Druga w tegorocznej edycji cyklu konferencji Rynku Zdrowia "System opieki zdrowotnej. Ogólnopolskie problemy - regionalna perspektywa", odbyła się we Wrocławiu.

Multimedia

Podczas wrocławskiej konferencji część dyskusji zdominowała tematyka dotycząca regionalnej specyfiki organizacji dolnośląskiej ochrony zdrowia i związanych z tym wyzwań dla organów założycielskich.

Jarosław Maroszek, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, przypomniał, że zasadniczym problemem z jakim w ostatnich latach musieli się zmierzyć politycy zdrowotni w województwie i dyrektorzy placówek było zadłużenie wynikające z nadmiernie rozbudowanej sieci jednostek organizacyjnych. Prowadziło to do rozproszenia środków i ich nieracjonalnego wykorzystania.

Spada zadłużenie
Dzięki prowadzonej konsolidacji placówek służy zdrowia i ustawie restrukturyzacyjnej z 2005 roku województwo powoli przesuwa się w dół na liście regionów z największymi zobowiązaniami. Od grudnia 2004 r. do czerwca 2009 r. zobowiązania spadły o przeszło 800 mln zł. Kolejne przekształcenia dotyczące czterech jednostek marszałkowskich będą możliwe m.in. dzięki planowi B.

Dwa lata temu w regionie przełamany został trend permanentnego zadłużania się przez niektóre szpitale. Spośród jednostek marszałkowskich 22 uzyskują dodatni wynik finansowy na działalności bieżącej, straty przynosi 8. Poprawiły się też nieco wskaźniki obrazujące racjonalność wydatków ponoszonych na ochronę zdrowia. Wskaźnik liczby łóżek na 10 tys.mieszkańców (46,6 w 2007 r., 58,1 w 1999 r.) lokuje region na 6 miejscu w kraju, przeciętny pobyt leczonego (5,4 dnia) daje 4 miejsce w stawce województw. Nadal niepokoi najniższy w kraju wskaźnik wykorzystania łóżek (64,1 proc. wg danych z 2007 r.).

– Nadwyżki łóżek są ulokowane głównie w szpitalach powiatowych i to jest główny problem przed którym stoimy, czyli konieczność zmiany struktury tych szpitali. Są tam nadwyżki łóżek internistycznych, chirurgicznych, ginekologiczno-położniczych, także pediatrycznych – mówił Jarosław Maroszek, dodając, że według szacunkowych wyliczeń utrzymywanie nienależycie wykorzystanych „mocy” w szpitalach kosztuje rocznie 250 mln zł.

Jak zauważył dr Roman Szełemej, pełnomocnik zarządu województwa dolnośląskiego ds. polityki zdrowotnej, w okresie dynamicznych zmian jakim podlega ochrona zdrowia, nawet teraz kształtowana struktura szpitali nie będzie w stanie podołać wyzwaniom wynikającym z konieczności zapewnienia dostępu do świadczeń. Dlatego restrukturyzacja ochrony zdrowia na Dolnym Śląsku staje się procesem ciągłym. Aby ją realizować potrzebne są nowatorskie pomysły dotyczące przede wszystkim sposobu finansowania projektów.

Inwestycja bez obciążania budżetu państwa
Jednym z takich projektów jest budowa nowego szpitala dla zachodnich dzielnic Wrocławia i powiatów ościennych. Do budynku ma zostać przeniesiony szpital im. Marciniaka i Szpital Kolejowy.

– Finansowanie tego projektu chcemy rozwiązać tak, aby nie obciążać budżetu państwa, a jego realizację powierzyć spółce celowej, która zajmie się budową nowego szpitala wojewódzkiego – mówił Roman Szełemej. Jak tłumaczył miasto pozyska kredyt. Cześć środków będzie pochodziło z Europejskiego Banku Inwestycyjnego a zabezpieczeniem kredytu będą nieruchomości po zlikwidowanym szpitalu im. Babińskiego i pozostałych dwóch przenoszonych lecznicach.

Jak dotąd w woj. dolnośląskim przeprowadzonych zostało kilkanaście konsolidacji jednostek podległych urzędowi marszałkowskiemu. Ostatnią z realizowanych konsolidacji (kwiecień 2009) było połączenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego z Dolnośląskim Centrum Pediatrycznym im. Korczaka. Zakończony został konkurs na budowę nowego pawilonu pediatrycznego na terenie należącym do pierwszego z tych szpitali, gdzie zostaną docelowo przeniesione oddziały z placówki dziecięcej.

