RELACJA

Transkulturowość w medycynie to pod pewnym względem nowe zjawisko. Odmienność kulturowa wymaga zrozumienia dla pacjenta, ale także uwzględniania praw i obowiązków obu stron - podkreślali specjaliści uczestniczący w sesji poświęconej temu zagadnieniu podczas II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach.

Pacjent odmienny kulturowo, który przekracza progi szpitala lub przychodni znajduje się w zupełnie nowej dla siebie sytuacji.

- Placówka opieki zdrowotnej staje się dla niego miejscem, w którym musi się on zaadaptować do nowych warunków, w jakich przyszło mu przebywać - podkreśliła dr Halina Kulik, kierownik Zakładu Propedeutyki Pielęgniarstwa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, wypowiadając się podczas sesji "Transkulturowość w medycynie", która odbyła się w trakcie II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 9-11 marca).

Jak przekonywała, efekt pracy z chorym transkulturowym w dużej mierze zależy od postawy pracowników opieki zdrowotnej: - Bardzo ważna jest zatem otwartość szpitala na inne, odmienne kultury.

Efekt globalizacji
Zwróciła uwagę, że lekarze, pielęgniarki, położne często stoją przed dylematami wynikającymi z transkulturowości i zadają sobie pytania: "Dlaczego to mąż chorej, a nie ona sama dopytuje się o wyniki leczenia?", "Czemu pacjentka nie spożywa podanego jej jedzenia, mimo, iż wyraźnie wygląda na głodną?", "Czemu ten pacjent nie patrzy mi w oczy?".

- Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej temat transkulturowości właściwie nigdy nie był szeroko omawiany - mówiła nam wcześniej prof. Violetta Skrzypulec-Plinta, prorektor ds. rozwoju i promocji Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety SUM w Katowicach, seksuolog i endokrynolog.

Dodała: - Nie rozmawiamy w środowisku medycznym szerzej na temat pacjentów transkulturowych. Tymczasem w kraju mieszka coraz więcej obcokrajowców, co wynika z wejścia Polski do Unii Europejskiej; coraz więcej jest małżeństw mieszanych. Tę wielokulturowość widzimy już w szpitalach np. na salach porodowych. Stąd konieczność podstawowej znajomości oczekiwań, ale i zachowań wymaganych wobec pacjentów z innych kręgów kulturowych.

O tym jak może postrzegać nasz system ochrony zdrowia np. pacjent - muzułmanin opowiadała podczas sesji Zofia Jeziorna, kulturoznawca bliskowschodni, założycielka Fundacji "Nahda" Jak powiedziała, w Polsce muzułmanie stanowią 0,1 proc. mieszkańców, czyli mniej niż 38 tysięcy, więc praktycznie niewielu lekarzy w polskich szpitalach ma styczność z takimi pacjentami. Jednak ze względu na globalizację, takich osób u nas w kraju będzie coraz więcej.

Najpierw rozmawiajmy
Zofia Jeziorna wymieniła główne uwagi muzułmanów, którzy zetknęli się z polskim systemem opieki zdrowotnej. Przede wszystkim skarżą się na brak komunikacji w języku angielskim. Często to brak możliwości podstawowej komunikacji uniemożliwia poznanie oczekiwań stron.

Jak mówiła, wśród personelu ochrony zdrowia odpowiedzią na nietypowe zachowania pacjenta z innych kręgów kulturowych i barierę językową bywa uruchamianie stereotypowego postrzegania. Sugeruje się np. takiemu pacjentowi, aby najlepiej wrócił do kraju swojego pochodzenia.

- Myślę, że wśród pracowników ochrony zdrowia takie nieprofesjonalne podejście do osób innej kultury jest marginalne - oceniła prof. Violetta Skrzypulec-Plinta.

Przyznała natomiast, że nie ma konkretnej instrukcji, która obrazowałaby jak komunikować się z pacjentem odmiennym kulturowo. - To nie jest dla nas problem jeżeli np. umierający pacjent leżący na oddziale intensywnej terapii, chce być zwrócony twarzą w stronę Mekki. Rozumiemy to, ale musimy wcześniej o tym wiedzieć. Dlatego nie strońmy od rozmowy z rodziną pacjenta i pytań dotyczących oczekiwań pacjenta wynikających z obyczajowości - podkreśliła profesor.

Z badań ankietowych prowadzonych wśród personelu medycznego wynikało, że ponad 80 proc. badanych uważa kształcenie z zakresu wiedzy o transkulturowości za bardzo potrzebne.

- Wymagania wynikające z transkulturowości powinniśmy brać pod uwagę w naszej pracy, ze względu na szacunek dla pacjenta, którego nas uczono i którego też przecież uczymy naszych studentów - zaznacza prof. Skrzypulec-Plinta.

Uwzględniania wielokulturowości pacjentów w ochronie zdrowia wymaga od nas, jako kraju członkowskiego, Unia Europejska. Lekarze i pielęgniarki nie zawsze dysponują wiedzą, jak zachować się wobec pacjentów transkulturowych. Obecność takiego pacjenta w części szpitali to jeszcze rzadkość. Kiedy jednak do niej dojdzie, mogą zacząć się problemy.

Prawa i obowiązki
Cenna może okazać się zatem wiedza, że personel towarzyszący rodzącej muzułmance powinien składać się wyłącznie z kobiet. Ubiór przy porodzie zakrywa całe ciało, obnażanie jest dopuszczalne tylko w niezbędnym zakresie. Kobiecie nie można podawać wieprzowiny, leków na bazie produktów wieprzowych i alkoholu. Lewa ręka uważana jest za brudną, dlatego nie należy do niej zakładać wenflonu.


W przypadku pacjentek z kręgu kultury hinduizmu należy im zapewnić żywność wegetariańską, bezwzględnie zakazane jest spożycie mięsa wołowego, w tym leków na jego bazie. Nie wolno też podawać pacjentce jedzenia i przedmiotów lewą ręką, uznawaną za nieczystą.

Dr Jacek Kozakiewicz, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach zaznaczył, że w Polsce transkulturowość w medycynie to pod pewnym względem nowe zjawisko, które wynika ze swobodnego przemieszczania się ludności w ramach krajów Unii Europejskiej. Zauważył, że transkulturowość oznacza, iż lekarze, ale i pacjenci, muszą brać pod uwagę swoje prawa i obowiązki.

- W kontekście medycyny partnerskiej, która jest stosowana na świecie i także w Polsce, należy pamiętać, że niesie ona z sobą zobowiązania dla obu stron. Można zatem oczekiwać, że także pacjent będzie brał pod uwagę pewne reguły, które funkcjonują w danym kraju, także w zakresie opieki medycznej i zwłaszcza w zakresie odpowiedzialności.

Wskazał, że lekarze podlegają pewnym rygorom, które zostały ustanowione w Polsce - chodzi o kwestie związane z odpowiedzialnością zawodową, służbową, cywilną, karną. Muszą więc przestrzegać reguł postępowania, które są elementem prawa stanowionego. - Musimy postępować zgodnie w wytycznymi, które mogą się diametralne różnić w innych państwach - zaznaczył.

Zdaniem prezesa Kozakiewicza, jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest dialog prowadzący do poznawania wzajemnych potrzeb oraz poszanowanie, które - jak stwierdził - wynika z prawa naturalnego.

Mówmy o transkulturowości już na studiach
Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia przyznała, że 
mimo, iż w Polsce przebywa niewiele osób reprezentujących inne religie i kręgi kulturowe, każdy lekarz może stanąć przed wyzwaniem jakim jest leczenie takiego pacjenta.

Jej zdaniem warto rozważyć czy lekarze już na studiach nie powinni mieć zajęć dotyczących transkulturowości. - Z drugiej strony, pacjent z zagranicy także powinien znać nasz schemat postępowania. Powinien wiedzieć, że lekarz w wielu wypadkach musi poprosić pacjenta np. o rozebranie się do badania, bo inaczej postawienie prawidłowej diagnozy będzie bardzo utrudnione. Bariery w kontaktach pacjent transkulturowy - lekarz należy przełamywać dzięki obustronnej wiedzy - przekonywała prezes Janicka.

Relację z wypowiedziami wszystkich panelistów zamieścimy w majowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.