RELACJA

- W styczniu br. na liście refundacyjnej pojawiły się nowe immunoterapeutyki, ale resort zdrowia nie do końca zapewnił środki na te kosztowne terapie. Kontrakty dla poszczególnych szpitali nie zostały zwiększone, finansowanie pozostaje zatem na poziomie ubiegłego roku, przy czterokrotnie większych kosztach - ocenia prof. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki w Katedrze i Klinice Pneumologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

7 marca br. specjaliści omawiali w Katowicach podczas sesji "Onkologia w Polsce - wybrane zagadnienia terapeutyczne" w ramach Kongresu Wyzwań Zdrowotnych zagadnienia związane z dostępnością nowoczesnych terapii dla polskich pacjentów onkologicznych.

Prof. Sebastian Giebel, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku i Onkohematologii gliwickiego oddziału Centrum Onkologii przedstawił informacje dotyczące nowej technologii CAR-T, określanej mianem rewolucji w immunoterapii nowotworów.

Pobudzić mechanizm walki z nowotworem
- W naszych organizmach powstają komórki nowotworowe, ale na ogół są rozpoznawane i niszczone przez komórki układu odpornościowego, szczególnie limfocyty T. Czasem jednak ten mechanizm, z różnych powodów, nie działa i nowotwór „wymyka” się układowi odpornościowemu. Chodzi zatem o to, by pobudzić go do podjęcia walki z nowotworem - tłumaczył specjalista.

- Mechanizm ten można uzbroić na dwa sposoby. Pierwszy to pobudzenie niespecyficzne, jak to ma miejsce w przypadku inhibitorów punktów kontrolnych. Komórki układu odpornościowego też poddać modyfikacji genetycznej tak, by umożliwić im rozpoznawanie konkretnych antygenów nowotworowych, a zarazem wyposażyć w narzędzia, za pomocą których dochodzi do ich stymulacji i aktywacji, dzięki czemu stają się bardziej skuteczne - wyjaśniał prof. Giebel.

Sama technologia CAR-T polega na tym, że pobiera się od pacjenta jego własne limfocyty T, a następnie poddaje się je modyfikacji: do ich genomu wszczepiany jest określony konstrukt genowy, kodujący receptor specyficzny dla antygenu nowotworowego, a zarazem pewne domeny stymulujące, dzięki którym przekazywany jest sygnał stymulujący.

Następnie komórki te poddawane są ekspansji i aktywacji w warunkach laboratoryjnych. Taki produkt przetacza się pacjentowi w formie dożylnej. Z dotychczasowych badań klinicznych wiadomo, że poddane modyfikacji limfocyty T są skuteczne w białaczce limfoblastycznej, a także chłoniakach komórek B. W odniesieniu do innych nowotworów prace są w toku na różnych etapach.

- Zakres nowotworów, w których są przygotowywane limfocyty CAR-T, jest szeroki. Dotyczy nie tylko nowotworów hematologicznych, ale też nowotworów litych. Spodziewamy się, że w perspektywie kilku, kilkunastu lat, potencjalne zastosowania tej technologii mogą być bardzo szerokie - ocenił prof. Giebel.

Nowości w raku płuca i jelita grubego
Prof. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki w Katedrze i Klinice Pneumologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, mówił o diagnostyce i aktualnie dostępnych opcjach terapeutycznych dla pacjentów z rakiem płuca.

W styczniu tego roku rozpoczęło się finansowanie nowych terapii, przede wszystkim immunoterapii. W pierwszej linii leczenia dla chorych z wysoką ekspresją markera PD-L1 w komórkach nowotworowych pojawiła się możliwość leczenia inhibitorem ALK pierwszej generacji w I linii terapii. Ten sam lek jest skuteczny u chorych z rearanżacją genu ROS 1. Immunoterapię można obecnie stosować szeroko w II linii leczenia niemal u wszystkich pacjentów, którzy progresują po chemioterapii i kwalifikują się do leczenia w ramach programów lekowych.

- Jednak, jak się okazuje, resort zdrowia nie do końca zapewnił środki na wszystkie te terapie. Leczenie jest kosztowne, tymczasem kontrakty dla poszczególnych szpitali nie zostały zwiększone. W efekcie mamy finansowanie na poziomie ubiegłego roku, podczas gdy koszty są czterokrotnie większe - ocenił prof. Krawczyk.

Prof. Małgorzata Wełnicka-Jaśkiewicz, ordynator Oddziału Chemioterapii Dziennej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego opisała z kolei dostępne w Polsce terapie stosowane w raku jelita grubego. - Mediana czasu przeżycia u chorych z przerzutami, u których doszło do uogólnienia choroby, w 2000 r. wynosiła 12 miesięcy, obecnie przekroczyła 40 miesięcy. Dzięki nowym biologicznym terapiom w raku jelita grubego chorzy żyją coraz dłużej, a jakość ich życia jest coraz lepsza - zaznaczyła specjalistka.

- Obecnie leczymy w ramach programów lekowych, z precyzyjnymi kryteriami włączenia chorych do leczenia. W I rzucie terapii pacjentów z przerzutowym rakiem jelita grubego mamy możliwości terapeutyczne w zależności od parametrów biologicznych guza i od markerów, które oceniamy - dodała.

Jak zauważyła, że w II rzucie jest nieco gorsza sytuacja i często nie ma możliwości zaproponowania pacjentom terapii biologicznej. - III i IV rzut w polskich warunkach praktycznie nie istnieje. Możemy podać inhibitory EGRF w III linii, ale tylko wtedy, kiedy ich nie podaliśmy w I rzucie. Trzeci rzut leczenia jest bardzo ograniczony. W takiej sytuacji trzeba wracać do chemioterapii, która stosowana była już wcześniej, podczas gdy w standardach ESMO z 2017 roku chorzy mają III i IV linię leczenia z regorafenibem i Lonsurfem (triflurydyna z tipiracylem). Poprawia to przeżycia nie tylko w odniesieniu do czasu do progresji, ale również przeżycia całkowite w porównaniu z terapią typu best supportive care - wyjaśniała prof. Wełnicka-Jaśkiewicz.

Ograniczenia w dostępności
- Onkologia w pracach Agencji stanowi bardzo duży obszar. Obecnie mamy już prawie 100 programów lekowych, przy czym połowa to programy onkologiczne. Jeszcze 7-8 lat temu było ich 16 - wskazywała dr Gabriela Sujkowska, dyrektor Wydziału Taryfikacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Zaznaczyła, że w pracach AOTMiT pojawiają się też badania histopatologiczne. - Problem polega na tym, że obecnie rozliczane są jednym kodem. Jesteśmy w konsultacji z ekspertami, aby to rozdzielić - mówiła dyrektor Sujkowska.

Dyrektor przypomniała, że rok 2019 jest w AOTMiT rokiem onkologii, i nie tylko pod kątem leków, ale także innych świadczeń w koszyku w ramach opieki kompleksowej. Wydział taryfikacji przygotuje analizę stanu ciężkości pacjentów, którzy trafiają do ośrodków wysokoreferencyjnych i tych o niższym poziomie referencyjnym: - Chcemy określić czym pacjenci się różnią, jak wpływa to na koszty i jakie zmiany organizacyjne możemy zaproponować, by pacjent nie był zagubiony w systemie - mówiła dyrektor Sujkowska.

Jacek Gugulski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Przewlekłą Białaczkę Szpikową zwracał uwagę na ograniczenia w dostępie pacjentów do programów lekowych: - Są one czasem są zbyt wąsko ustalane. Terapie nie są dostępne dla wszystkich. Wiemy też, że funkcjonuje Ratunkowy Dostęp do Technologii Lekowych, ale rozpatrywanie wniosku trwa zbyt długo. Nawet jeśli pacjent dostaje zgodę, często przychodzi ona zbyt późno.

- Z programu należałoby ponadto wykreślić zapis, który zamyka drogę do ubiegania się o dostęp do terapii w ramach RDTL, jeśli istnieje program lekowy. Zdarzają się bowiem sytuacje, że pacjent, który mógłby skorzystać z terapii jednym z leków, nie kwalifikuje się do programu lekowego. Z kolei są pacjenci, którzy dostają lek w ramach programu, ale nie odnoszą takich efektów, jak pacjent niezakwalifikowany do niego - wyjaśniał.

Jego zdaniem, kolejnym problemem jest bardzo długi czas oczekiwania na realne zafunkcjonowanie programu lekowego: - Do faktycznej dostępności w postaci finansowania programu, średnio trzeba czekać około pół roku. Resort zdrowia ogłasza, iż dany lek będzie refundowany i do stowarzyszenia dzwonią pacjenci, którzy słyszeli o dostępności. Tymczasem jest on realnie dostępny dopiero po kilku miesiącach - mówił Jacek Gugulski.

- Kolejnym problemem jest diagnostyka. Ryczałt na zdiagnozowanie pacjenta ze szpiczakiem to 1000 zł na początek. To stanowczo za mało - zauważył.

Radiochirurgia + farmakoterapia = przełom
Prof. Krzysztof Składowski, dyrektor Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie, Oddziału w Gliwicach, ocenił, że synonimem przełomu, jaki się dokonał w radioterapii nowotworów w ostatnich latach jest radiochirurgia. - Opiera się ona na jednorazowym lub najwyżej kilkurazowym zabiegu, w wyniku którego dokonujemy ablacji ogniska guza nowotworowego. Mamy do czynienia z natychmiastową śmiercią komórek po podaniu dużej dawki promieniowania w stosunku do zabiegów tradycyjnej radioterapii - podkreślał dyrektor.

Skuteczność tego leczenia w obszarze napromieniowania, w odpowiednio podanej dawce, jest niemal 100-procentowa. Można nim leczyć nowotwory pierwotne i we wczesnej fazie zaawansowania. W tym przełomie chodzi jednak przede wszystkim o to, że można nim leczyć przerzuty nowotworowe - i to nie tylko jeden, ale nawet kilkanaście podczas jednego zabiegu, w ramach leczenia skojarzonego z leczeniem farmakologicznym.

W USA pokazano wyniki badań, w których porównywano radiochirurgię z farmakoterapią vs sama farmakoterapia. Leczenie skojarzone wyszło zdecydowanie na korzyść leczenia skojarzonego: średni czas przeżycia osiągnął prawie 1 rok więcej niż sama farmakologia. Jak mówił prof. Składowski, w Polsce mamy już dostęp do takich metod w każdym nowoczesnym centrum onkologii: - To nie tylko cyber knife, ale i nowoczesne akceleratory liniowe, dzięki czemu pacjenci mogą otrzymać skoordynowane leczenie z farmakoterapią - wyjaśniał ekspert.

 


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.