– Co ciekawe, to zadanie realizowane ze środków unijnych, po rozstrzygnięciu przetargu na wykonawstwo okazało się o 40 proc. tańsze – poinformowała Maria Borzyszka, dyrektor wydziału restrukturyzacji ochrony zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

Plan B
Część dyskusji poświęcona była ocenie realnych możliwościom skorzystania przez placówki ochrony zdrowia z przekształceń w ramach tzw. planu B. – Liczymy, że zwrócone zostanie nam 60 mln zł – mówi o spodziewanych finansowych efektach tych działań Maria Borzyszka.

Pewną trudność nastręcza zgromadzenie wymaganej dokumentacji, ale nie jest to – jak zauważali goście konferencji – zasadniczym powodem, dla którego liczba placówek składających wnioski o przekształcenia okazała się mniejsza niż wcześniej prognozowano.

– Przekształcenie jednostki jest procesem wymagającym podjęcia poważnych zobowiązań i zapewnienia spółce finansowej przewidywalności. W czasach, kiedy Fundusz nie potrafi z obiektywnych powodów zdefiniować możliwości finansowych na najbliższe półrocze, trudno wymagać od dyrekcji placówek, żeby w sposób wiarygodny i możliwy do zweryfikowania określiły jaka będzie kondycja placówek na najbliższe kilka lat – zauważył Roman Szełemej, wskazując na zasadniczy powód, dla którego dyrekcje wielu dolnośląskich szpitali z ostrożnością podchodzą do przekształceń wg planu B.

Podczas konferencji zapytaliśmy też m.in. naszych gości: – Czy można zaplanować tak przyjęcia pacjentów, aby nie dochodziło do przekroczeń kontraktowych limitów?

Zdaniem prof. Wojciecha Witkiewicza, dyrektora Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu jest to możliwe w mieście, w którym funkcjonuje jeden szpital. Cześć szpitali wrocławskich, choć pracuje w trybie dyżurowym, odsyła pacjentów lub kieruje do rosnących kolejek.

– I jedni, i drudzy trafiają do szpitala, którym zarządzam, na szpitalny oddział ratunkowy, a ponieważ ich stan wymaga interwencji, są przyjmowani, co prowadzi do nadwykonań– mówił profesor Wojciech Witkiewicz. Dodał: – Ponieważ część pacjentów była odsyłana, czekając w kolejce stają się pacjentami ostrymi, co dodatkowo zwiększa koszty.

Szpitale dolnośląskie mają podobne kłopoty z nadwykonaniami jak jednostki ochrony zdrowia w całej Polsce, ale ten temat podczas naszej konferencji został poruszony tylko skrótowo. Wcześniej, regionalna prasa również tylko pokrótce informowała o kłopotach szpitali związanych z tzw. nadlimitami.

– Istotnie temat nadwykonań odłożyliśmy na późniejszy czas, próbując uzyskać w miarę bezpieczny poziom zakontraktowania świadczeń na listopad i grudzień – podkreślał Maciej Piorunek, przewodniczący Dolnośląskiego Konsorcjum Szpitali Powiatowych. Jak tłumaczył  wspólne negocjowanie szpitali z Funduszem pozwoliło obronić szpitalne budżety na ostatnie dwa miesiące roku i i utrzymać finansowe status quo z minionego roku.

Inwestycje

Podczas konferencji nasi goście rozmawiali też m.in. o możliwościach inwestowania przy wykorzystaniu środków unijnych. Strumień tych środków znacząco zasila teraz inwestycyjne budżety szpitali. – Bardzo długo trwał okres inwestycyjnej stagnacji w szpitalach powiatowych. Teraz dostęp do unijnych środków pozwala na poprawę jakości leczenia – mówił Andrzej Dronsejko, dyrektor SPZOZ w Oławie.

W Oławie są lub będą realizowane 4 projekty z zakresu: teleradiologii, e-zdrowia (oba wspólnie z innymi szpitalami), doposażenia placówki w różnorodny sprzęt (m.in. endoskopy, aparat do znieczulania) i budowy SOR.

– Dzięki projektowi dotyczącemu radiologii możliwe będzie przesyłanie zdjęć z aparatury obrazowej i uzyskiwanie ich opisów od specjalistów; projekt e-zdrowie pozwala natomiast na rozpoczęcie tworzenia elektronicznego rekordu pacjenta zawierającego wszystkie ważne dane dotyczące rozpoznań oraz prowadzonego leczenia – wyjaśniał dyrektor Andrzej Dronsejko.

Pełna relacja ze wszystkich dyskusji panelowych – w styczniowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH