RELACJA

Dokument „Polityka Lekowa Państwa” ma opuścić mury Ministerstwa Zdrowia pod koniec drugiego kwartału tego roku. Taką deklarację złożył w Katowicach wiceminister zdrowia Marcin Czech, podczas sesji „Polityka lekowa” w ramach III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

- Dokument ma charakter strategiczny i wyrasta ponad regulacje prawne, które odnoszą się np. do procesu refundacyjnego. Dokument musi być głęboko zakorzeniony w historycznych uwarunkowaniach, w sytuacji gospodarczej, interakcjach podmiotów, które działają na naszym rynku - mówił wiceminister zdrowia podczas sesji dotyczącej polityki lekowej.

Zapowiedział, że Ministerstwo Zdrowia chce osiągnąć kompromis w sprawie kształtu strategii jeszcze zanim dokument oficjalnie trafi do konsultacji społecznych. Dlatego rozmowy z partnerami będą się toczyły już w najbliższym czasie.

Ewaluacja co dwa lata
- Obecnie trwają prace dotyczące stworzenia polityki lekowej. Przy czym podkreślam, że nie jest ważny tylko sam dokument, ale też proces jego powstania. Do stworzenia jego zrębów wybraliśmy podejście Światowej Organizacji Zdrowia. W drugim kwartale br. planujemy wyjść z tym dokumentem do partnerów społecznych i prezentować go w częściach. Chciałbym uzyskać konsensus po stronie publicznej, co do kształtu takiego dokumentu. Nie chciałbym, by był to dokument tylko Ministerstwa Zdrowia, ale, przykładowo, by w części przemysłowej swój udział w nim miały ministerstwa gospodarcze - deklarował Marcin Czech.

Dodał: - Patrząc na wytyczne WHO z 2016 roku i podchodząc do nich jako do pewnego rodzaju drogowskazu, dzieląc ten dokument na pewne filary, chcielibyśmy mieć opisaną sytuację, która jest teraz na rynku leków. Chcemy zdiagnozować największe wyzwania, które dotyczą np. obszaru rejestracji, dystrybucji, refundacji i zaproponować pewne zmiany. Następnie wybierzemy pewne z nich, które określimy jako cele do zrealizowania. Potem wymienimy narzędzia, którymi chcemy to zrealizować i metody ewaluacji.

Wiceminister zdrowia podkreślił też, iż dokument metodologicznie będzie miał taką strukturę, która umożliwi aktualizację co dwa lata i dokonywanie zmian w zależności od tego, co zostało zrobione, a czego nie dało się osiągnąć.

- Będziemy mogli zmieniać pewne strategiczne kierunki. Wydaje mi się, że polityka lekowa i chociażby środki przeznaczane na refundację, czyli prawie 13 mld zł, zasługują na to, by mieć taki drogowskaz. Kwestią otwartą jest, czy w prawie zaistnieje ślad odwołujący się do polityki lekowej? Czy będzie to dokument samego ministra zdrowia? Chciałbym, by był to dokument rządowy, jako że obejmuje swoim zasięgiem aktywność wykraczającą poza działania samego resortu zdrowia - stwierdził Marcin Czech.

WHO zrecenzuje dokument
Jak przyznał, WHO obiecała recenzję dokumentu: - Będziemy mieli stanowisko ekspertów w stosunku do konkretnych zapisów, pewnie głównie od strony metodologicznej.

- Polityka lekowa to taki dokument, który powinien przede wszystkim skupić się na spełnieniu potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Przy jego pisaniu powinniśmy pamiętać, że skuteczna farmakoterapia to taka, która jednocześnie obniża przyszłe koszty systemu. Jeżeli udostępnimy pacjentom dobre i skuteczne leki, to pomimo poniesionych większych kosztów pierwotnie, późniejsze wydatki ponoszone przez pacjenta, rodzinę, społeczeństwo, ale też budżet państwa, będą mniejsze - mówiła Bogna Cichowska-Duma, prezes Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

- Dobra polityka lekowa bierze pod uwagę priorytety epidemiologiczne danej populacji. Skupia się na priorytetach epidemiologicznych i dopasowuje farmakoterapię tak, by dla danej sytuacji epidemiologicznej przynosić najlepsze korzyści zdrowotne, przy zachowaniu efektywności kosztowej - dodała.

Pacjent nadal dużo dopłaca, ale…
Przypomniała, że w Polsce jedna trzecia wydatków na zdrowie pochodzi z kieszeni pacjenta, ale w przypadku leków, to jest nawet 55 procent.

- To bardzo duży udział pacjentów, wyższy niż w innych krajach UE. W dokumencie o polityce lekowej powinno znaleźć się odniesienie do tych kosztów i oszczędności, które uzyskujemy w systemie poprzez inwestowanie w skuteczną farmakoterapię. Należy zapewnić odpowiedni poziom finansowania farmakoterapii. To jest szczególnie ważne teraz, kiedy mówimy o zwiększeniu publicznych wydatków na zdrowie - mówiła dyrektor Infarmy.

Dodała: - Musimy mieć pewność, że wraz ze zwiększeniem tego budżetu, będzie wzrastał poziom finansowania farmakoterapii. Są plany zapisania, że na leki będziemy przeznaczać minimum 16,5 proc. środków NFZ. To dobry kierunek.

Jak potwierdził Piotr Jakubczak, ekspert z IQVIA, faktycznie w Polsce nadal jest wysoki poziom współpłacenia pacjentów - wynosi 31 proc. przy średniej europejskiej 24-25 proc. Ale to się stopniowo zmienia: - Ten udział z roku na rok spada. Ostatnio nawet szybciej, głównie dzięki dodatkowym środkom, które resort zdrowia przeznacza na leki spoza budżetu NFZ, np. w ramach programu 75+.

Jak dodał ekspert, wzrost wydatków jest generowany przez NFZ głównie w ramach programów lekowych, które dzisiaj są głównym źródłem innowacji: - Programy dają płatnikowi poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad wydatkami, a pacjentom dostęp do nowych terapii. Pod tym względem nie mamy się czego wstydzić. W zasadzie większość nowości, które pojawiają się na świecie, jest też dostępnych u nas. Można dyskutować, na ile jest to wystarczające i jak szeroką grupę pacjentów obejmujemy tymi terapiami.

- Podstawowym problemem polityki lekowej zdaje się być jej finansowanie - mówił Piotr Jakubczak, zwracając uwagę m.in. na wyzwania w przyszłości: - Dotąd pojawiało się około 20 nowości rocznie. Przewidujemy, że w ciągu najbliższych 2-3 lat, możemy mieć wręcz ponad 200 nowych cząsteczek, których finansowanie należałoby rozważyć.

Rzeczywistość legislacyjna a praktyka
- Mówimy o dokumencie polityki lekowej, który wytycza tak naprawdę tylko kierunek działania. Polityka lekowa niezależnie od tego, czy zostanie przyjęta przez rząd, czy w jakikolwiek inny sposób, jest tylko dokumentem określającym pewne ramy, w których minister zdrowia będzie się później poruszał. Z punktu widzenia interesariuszy istotne jest to, w jaki sposób ta polityka lekowa będzie wykonywana - ocenił mec. Juliusz Krzyżanowski, partner w kancelarii Baker McKenzie.

- Ważne jest to, żebyśmy sobie powiedzieli, w jakim kierunku zmierzamy, jaki cel chcemy osiągnąć. Na pewno jest to bardzo trudny dokument. Jako pacjent chciałbym mieć dostęp do terapii, i to tych najlepszych. Tymczasem trzeba tu rozważać interesy różnych stron. Zatem poczekajmy, co się znajdzie w przepisach, wyznaczmy cele, które chcemy osiągnąć w przyszłości i wtedy będzie można ocenić, jak polityka lekowa jest realizowana - dodał.

Na to zwrócił też uwagę Grzegorz Rychwalski, wiceprezes PZPPF: - To nie jest prosty dokument, ale wielozakresowy, wieloobszarowy. Polityka refundacyjna jest istotną częścią polityki lekowej, ale nie jedyną. Najważniejsza jest realizacja. Przepisy i wytyczne to jedna rzeczywistość, ta legislacyjna. Ale później jest praktyka stosowania przepisów prawa, realizowana podczas negocjacji cenowych, dyskusji, wprowadzania różnych rozwiązań, również w zakresie dystrybucji, reklamy.

- Istotnym punktem jest to, że dokument będzie konsultowany przez środowisko w Polsce, ale też ekspertów WHO. Przypomnę, że to przemysł krajowy realizuje cele WHO o faktycznym dostępie do farmakoterapii. Dostarczając co drugie opakowanie dla polskiego pacjenta za mniej niż 30 proc. budżetu lekowego NFZ, wpisujemy się w globalny cel WHO. Ponadto już teraz w przepisach prawa istnieją mechanizmy, które można wykorzystać w ramach negocjacji, doceniając wartość partnera polskiej gospodarki, trud zabezpieczenia bezpieczeństwa lekowego i budowy know-how innowacji technologicznych i procesowych - dodał.

Kontrolujmy efektywność wydatków
Nawiązując do biurokracji, dr Leszek Borkowski, prezes Fundacji „Razem w chorobie” zwrócił uwagę, że tworzymy ogromną ilość dokumentów: - Ten plik dokumentów rośnie. Patrzę jednocześnie na efektywność terapeutyczną i nie widzę korelacji. Chciałbym, aby liczba papierów malała, a rosły 5-letnie przeżycia pacjentów.

- Dlatego uważam, że wrzucanie coraz większych pieniędzy do systemu nie jest jedynym rozwiązaniem. Chciałbym, aby obok dyskusji o pieniądzach, była informacja, co chcemy poprawić, z punktu widzenia przeżycia pacjentów. Chciałbym też, aby niezależnie od efektywności terapeutycznej, każdy minister zdrowia zapowiadał pod koniec roku, co zamierza zrobić w przyszłym roku. I by minister na koniec tego roku powiedział, co zrobił, a czego nie i dlaczego - wymieniał dr Borkowski.

Jego zdaniem, kolejną sprawą jest ocena efektywności terapeutycznej i pilna potrzeba modyfikacji programów lekowych: - Chciałbym, żeby NFZ nie tylko pilnował moich pieniędzy jako płatnika w sposób buchalteryjny, ale również żeby kontrolował efektywność wydawania tych pieniędzy. Powinniśmy mieć dostęp do informacji mówiących, jakie trendy terapeutyczne rysują się na świecie i nad czym warto się pochylić. Takie prognozy powinny wpływać na dzisiejszą politykę lekową - powiedział dr Borkowski.

NFZ: premiujemy oszczędnych
Jak przyznała Iwona Kasprzak, dyrektor Departamentu Gospodarki Lekami NFZ, dla Funduszu również istotne jest ustalenie priorytetów terapeutycznych, czyli jakie schorzenia, obszary terapeutyczne powinny być zaopatrywane w pierwszej kolejności. To bardzo ułatwiłoby planowanie, tym bardziej w perspektywie wyzwań.

- W 2018 roku musimy zapewnić przede wszystkim możliwość finansowania leczenia minimum takiej samej liczby pacjentów, która była leczona w latach poprzednich, by zagwarantować kontynuację bądź możliwość włączania nowych pacjentów - mówiła Iwona Kasprzak.

Jak zauważyła, nie wszyscy świadczeniodawcy dostrzegają możliwość stosowania tańszych terapii, by zrobić przestrzeń np. do finansowania leczenia dla większej liczby chorych. - Ostatnio w ramach dwóch programów lekowych wdrożyliśmy mechanizm premiujący świadczeniodawców, którzy prowadzą postępowania przetargowe kupując cząsteczkę, która jest najkorzystniejsza cenowo - informowała.

- Patrząc na całkowity budżet na refundację rok do roku, obserwujemy znaczne zwiększenie środków wydawanych na ten cel. Pomiędzy rokiem 2016 i 2017, ta różnica wynosi 6 proc., co oznacza zmianę o ok. 700 mln zł rok do roku. Z kolei wartość pieniędzy, które wpływają z instrumentów dzielenia ryzyka to 250 mln zł w 2016 roku i 350 mln zł w 2017 roku. Te pieniądze są uwzględnione w budżecie na refundację. Z naszych analiz wynika, że budżet na leki wzrasta nominalnie, ale jest on stale w korelacji do budżetu na całkowite wydatki płatnika na świadczenia - wyliczała dyrektor Kasprzak.

Czy Państwo wesprze przemysł?
Czego po przygotowywanej przez resort zdrowia strategii oczekuje krajowy przemysł farmaceutyczny? Mówił o tym podczas debaty Ireneusz Rajmund Martyniuk, wiceprezes Polpharmy.

- Podchodzimy z szacunkiem do zadań Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia, polegających na zapewnianiu dostępu do leków. Stajemy do przetargów, bierzemy udział w procesie negocjacji cenowych. Ale drugi kontekst, to Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju, gdzie przemysł farmaceutyczny stał się kluczowym sektorem gospodarki. Pytanie tylko, co to znaczy? - pytał.

- Optymalnie byłoby, gdyby oba dokumenty, czyli Polityka Lekowa i Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju nawzajem się wspierały. I dobrze by było, gdyby dokument „Polityka Lekowa Państwa” był dokumentem rządowym - podkreślał prezes Martyniuk.

- Silna branża farmaceutyczna to płatnik podatków, innowacje, miejsca pracy, bilans importowo-eksportowy, ale też bezpieczeństwo lekowe państwa. Dostawcy leków stają się partnerem ministra zdrowia, rządu i polskiego społeczeństwa. Nie ma dla nas lepszego klimatu niż zapewnienie, że dokument podpisze i będzie realizowało wielu podmiotów. Warto inwestować w polski przemysł farmaceutyczny z punktu widzenia pacjentów i gospodarki - podsumował wiceprezes Polpharmy.

W sesji uczestniczyli (kolejność alfabetyczna):
Leszek Borkowski, prezes, Fundacja Razem w Chorobie
Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalny, Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA
Marcin Czech, podsekretarz stanu, Ministerstwo Zdrowia
Piotr Jakubczak, Senior Manager, Offering, Poland & Baltics, IQVIA Commercial Sp. z o.o.
Iwona Kasprzak, dyrektor, Departament Gospodarki Lekami, Narodowy Fundusz Zdrowia
Juliusz Krzyżanowski, Senior Associate, Baker McKenzie
Ireneusz Rajmund Martyniuk, Dyrektor Rozwoju Komercyjnego, Grupa Polpharma
Grzegorz Rychwalski, wiceprezes, Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego
Moderator panelu: Luiza Jakubiak, redaktor naczelna Rynku Aptek

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH