RELACJA

- Polscy pacjenci cierpiący na schorzenia płucne mają coraz lepszy dostęp do leczenia. Poprawy wymaga jednak m.in. rehabilitacja przed- i pooperacyjna, dostępność do tlenoterapii, umiejętność przewidywania przez lekarzy konsekwencji resekcji płuca, czy też edukacja radiologów w kierunku rozpoznawania IPF - podkreślali eksperci podczas "Choroby płuc" w trakcie III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach (8-9 marca).

Prof. Władysław Pierzchała zastępca dyrektora ds. medycznych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc podkreślił, że wykorzystanie wszystkich zasobów wentylacyjnych płuc u chorego przed operacją powinno być przedmiotem troski fizjoterapii.

- Nauka kaszlu, oddychania, drenażu ułożeniowego, poprawa ogólnej kondycji siły mięśni oddechowych, to wszystko powinno być realizowane nie po zabiegu operacyjnym tylko przed. Wynika to z ograniczeń chorego po zabiegu, które związane są z bólem. Ten uniemożliwia zastosowanie wszystkich technik fizjoterapii. Ponadto ubytek krążenia płucnego związany z resekcją płata płucnego sprawia, że chory ma ograniczone możliwości wykonywania wysiłku z powodu przeciążenia krążenia płucnego - wyjaśnił prof. Pierzchała.

Nie każda resekcja jest celowa
Zaznaczył też, że przed operacją usunięcia płuca lekarze nie podejmują działań, które miałyby na celu przewidywanie konsekwencji resekcji płuca. Tymczasem, takie postępowanie prowadzone jest w wielu innych krajach.

- Po resekcji następują fizjologiczne zmiany, które są efektem usunięcia dużej przestrzeni wentylacyjnej pęcherzyków płucnych. Kompensacją jest tworzenie się nowych naczyń płucnych, które u osób starszych jest jednak mało prawdopodobne. Dlatego też każdy lekarz przed resekcją powinien zadać sobie pytania: czy prawdopodobieństwo zgonu okołooperacyjnego jest tak wysokie, że operacja nie powinna być przeprowadzona, czy po operacji pozostałe płuca zapewnią choremu wystarczającą jakość życia? - podkreślił prof. Pierzchała.

Z kolei dr Katarzyna Lewandowska specjalista chorób wewnętrznych i chorób płuc z I Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie podkreśliła, że w szpitalu w którym pracuje, lekarze od wielu lat przed zabiegiem resekcji prowadzą dokładną analizę parametrów wydolności płuc i wyliczają pooperacyjną pojemność płuc i pojemność dyfuzyjną.

OBS zagraża bezpieczeństwu na drogach
Dr Maciej Tażbirek z Katedry i Kliniki Pneumonologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego z kolei zwrócił uwagę na obturacyjny bezdech we śnie (OBS). Podkreślił, że ta dolegliwość ma wpływ na całe społeczeństwo.

- Senność jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych. Udowodniono, że osoby cierpiące na OBS stanowią zagrożenie drogowe, ale także i to, że jeśli osoby te są leczone, to ich zdolność do prowadzenia pojazdów nie jest w sposób istotny upośledzona - zaznaczył dr Tażbirek.

Dodał: - U osób, które cierpią na OBS w ciągu nocy następują ratunkowe wybudzenia, które chronią chorych przed uduszeniem. Niestety w ich efekcie dochodzi do defragmentacji snu. Chorzy praktycznie na wchodzą w fazę snu głębokiego, czyli po nocy nie wstają wypoczęci.

Zaznaczył też, że lekarze mają obecnie więcej niż jedną metodę diagnostyczną w odniesieniu do OBS. Najbardziej dokładna jest polisomnografia przeprowadzana w pracowni snu lub w domu pacjenta, ale są też dostępne urządzenia przenośne i screeningowe.

- Nadal złotym standardem jest polisomnografia, jednak powinna być ona dedykowana diagnostyce różnicowej. U pacjentów, u których na podstawie objawów klinicznych można wnioskować, że chory cierpi na OBS, wydaje się celowe i uzasadnione ekonomicznie skorzystanie z urządzeń prostszych. Niestety te badanie nie są refundowane przez NFZ - zaznaczył dr Tażbirek.

Potrzebne centra eksperckie
Dr Lewandowska podkreśliła natomiast, że w ostatnich latach wzrasta liczba osób cierpiących na chorobę rzadką, jaką jest IPF. W jej ocenie, wiąże się to z uproszczoną diagnostyką, oraz ze starzeniem się społeczeństwa, gdyż IPF jest chorobą ludzi starszych.

- Z badań amerykańskich wynika, że w populacji osób powyżej 65 roku życia zapadalność wynosi już 90 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Mając na uwadze starzenie się polskiego społeczeństwa trzeba mieć świadomość, że choroba ta także u nas będzie rozpoznawana coraz częściej - podkreśliła dr Lewandowska.

Specjalistka zwróciła również uwagę na konieczność utworzenia centrów eksperckich, do których powinni trafiać chorzy z podejrzeniem IPF. Jak zaznaczyła, wprawdzie rozpoznanie tej choroby odbywa się na podstawie badania tomografii komputerowej, które uważane jest za stosunkowo proste, jednak jak się okazuje trudności nastręcza jego interpretacja. Nie wszyscy radiolodzy mają bowiem doświadczenie w rozpoznawaniu tej choroby. Dlatego niezwykle ważne jest obecnie, żeby szkolić w tym kierunku radiologów i tworzyć centra eksperckie.

POChP leczymy coraz skuteczniej
Prof. Pierzchała wyjaśnił, że obecnie sytuacja pacjentów cierpiących na Przewlekłą Obturacyjną Chorobę Płuc (POChP) przedstawia się coraz lepiej dzięki większej dostępności do leków i lepszym strategiom terapeutycznym. Cele strategiczne w POChP są znane od dawna. Zaliczyć do nich należy kontrolowanie objawów i redukowanie ryzyka.

- Pierwszym i najważniejszym elementem strategii terapeutycznej jest leczenie rozkurczające oskrzela, które osiąga się długodziałającymi cholinolitykami LAMA ((długo-działający antagonista muskarynowy) i LABA (długo-działający beta2 mimetyk) - podkreślił prof. Pierzchała.

Drugim elementem, w jego ocenie, jest wczesne wdrożenie tej terapii, jako leczenia modyfikującego przebieg choroby.

Obecnie w leczeniu POChP stosuje się leczenie za pomocą produktów skojarzonych zawierających LABA + ICS (długo-działający beta2 mimetyk oraz glikokortykosteroid wziewny). Badania pokazały, że połączenie dwóch długodziałających cholinolityków jest o wiele skuteczniejsze od monoterapii, a co więcej, działa też zdecydowanie lepiej niż terapia za pomocą dwóch leków - rozkurczowego i redukującego stan zapalny - podkreślał prof. Pierzchała.

Dodał: - Trzecim elementem strategii leczenia POChP, jest preferowanie terapii przy użyciu podwójnego leczenia rozkurczającego LAMA i LABA.

Robert Dewor, menedżer Działu Medycznego GlaxoSmithKline Poland wyjaśnił, że jego firma prowadzi badania zmierzające do zrozumienia mechanizmów POChP. Dzięki temu szuka nowych specyfików terapeutycznych, które poprawią wyniki leczenia.

- Kolejny obszar badań dotyczy farmaceutyków redukujących objawy i zaostrzenia POChP. Nasze badania skupiają się na wziewnych steroidach długodziałających i na lekach rozszerzających oskrzela. Staramy się wprowadzać nowe molekuły, które działają lepiej i pozwalają na prostsze dawkowanie - podkreślił Dewor.

Jak tłumaczył, ważnym elementem jest wprowadzanie różnego rodzaju połączeń lekowych, które pozwalają na łatwiejsze leczenie chorych. Przykładem może być zarejestrowana terapia trójlekowa, pozwalająca na używanie trzech leków z jednego inhalatora. To jedyny do tej pory specyfik, który będzie można stosować raz na dobę.

Robert Dewor zaznaczył też, że firma prowadzi również badania nad nowymi mechanizmami działania leków w takim kierunku, by możliwe było w przyszłości wyleczenie chorych z POChP. W tej chwili ma pracuje nad dwiema molekułami, badając wpływ ich podania podczas zaostrzenia choroby.

Tlenoterapia zwiększa komfort życia
Dr Łukasz Labus z Katedry i Kliniki Chorób Płuc i Gruźlicy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego podkreślił, że dla chorych, u których rozwinęła się już przewlekła niewydolność oddechowa jedyną skuteczną formą terapii jest domowe leczenie tlenem.

- W Polsce mamy ok. 100 ośrodków, które zajmują się leczeniem domowym pacjentów. Mają one pod opieką ok. 6 tys. chorych, co daje ok. 15 pacjentów na 100 tys. mieszkańców. Tymczasem w Europie Zachodniej wskaźnik ten wynosi 50-60 pacjentów na 100 tys. Ideałem byłoby, gdyby wskaźnik ten w Polsce sięgał 30-40 pacjentów na 100 tys. mieszkańców - podkreślił dr Labus.

Ekspert dodał, że kolejnym problemem jest fakt, że NFZ refunduje w Polsce tylko koncentratory stacjonarne, a nie refunduje koncentratorów przenośnych.

- Tlenoterapia jest realizowana w domu pacjenta. Chory jest zobowiązany używać koncentrator tlenu minimum przez 16 godzin na dobę. Dopiera tak intensywna tlenoterapia ma wpływ na komfort i wydłużenie życia chorego - podsumował dr Labus.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.