Po raz ósmy w Polsce 27 września obchodzony jest Światowy Dzień Serca. To święto szczególnie ważne w kraju, gdzie ponad 50 proc. wszystkich zgonów spowodowane jest chorobami układu krążenia. Kardiolodzy są zgodni - postęp medycyny nie wygra wyścigu z epidemią chorób cywilizacyjnych. Nadzieja w profilaktyce.
Dane z Raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego ("Sytuacja zdrowotna ludności Polski") są alarmujące. Wynika z nich, że w 2006 r. na choroby układu krążenia zmarło ponad 168 tys. osób (co daje 442 na każde 100 tys. ludności), a prawie co piąty zgon z powodu schorzeń serca dotyczył osób poniżej 64. roku życia!
Powszechność chorób sercowo-naczyniowych w naszym kraju sprawia, że Polacy żyją kilka lat krócej niż mieszkańcy krajów Europy Zachodniej. Jednak zdaniem lekarzy, problem jest ogólnoświatowy.
– Z jednej strony mamy fascynujący rozwój medycyny, który przynosi nowe skuteczne metody leczenia. Z drugiej: epidemię otyłości, palenia papierosów i brak ruchu – mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Zbigniew Gaciong, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Nadciśnienia Tętniczego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Pierwszy nigdy nie będzie w stanie wyprzedzić drugiego, a pesymistyczne prognozy mówią o tym, że kolejne pokolenie będzie żyło krócej niż ich ojcowie.
Dlatego, w opinii prof. Gacionga, mimo że polska kardiologia ma się bardzo dobrze, a dostępność procedur przekracza średnią europejską, mamy tak dramatyczne statystyki umieralności z powodu chorób układu krążenia.
– Świat już wie, że o wiele tańsze i skuteczniejsze od leczenia za pomocą nowoczesnych technik inwazyjnych, są zmiana stylu życia, profilaktyka, ale i prewencja wtórna – uważa specjalista.
Milion w szpitalach
Według danych statystycznych w Polsce rocznie z powodu chorób układu krążenia i nadciśnienia tętniczego, choroby niedokrwiennej serca, niewydolności serca – hospitalizowanych jest ok. miliona osób. To 44 proc. wszystkich hospitalizacji.
Ze szpitala pacjenci trafiają wprost w objęcia stereotypu, zgodnie z którym osoby chorujące na serce powinny się oszczędzać, nie denerwować, unikać ruchu, a wysiłek fizyczny ograniczyć do zera.
Stąd m.in. pomysł na program edukacyjno-informacyjny „Serce na nowo”, walczący z stereotypami dotyczącymi niezdolności osób z dolegliwościami sercowo-naczyniowymi do prowadzenia normalnego, aktywnego życia zawodowego.
Czytaj więcej: Gaciong Zbigniew | choroby serca
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum