RELACJA

- Jeśli udaje nam się uzyskać oszczędności na niektórych technologiach, na przykład biopodobnych, wtedy możemy je przesunąć na sfinansowanie leków, które nie mają żadnych odpowiedników. Wszystkie oszczędności, jakie poczynimy, będą szły na nowe terapie, w tym programy lekowe - deklaruje wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski.

- Wszystkie pytania dotyczące polityki lekowej łączą się z budżetem i z finansowaniem. Ale nasz budżet nie jest nieograniczony. Wydaje mi się, że jeśli eksperci uznali zasadność refundacji danych technologii, to powinniśmy je kupować w pierwszej kolejności. Należy też dodać, że pozytywna decyzja AOTMiT nie gwarantuje, że mamy zapewnione środki finansowe w budżecie państwa na leczenie 100 procent pacjentów daną technologią - mówił wiceminister Maciej Miłkowski podczas sesji "Polityka lekowa w Polsce” w ramach Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca).

Dodał, że pozytywna rekomendacja AOTMiT nie oznacza gwarancji dodatkowych środków na te leki w systemie państwa, ani nie generuje zmian ustawowych w postaci wzrostu nakładów na ochronę zdrowia.

Leki refundowane muszą być dostępne
- Ważne jest, że jeśli już lek dostanie decyzję refundacyjną, to powinien być dostępny, aby wszyscy pacjenci, którzy mają wskazania do tego leku, mieli możliwość dołączenia tej terapii. Tymczasem ze względów finansowych czasami tak nie było - przyznał wiceminister zdrowia.

I dodał: - Być może wynikało to z błędnie podpisanych porozumień podziału ryzyka (negocjowanych z producentami leków - red.). Chętnie dałbym pozytywne decyzje wszystkim lekom, ale pod warunkiem, że za wszystkie wydatki powyżej umów z NFZ zapłacą ich producenci. Wtedy niech szpitale leczą zgodnie z wytycznymi europejskimi czy amerykańskimi. Myślę jednak, że na takie warunki firmy by się nie zgodziły - zauważył Maciej Miłkowski.

Wskazywał, tylko tylko nieliczne, najbardzej zamożne państwa natychmiast dostosowują się do wszystkich standardów terapii. Zaznaczył, że nawet niemieckiej czy francuskiej gospodarki nie stać na refundację każdej technologii medycznej od razu po jej wejściu na rynek.

- Jesteśmy krajem biedniejszym i musimy gospodarować lepiej niż inne państwa, dlatego tak istotna jest rola Komisji Ekonomicznej. Jeśli udaje nam się uzyskać oszczędności na niektórych technologiach, na przykład dzięki lekom biopodobnym, wtedy możemy je przesunąć na sfinansowanie leków, które nie mają żadnych odpowiedników. Wszystkie oszczędności, jakie poczynimy, będą szły na nowe terapie, w tym m.in. na programy lekowe i zwiększenie ich zakresów - zapewniał Maciej Miłkowski.

Obietnice bez pokrycia
- To, co wydajemy na leki jest bezpośrednią pochodną wysokości środków, jakie rząd przeznacza na zdrowie. Wszyscy zachwyciliśmy się ustawą 6 procent i rozpoczęła się merytoryczna dyskusja, jak te środki podzielić. Mówiliśmy o wzroście finansowania technologii lekowych, a teraz te optymistyczne nastroje bardzo siadły, bo się okazało, że są pieniądze na zdrowie, ale przede wszystko w systemie płacowym. I to nie teraz, a później i wydaje się, że na leki dla pacjentów tych środków nie wystarczy - mówiła Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalna Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

- Zostaliśmy uwiedzeni dokumentem "Polityka lekowa państwa", który powstał w dialogu z branżą, w dialogu z ekspertami i dawał nadzieję na systematyczne wdrażanie nowych terapii i otwieranie możliwości nowoczesnego leczenia. Pojawiły się tam konkretne zapisy mówiące o konieczności ustalenia sztywnego procentowego udziału środków na leki w budżecie NFZ - dodała.

- Pojawiły się zapisy o przekierowywaniu środków z RSS (porozumień podziału ryzyka - red.) bezpośrednio do budżetu lekowego. Wszystkie te zapisy wymagają nowelizacji ustawy refundacyjnej. Jednak wydaje się, że uchwalenie ustawy przed wyborami zmniejsza się do zera. Czy jest szansa, żeby te pozytywne jaskółki, które znalazły się w dokumencie „Polityka lekowa państwa” jako zapowiedzi zmian, znalazły swoje odzwierciedlenie w legislacji - pytała dyrektor generalna Infarmy.

Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego opisała różne fazy relacji ze stroną publiczną: - Przechodzimy różne fazy, jesteśmy zachęcani do inwestowania i to realizujemy, potem jest moment stagnacji, wstrzymujemy rozwój. Następnie znowu jesteśmy „uwodzeni”. Teraz jest moment oczekiwania, co dalej, choć nie wiemy, na czym polega problem.

Dodała: - W strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju premiera Morawieckiego dowiedzieliśmy się, że kraj stawia na nas, potrzebuje prężnej branży, zapewniającej bezpieczeństwo lekowe kraju. Jeszcze lepiej się poczuliśmy, kiedy przeczytaliśmy dokument „Polityka lekowa państwa”, gdzie cały rozdział był poświęcony przemysłowi farmaceutycznemu. Rozpoczęliśmy inwestycje, a teraz znowu musimy poznać odpowiedź na pytanie, czy ten kraj tego chce. Musimy to wiedzieć, żeby odpowiednio kształtować model biznesowy.

- W Polsce produkcja leków jest bardzo droga. Jeżeli ten kraj zamierza kupować tylko najtańsze leki, to nie możemy w Polsce produkować. Możemy to robić tylko wtedy, kiedy produkcja w Polsce będzie wspierana. Wówczas producenci, którzy decydują się otwierać tutaj fabryki, będą inwestować jeszcze więcej - zaznaczyła prezes Misiewicz-Jagielak.

Spadek cen uwalnia pieniądze na kolejne terapie
Iwona Kasprzak, dyrektor Departamentu Gospodarki Lekami NFZ mówiła o celach płatnika na najbliższy czas. - Chcemy skoncentrować się na zasobach finansowych, które mogą być zaoszczędzone lub uzyskane w wyniku wejścia na rynek kolejnych odpowiedników leków. Jak widać po komunikatach, które publikujemy na stronie internetowej, tych odpowiedników leków jest coraz więcej, spadek cen jest coraz korzystniejszy. W tym obszarze spodziewamy się zasobów finansowych, które mogą być wykorzystane na kolejne terapie, by zaspokoić potrzeby pacjentów, czekających na włączenie do leczenia do poszczególnych programów lekowych.

Dobrze byłoby skoncentrować się na potrzebach pacjentów, którzy obecnie są w terapii i tych, którzy potrzebują terapii w najbliższym czasie, np. w stwardnieniu rozsianym. Tu cały czas dostrzegamy problem kolejek oczekujących.

Drugi obszar, w którym można byłoby dopatrywać się zmian w najbliższym czasie, to WZW typu C. Jest dostęp do szeregu nowych terapii i są środki finansowe, przeznaczane na ten cel liczone w setkach milionów złotych: - Liczymy na spadek cen w tym obszarze i uwolnienie środków finansowych, które dzięki temu będą mogły być przeznaczane na inne obszary terapeutyczne. 

Z kolei Gabriela Sujkowska, dyrektor Wydziału Taryfikacji AOTMiT oceniła, że aktualnie procesy oceny technologii przebiegają bardzo sprawnie: - Wnioskujemy jednak do ministra zdrowia o wydłużenie terminów na ocenę z 60 do 90 dni. Mamy nadzieję, że uda się takie zmiany wprowadzić.

Jak dodała, obecnie jest ocenianych bardzo dużo leków onkologicznych: - Staramy się analizować wszystkie aspekty i skupiać się na skuteczności klinicznej, na bezpieczeństwie. Tych rekomendacji pozytywnych jest bardzo dużo. One często są uwarunkowane koniecznością dojścia do progu efektywności kosztowej czy zastosowania szerszych RSS. Ale jednak widzimy - nawet robiąc analizę tych dokumentów - że te rekomendacje są coraz częściej pozytywne - powiedziała dyr. Gabriela Sujkowska.

Potrzebne jest forum dialogu
Joanna Drewla, dyrektor generalna Servier Polska mówiła o nadziejach związanych z refundacyjnym trybem rozwojowym (RTR), do niedawna określanym jako innowacyjny tryb rozwojowy (ITR). - Liczymy na to, że w sprawie ITR coś się wydarzy, choć to bardziej jest po stronie Ministerstwa Przedsiębiorczości. Już w tej chwili mamy narzędzia do tego, by zachęcić producentów do dalszych inwestycji - mówiła Joanna Drewla.

Dodała: - Oczekiwalibyśmy jasnej, klarownej wizji tego, co mamy robić. Bo jak mamy podejmować kolejne inwestycje, kiedy jesteśmy na etapie negocjowania dużej inwestycji, a nie wiemy, co się wydarzy z połową naszego obrotu? Zakończyliśmy proces renegocjacji odnów refundacyjnych, ale mamy kolejne leki i chcemy mieć pewność, że obrót generowany przez te leki drastycznie nie spadnie. Nasze doświadczenia z Komisją Ekonomiczną pokazują, że jej celem a priori jest negocjacja ceną.

Dyrektor Drewla przyznała, że warto negocjować ceny, bo płatnik ma ograniczone możliwości, ale brakuje forum merytorycznego dialogu. - Składamy wszystkie dokumenty wymagane przez ustawę, a potem jedyny kontakt z resortem zdrowia mamy na poziomie KE. Musimy mieć forum do wymieniania się poglądami, a nie tylko o cenach. Tylko dyskutując możemy wypracować ciekawe instrumenty podziału ryzyka, które nie będą prostymi RSS, które mamy w tej chwili.

Michał Kaźmierski, dyrektor generalny Gilead Science na Polskę i kraje bałtyckie ocenił, że z jego perspektywy prowadzenia firm w Polsce już ponad 16 lat, największym problemem jest to, że cały czas jesteśmy trudnym, nieprzewidywalnym partnerem: - Marzę o tym, by ściągnąć inwestycje do Polski, ale jest to trudne. Trudno jest rozmawiać z naszymi centralami, bo Polska kojarzy się z krajem, w którym raczej wybuchają pożary. Czasami jesteśmy przyparci do ściany, nonsensownie dociskani, nie wykorzystujemy potencjału kraju.

- Musimy się zastanowić, kim chcemy być. Czy krajem, który stawia na rozwój, a przemysł farmaceutyczny jest niezwykłą lokomotywą tego rozwoju? Wszyscy widzimy, że w tej chwili innowacja w farmacji złapała drugi oddech. To co zaczyna się dziać w onkologii, to już jest prawdziwy przełom. Aż żal patrzeć, że jako szósty kraj w UE, z olbrzymim potencjałem intelektualnym i gospodarczym, nie wykorzystujemy potencjału, nie stwarzamy warunków do tego, by przyciągać firmy innowacyjne, podczas gdy udaje się to takim krajom, jak Irlandia, Czechy czy Turcja.

Widzieć szerzej
Marek Macyszyn, dyrektor generalny Vertex Pharmaceuticals w Polsce i Czechach mówił o sytuacji w chorobach rzadkich: - Chorzy na choroby rzadkie mają bardzo mocno utrudniony dostęp do terapii, które są dedykowane tym schorzeniom. Wynika to z faktu, że system oceny technologii medycznych funkcjonuje w Polsce nieźle, jeśli chodzi o czas i sam proces. Jednak nie wszystkie zapisy oceny są adekwatne do chorób rzadkich.

Małe populacje pacjentów, zarówno w badaniach klinicznych, a potem małe grupy pacjentów leczonych, to jeden aspekt. Drugi - sam przebieg badań klinicznych, rejestracja tych leków po bardzo wczesnej fazie badań klinicznych, surogatowe punkty końcowe i wiele innych - to taka składanka, która jest odbierana podejrzliwie przez urzędników resortu zdrowia i AOTMiT.

- Uważam, że jest ważne wyrównanie szans pacjentów, którzy cierpią na rzadkie schorzenia, aby ten proces oceny leków i dostęp do nich, był poprawiony. Warto też pamiętać o tym, że wąska grupa firm decyduje się na inwestycje w tym obszarze, bo to są duże wyzwania, również biznesowe. W blisko 30 letniej historii firmy Vertex pierwsze 23 lata były poświęcone na odkrycie pierwszej cząsteczki, która działa przyczynowo na mukowiscydozę. To pokazuje w przestrzeni czasowej jaka to jest ogromna inwestycja - mówił Marek Macyszyn.

Zdaniem Szymona Komorowskiego, dyrektora konsultingu w Europie Wschodniej firmy IQVIA, na obecną sytuację w polityce lekowej należałoby spojrzeć z szerszej perspektywy. - Czy Ministerstwo Zdrowia jest de facto działem zakupów, który dostaje określony budżet i ma za zadanie zmieścić się w nim? W tym kontekście zrozumiała jest zapowiedź oszczędności - żeby kupić coś nowego, trzeba na czymś innym zaoszczędzić. To są warunki brzegowe i nie ma pola manewru. Ale z drugiej strony może być pytanie czy minister zdrowia jest liderem dyskusji o strategii rozwoju Polski od strony polityki zdrowotnej i lekowej - stwierdził ekspert.

- Jeśli zastanawiamy się nad tym, co zrobić, aby polska gospodarka była innowacyjna, żeby absolwenci uczelni nie uciekali za granicę, tylko mogli pracować w polskich firmach innowacyjnych, to nie wydarzy się samo i wymaga wsparcia w ramach istniejących struktur i możliwości i zasobu zachęt. Takie dyskusje powinny przyciągać szersze grono interesariuszy rządowych. Zadaniem premiera jest patrzenie kilka lat do przodu, by zastanowić się, jaka jest nasza strategia, by jako kraj funkcjonować sprawnie, mieć mocniejszą gospodarkę. Gdyby sobie zacząć zadawać te pytania, to szybko by się okazało, że polityka zdrowotna, w tym lekowa, jest jednym z istotnych elementów strategii gospodarczej - mówił Szymon Komorowski.

- Natomiast jeśli ktoś dostaje zadanie bycia działem zakupów, to nie jest dziwne, że te elementy, zarówno innowacji, jak i rozwoju technologii oraz centrów rozwoju przez firmy zagraniczne, a także tworzenia miejsc pracy, schodzą na drugi plan. Wtedy na pierwszym planie jest to, ile procent Komisja Ekonomiczna może uszczknąć w procesie negocjacji cenowych - ocenił ekspert z IQVIA.


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.