulturowe.

Z austriackich doświadczeń wynika, że obcokrajowcy najczęściej korzystają z usług w takich dziedzinach, jak: transplantologia, ortopedia, onkologia, chirurgia estetyczna, stomatologia i choroby przewlekłe.

- Ponad 90% austriackich pacjentów leczonych za granicą korzysta z chirurgii estetycznej i kosmetologii. Wielu obcokrajowców leczy się też w Austrii. Połowa z nich przyjeżdża z Niemiec i Holandii; są także Polacy, ale stanowią tylko 2% pacjentów - poinformował Erich Sieber i wyraził pogląd, że turystyka medyczna w Europie będzie się rozwijać.

Telemedycyna nie zna granic
Zagraniczni goście Kongresu wskazali na jeden z niedostrzeganych w Polsce aspektów tej opieki - na rolę telemedycyny. Jest ona formą wymiany usług medycznych, ale niekoniecznie ludzi. Niemcy, w związku z dyrektywą, nie spodziewają się dużej fali wyjazdów swoich pacjentów. Liczą natomiast na to, że dzięki telemedycynie ich specjaliści odegrają większą rolę na europejskim rynku zdrowia.

Na ten aspekt zwrócił uwagę prof. Marek Zygmunt, prezes zarządu Uniwersytetu Medycznego w Greifswaldzie, zatrudniającego 700 lekarzy i 1500 pielęgniarek, położonego 130 km od Szczecina i Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. W tym kontekście wskazał na perspektywy rozwoju transgranicznej opieki lekarskiej we współpracy z polskimi partnerami.

- Liczba pacjentów zagranicznych leczonych w klinice w Greifswaldzie jest niewielka w porównaniu z klinikami, które leżą w pobliżu lotnisk - zauważył prof. Zygmunt. Podkreślił też, że wydatki zdrowotne są w Niemczech trzykrotnie wyższe niż w Polsce, a to przekłada się na gotowość wyjazdów niemieckich pacjentów do Polski. Poza tym - jak podkreślił - mobilność pacjentów generalnie jest niewielka, lecz największą barierą pozostaje język.

Cena to wystarczający wabik?
Piotr Gerber, wiceprezes OSSP, jednocześnie prezes zarządu EMC Instytut Medyczny SA, omówił doświadczenia Grupy EMC w realizacji umów z zagranicznymi kasami chorych i poinformował, że w szpitalach Grupy 70% zagranicznych pacjentów stanowią Niemcy i Brytyjczycy.

- Wymiana stawu kolanowego, stawu biodrowego i usunięcie zaćmy to trzy typowe procedury wykonywane w szpitalach Grupy w ramach turystyki medycznej - powiedział prezes Gerber i dla porównania podał, że w Wielkiej Brytanii cena wymiany stawu kolanowego jest o 197% wyższa niż w Polsce, w przypadku biodra to 267%, a zaćmy - 240% średniej polskiej ceny.

Z jego doświadczeń wynika jednak, że różnica cen - przynajmniej obecnie - nie jest decydującym czynnikiem. - Tak naprawdę opieka medyczna nad zagranicznymi pacjentami wynika z tego, że znaleźli się oni w Polsce i akurat potrzebowali pomocy medycznej - powiedział Piotr Gerber.

Koordynacja a dyrektywa
W dyskusji Robert Mołdach, ekspert ds. gospodarki zdrowotnej Pracodawców RP omówił najważniejsze regulacje oraz ich wpływ na warunki funkcjonowania szpitali prywatnych. Z kolei Filip Domański z resortu zdrowia, nawiązując do wypowiedzi o systemie koordynacji, przypomniał, że funkcjonuje on od maja 2004 r. i zwrócił uwagę, że kierowanie pacjentów za granicę w ramach koordynacji co do istoty nie ma nic wspólnego z dyrektywą unijną.

- Różnica między kierowaniem pacjenta w systemie koordynacji a system funkcjonującym w ramach dyrektywy polegała będzie na tym, że przy koordynacji trzeba mieć zgodę płatnika (prezesa NFZ), który pokrywa całość kosztów, natomiast w przypadku dyrektywy fundusz zapłaci tyle, ile wydałby pacjent w Polsce - powiedział Domański.

W dyskusji podkreślano również znaczenie kampanii promocyjnych w zakresie turystyki medycznej. Na przykład w Norwegii istnieje obawa co do standardów i skuteczności leczenia w polskich szpitalach, w przeciwieństwie do leczenia uzdrowiskowego, które cieszy tam uznaniem i nie budzi zastrzeżeń.

Obowiązkowe ubezpieczenia szpitali
W drugiej części Kongresu mówiono o zagrożeniach i możliwościach sektora prywatnego w Polsce, wynikających z ostatnich zmian legislacyjnych (z ustawy o działalności leczniczej oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) m.in. w kontekście dodatkowych obowiązkowych ubezpieczeń szpitali od zdarzeń medycznych i tworzenia m.in. przez prywatne lecznice towarzystw ubezpieczeń wzajemnych (TUW).

Uczestników Kongresu poinformowano o najnowszej propozycji resortu zdrowia, która ma być przestawiona rządowi, żeby obowiązkowe ubezpieczenia szpitali od zdarzeń medycznych obowiązywały dopiero od 1 stycznia 2014 roku. Do tego czasu podmiot leczniczy mógłby zawrzeć umowę na takie ubezpieczenie, ale nie musiałby tego zrobić.

Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń ds. ubezpieczeń zdrowotnych omówiła zagadnienie ochrony pacjentów przed skutkami błędów medycznych. Referując znaczenie tego pojęcia wskazała na różnice między odpowiedzialnością cywilną, przy rozpatrywaniu której decydujące znaczenie ma ustalenie winy personelu medycznego (procesy sądowe trwają średnio 5-6 lat), a ubezpieczeniem od zdarzeń medycznych, gdzie decyduje wyrządzona pacjentowi szkoda.

- Intencje związane z odciążeniem sądów były dobre - zaznaczyła Fal i wskazała na bariery, przed którymi staną komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych. Jedną z nich jest deficyt biegłych, który jest jednym z czynników wydłużających postępowania sądowe. Na tę barierę natkną się też komisje, bo i one będą musiały posiłkować się opiniami specjalistów.

Problem finansowy
Poza tym rośnie roszczeniowość pacjentów (w 2010 r. sądy uznały jedną czwartą pozwów pacjentów, reszta została odrzucona) wspieranych przez kancelarie odszkodowawcze, co zdaniem Doroty Fal nie najlepiej wróży szybkości rozpatrywania spraw przed komisjami, co było istotnym motywem przy wprowadzaniu tego rozwiązania prawnego.

Głównym problemem pozostaje jednak kwestia źródeł finansowania odszkodowań przez szpitale, których przychody w 98% pochodzą z kontraktów z NFZ.

- W czasie konsultacji zwracaliśmy uwagę, że wprowadzenie obowiązku ubezpieczenia od zdarzeń medycznych i podniesienie sum gwarancyjnych OC spowoduje znaczące wzrost kosztów ubezpieczenia - powiedziała Dorota Fal.

Podczas obrad Kongresu omówiono również kwestie zarządzania ryzykiem przez świadczeniodawców w kontekście tworzenia towarzystw ubezpieczeń wzajemnych (Andrzej Sokołowski), praktyczne aspekty i doświadczenia związane z przekształcaniem szpitali (Marek Wójcik, ekspert ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich) i rolę oraz perspektywy partnerstwa publiczno-prywatnego w sektorze ochrony zdrowia (Marek Hok, poseł PO)..

Relacja z II Kongresu Szpitali Prywatnych - także w najbliższym, czerwcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH