RELACJA

Pomimo osiągnięć w zakresie technologii lekowych i różnorodności leków wyniki leczenia cukrzycy rozczarowują i to na całym świecie. Dlaczego? - Cukrzyca nie jest chorobą prostą w leczeniu, jej przebieg jest bardzo zindywidualizowany, wymaga ciągłego monitorowania, realizacji zaleceń - zgodzili się uczestnicy sesji "Diabetologia - edukacja, profilaktyka, leczenie" w ramach IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.).

Jak zwrócił uwagę prof. Władysław Grzeszczak, kierownik Katedry Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach szacuje się, że w Polsce na cukrzycę choruje ok. 3 miliony osób. Stan przedcukrzycowy występuje u ponad 5 milionów Polaków i Polek, i w tej grupie corocznie rozwija cukrzycę ok. 2-10 proc. osób. Ryzyko rozwinięcia cukrzycy dotyczy szczególnie osób po 60 r. życia - otyłych, palących, z nadciśnieniem i zaburzeniami lipidowymi.

Życie krótsze o 14 lat
Cukrzyca, ze względu na liczne powikłania naczyniowe, powoduje nie tylko bardzo istotne pogorszenie jakości życia, lecz także znaczne skrócenie czasu przeżycia. - Osoba, która zachoruje na cukrzycę w wieku 50 lat, przeżyje 16 lat. Równolatek bez tej choroby ma przed sobą jeszcze 30 lat życia. Widać zatem drastyczną różnicę w przeżywalności u osób chorujących na cukrzycę - podkreślał profesor.

Ocenił, że nie istnieje żadna skuteczna metoda powstrzymania pandemii w cukrzycy typu 1 (dotyczy dzieci - red.). Można powstrzymać pandemię w cukrzycy typu 2, ale tylko poprzez wprowadzenie prozdrowotnego trybu życia, w tym stosownie się do zaleceń dotyczących diety i ruchu. Tymczasem w kraju 60 proc. dorosłych ma otyłość lub nadwagę. Statystyczny Polak zjada rocznie 44,5 kg cukru - z czego 12,5 kg w domu, a pozostałą ilość w słodyczach.

- Dlatego od dziecka powinniśmy uczyć zachowań prozdrowotnych, w tym w szkole. Ważne jest, by ograniczyć reklamy słodyczy w telewizji - apelował prof. Władysław Grzeszczak.

Polskie Towarzystwo Diabetologiczne od lat przekonuje, że można powstrzymać epidemię cukrzycy prowadząc powtarzane co 3 lata badania przesiewowe poziomu cukru u osób w wieku powyżej 45 lat.

- Istotna jest nawet racjonalne kształtowanie cen, biorące pod uwagę minimalizowanie zagrożenia cukrzycą, ale tego nie robimy - mówił profesor, wytykając rządzącym brak polityki prozdrowotnej ograniczającej pandemię. I podawał przykład: stawka podatku VAT na wodę mineralną - 23 proc., na napoje słodkie, także niektóre napoje niegazowane - 8 proc.

Goście panelu podkreślali, że cukrzyca staje się gigantycznym problemem społecznym, bo choruje na nią co 4 Polak w wieku powyżej 60 lat. To również poważny problem kliniczny stanowiący wyzwanie także dla kardiologów, okulistów czy położników.

Słodka mama, słodki bobas - te określenia bywają przewrotne
Następstwa cukrzycy mogą okazać się niebezpieczne np. dla ciężarnych i ich dzieci. Prof. Wojciech Cnota, kierownik oddziału klinicznego ginekologii i położnictwa Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach podał, że epidemiologicznie problem dotyczy ok. 5 proc. kobiet ciężarnych w Europie. Odnosząc ten procent do polskich warunków, skoro 2017 roku urodziło się w kraju 402 tysiące dzieci, można przyjąć, że około 20 tysięcy Polek urodziło dzieci chorując na cukrzycę.

Obecnie położnicy nie odradzają ciąży kobietom z cukrzycą, ale informują o zwiększonym ryzyku poronienia, wad płodu. - Jeśli np. poziom hemoglobiny glikowanej przed ciążą wynosi więcej niż 6,5 proc., to ryzyko wady serca u płodu przekracza 50 proc. Kobietę z cukrzycą trzeba odpowiednio przygotować zanim zajdzie w ciążę - podkreśla prof. Wojciech Cnota, dodając, że dla samej pacjentki ciąża wiąże się z ryzykiem powikłań nerkowych, okulistycznych, sercowo-naczyniowych.

W przypadku cukrzycy, która nagle pojawia się wraz z ciążą, ryzyka są nieco inne: nadmierna masa płodu; nadmierna waga ciężarnej, co automatycznie powoduje zwiększone ryzyko powikłań okołoporodowych zarówno u noworodka jak i u matki. - Niewyrównana cukrzyca w ciąży powoduje wzrost ryzyka problemów neonatologicznych, na świat może przyjść duże dziecko, wcześniak z licznymi powikłaniami metabolicznymi. Fakt, że wtedy noworodek waży 4.200 g. wcale nie jest gwarancją jego zdrowia - mówi prof. Wojciech Cnota.

Z tych powodów prowadzenie ciężarnych z cukrzycą powinno być multidyscyplinarne, co - jak podkreślał specjalista - nie zawsze ma miejsce. Są co prawda zalecenia Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, żeby takie ciąże były prowadzone przez ośrodki III stopnia referencyjności, ale w praktyce takie rozwiązanie nie często działa, bo organizacyjnie nie istnieją takie ośrodki referencyjne ambulatoryjne. - Ciążę u kobiet z cukrzycą należy nadzorować, potrzebna jest też edukacja ciężarnej, poród najlepiej zaplanować w ośrodku z dużym doświadczeniem położniczym - podsumował specjalista, dodając, że określenie "słodka mama" i "słodki bobas" czasami może brzmieć przewrotnie.

Nie umiemy wyleczyć dzieci
Jak przypomniała moderująca dyskusję prof. Przemysława Jarosz-Chobot, kierownik Kliniki Diabetologii Dziecięcej SUM, konsultant wojewódzki w dziedzinie diabetologii, u dzieci to właśnie cukrzyca jest najczęstszą chorobą przewlekłą wieku rozwojowego. Te przypadki dotyczą głównie cukrzycy typu 1.

- Nie umiemy wyleczyć dzieci z cukrzycy, nie ma leczenia przyczynowego. Dynamika zachorowań w Polsce to 7-9 proc rocznie, szczególnie u małych dzieci. To pacjenci, którzy nie znają życia bez insuliny, muszą otrzymywać tę insulinę wielokrotnie w ciągu dnia, całodobowo, przy prowadzonym kilkanaście razy na dobę pomiarze glikemii - mówiła profesor, ukazując wyzwania stojące przed opiekunami dzieci z cukrzycą.

Dodatkowo cukrzyca jest chorobą autoimmunologiczną, zaburzającą odporność u małych pacjentów. Oprócz powikłań, które niesie cukrzyca są narażeni na choroby tarczycy, chorobę trzewną - zaburzenia odżywiania i depresję.

- Możliwości technologiczne pozwalają na coraz lepsze wyrównanie metaboliczne, m.in. dzięki pompom insulinowym, ale to nastoletni pacjenci sami muszą zarządzać leczeniem, podejmować decyzje terapeutyczne związane z dostosowywaniem dawki, stosować się do zaleceń m.in. dotyczących żywienia - wyjaśniała prof. Przemysława Jarosz-Chobot, wskazując na jeden z zasadniczych problemów, który utrudnia stabilizowanie choroby.

Zapewniła, że możliwości medycyny pozwalają dzisiaj walczyć o to, żeby nasza najmłodsza populacja rozpoczynając życie z cukrzycą przeżyła więcej niż 50 lat. - Nikomu jednak nie zagwarantuję, że nie będzie miał powikłań, nawet przy dobrym wyrównaniu cukrzycy - przyznała profesor.

Wyniki leczenia rozczarowują
Prof. Józef Drzewoski z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, wskazywał, że możliwości leczenia w cukrzycy ostatnich latach znacznie się poszerzyły.

- Pojawiły się leki, które robią oszałamiającą karierę, gdyż zmniejszają znacznie ryzyko najczęstszych w cukrzycy powikłań sercowo-naczyniowych - mówił profesor wspominając o inkretynomimetykach - agonistach receptora GLP-1, gliptynach - inhibitorach DPP-4 oraz flozynach - lekach z grupy inhibitorów SGLT-2. Wskazał też na rolę w leczeniu jaką odgrywają dzisiaj insuliny ludzkie oraz analogowe.

Przyznał natomiast, z czym zgodzili się inni goście sesji, że mimo osiągnięć w zakresie technologii lekowych i różnorodności leków wyniki leczenia cukrzycy rozczarowują i to na całym świecie. Dlaczego? - Cukrzyca nie jest chorobą prostą w leczeniu, jej przebieg jest bardzo zindywidualizowany, wymaga ciągłego monitorowania, realizacji zaleceń - wyliczał profesor, podając że np. w USA 30 proc. chorych nie wykupuje regularnie insuliny.

Kiedy telemedycyna w diabetologii
Jeden z wątków dyskusji podczas sesji dotyczył możliwości i zakresu wykorzystania telemedycyny w diabetologii. Prof. Edward Franek, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii i Diabetologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, opierając się na doświadczeniu, mówił że oczekiwania pacjentów oraz lekarzy zmierzały ku temu, by pacjent mógł - podając glikemię i przekazując obrazu posiłku, który chce spożyć - ustalić ze specjalistą wielkość dawki insuliny.

- Tutaj problemem okazało się to, że lekarz wszystkie prośby otrzymuje w mniej więcej jednym czasie - przed śniadaniem, przed obiadem, kolacją, a między tymi porami dnia ma 4 godziny „okienka” z tego powodu wykorzystanie lekarza jest bardzo mało efektywne. Wciąż uważam, że telemedycyna w diabetologii, to dobra droga, ale raczej w sytuacji, gdy dawka insuliny nie jest dobierana choremu doraźne, lecz statystyczne - na 3-4 dni tygodnia - dzielił się uwagami prof. Edward Franek.

Dodał, że zaletą szerszego stosowania telemedycyny w diabetologii byłoby znacznie ułatwienie choremu dostępu do specjalisty i wyrównanie tego dostępu w różnych rejonach kraju. - Pewną wadą jest tu brak dostępu personalnego do specjalisty, bo choć można zebrać wywiad, to nie można zbadać chorego zdalnie. Co bardzo istotne dla rozwoju tej techniki koszt takiej porady musi być pokrywany przez płatnika, w innym wypadku, ta technika się nie rozwinie - uznał profesor.

Podał, że jest już kilkanaście prac naukowych które pokazują, że w pewnym stopniu poprawia się wyrównanie cukrzycy pod wpływem telemedycyny. Jest też praca z 2017 r., która mówi o zdalnej diagnostyce retinopatii cukrzycowej w oparciu o aparaty wykonujące zdjęcie dna oka przesyłane następnie do specjalisty. Goście zgodzili się, że podobnie można postąpić w przypadku stopy cukrzycowej, tym bardziej, że pacjentowi w takim stanie trudno podróżować.

Jak dodała prof. Przemysława Jarosz-Chobot, rozwiązania telemedyczne umożliwiające pacjentom kontakt ze specjalistą są bardzo potrzebne w przypadku tak agresywnej insulinoterapii jak ta podejmowana w cukrzycy typu 1, w której często pojawiają się indywidualne przypadki wymagające stosowania złożonych algorytmów postępowania. Dodała, że byłoby to ułatwienie dla pacjentów potrafiących umiejętnie współpracować z lekarzem. - Już dzisiaj prosimy pacjentów, żeby przyszli na wizytę przygotowani. Mają zczytać pompy, zczytać glukometry i te zapisy monitoringu przesłać wcześniej, albo przynieść na nośniku, bo nie mamy czasu tego robić za nich a musimy wydać zalecenia.

Najpierw edukacja
Nawiązując do wyników leczenia w diabetologii Iwona Pilarczyk-Wróblewska, konsultant wojewódzki w dziedzinie pielęgniarstwa diabetologicznego w województwie dolnośląskiem, członek Polskiej Federacji Edukacji w Diabetologii podkreśliła, że nie uda się osiągnąć dobrego wyrównania w cukrzycy bez edukacji pacjenta. Tu szczególna rola przypada pielęgniarkom diabetologicznym.

- Podczas wizyty, ze względu na ograniczenia czasowe, lekarz może przekazać informacje na temat zmniejszenia bądź zwiększenia dawki leku, natomiast nie ma możliwości prowadzenia pełnej edukację. Stąd rola pielęgniarek. Ze względu na specyfikę cukrzycy bardzo istotne, by pacjent dzięki edukacji stawał się aktywnym partnerem w leczeniu i świadomym, że poprzez swoje działania może wpływać na przebieg choroby - mówiła konsultant.

Jak dodała, edukacja została uznana za równoważnik terapii w cukrzycy. W 2011 roku rozporządzeniem ministerialnym zostało wprowadzone stanowisko edukatora ds. diabetologii, zakładające że tę rolę będą pełniły właściwie przygotowane pielęgniarki, ze specjalizacją z diabetologii lub odbytym kursie specjalistycznym dla edukatora ds.cukrzycy. W 2017 roku kolejne rozporządzenie ministra zdrowia dało wykwalifikowanym pielęgniarkom możliwość prowadzenia edukacji samodzielnie, bez zlecenia lekarskiego.

Niestety, pomimo istnienia zaleceń oraz rozporządzeń umożliwiających pielęgniarkom pełnienie roli edukatorów dla chorych w cukrzycy, tego rodzaju edukacja jest bardzo skromna. - Tylko pojedyńcze szpitale decydują się na zatrudnienie takiej pielęgniarki. Dyrektorzy szpitali stając przed koniecznością cięcia kosztów nie zatrudniają edukatorów, poza tym nie ma takiego wymogu - oceniła realne możliwości edukacji pacjentów Iwona Pilarczyk-Wróblewska.

To się zdarza...
Podsumowując dyskusje, goście przyznali, że trudność w leczeniu cukrzycy wynika także z faktu, iż pacjentom bardzo trudno zastosować najprostsze zalecenia, które skutecznie mogą wpłynąć na zahamowanie postępu choroby, czyli te dotyczące aktywności fizycznej i odżywiania się. - Wyniki programów prewencji pokazują, że pomimo dobrych efektów na początku takich programów, większość pacjentów powraca do starych nawyków, także dlatego, że cukrzyca nie boli - dodała prof. Przemysława Jarosz-Chobot.

W pewnym sensie, co też powiedzieli specjaliści, o wynikach leczenia cukrzycy, sporadycznie może decydować niezależny od chorego przypadek. - Wiemy z doświadczenia, że są niestety chorzy, u których przebieg cukrzycy jest dramatycznie szybki, a mamy i pacjentów z takim genotypem, którzy sobie "słodko" z cukrzycą żyją. Mam takich pacjentów 80- i 90-letnich - przyznał prof. Józef Drzewoski.

Dodał: - W leczeniu cukrzycy czasami być może popełniamy błąd nazbyt intensywnego ograniczania glikemii lub nazbyt łagodnego leczenia, choć w obu przypadkach kierujemy się dobrem chorego. Czasami najlepszy jest złoty środek, szczególnie w kategoriach starszych pacjentów: dać im święty spokój i możliwość cieszenia się życiem - mówił profesor.

O podobnych przypadkach wspomniał prof. Władysław Grzeszczak. Tłumaczył: - Cukrzyca typu 2 to faktycznie dziesiątki różnych chorób, z których każda przebiega inaczej. Jeden lek działa skutecznie i jednego pacjenta, podczas gdy u innego nie. Faktycznie, zdarza się nam chory, którzy nie stosuje się do żadnych zaleceń - pije, pali, jest otyły, ma zaburzenia lipidowe i dobija do dziewięćdziesiątki.

Jak sami jednak przyznali profesorowie nie ma się co pocieszać sporadycznymi przypadkami. Dane statystyczne odnoszone do populacji są nieubłagane. Chorzy z cukrzycą żyją wyraźnie krócej niż pozostała część populacji. Wiadomo z całą pewnością, że zdrowy stylu życia i dieta dają 60 proc. redukcji cukrzycy typu 2, ale stosowanie tego zalecenia przychodzi pacjentom najtrudniej.


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.