Kardiologia: lista polskich sukcesów i problemów

Nie można umniejszać sukcesów, jakie odniosła polska kardiologia, jednak nie wszystkie jej problemy zostały rozwiązane. Wśród tych pilnych jest m.in. uwolnienie od limitowania świadczeń z zakresu elektroterapii, konieczność zmniejszenia śmiertelności odległej w zawałach serca, ograniczenie barier organizacyjnych oraz nagradzanie jakości w opiece kardiologicznej.

O sukcesach i problemach polskiej kardiologii rozmawiano podczas jednej z sesji X Forum Rynku Zdrowia*.

- Choroby serca wciąż stanowią dominującą przyczynę zgonów w Polsce. Dlatego należy pamiętać, że niezależnie od tego w jaki sposób wymagają dofinansowania inne dziedziny medycyny, kardiologia nie może być dla nich dawcą finansowania, bez uszczerbku dla jakości usług kardiologicznych - mówił doc. Stanisław Bartuś z II Oddziału Klinicznego Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

W leczeniu zawałów jesteśmy na szczycie
W trakcie sesji doc. Bartuś podkreślał, że największym sukcesem polskiej kardiologii jest zmniejszenie śmiertelności w zawale serca do poziomu porównywalnego z Niemcami.

- Obecnie wszystkie zawały są leczone na oddziałach kardiologii interwencyjnej i poddawane zabiegom angioplastyki wieńcowej. To sprawia, że Polska jest jednym z kilku krajów w Europie, które osiągnęły rekomendowany przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne poziom interwencji w zawale serca - powyżej 600 angioplastyk pierwotnych na milion mieszkańców na rok. Taki poziom zapewnia wymaganą dostępność dla wszystkich pacjentów - tłumaczył doc. Bartuś.

Dodał jednak, że poziom tej doskonałości osiągnęliśmy, przy zapewnieniu finansowania przez budżet na jednego pacjenta na poziomie jednej czwartej finansowania jakie mają Niemcy. Prof. Bartuś przypomniał również, że śmiertelność w zawałach w tej chwili wynosi ok. 8,7% i jest rzeczywiście niska, ale wyłącznie dla śmiertelności wewnątrzszpitalnej.

- Jeżeli popatrzymy na śmiertelność po roku od wypisu stwierdzimy, że co najmniej drugie tyle pacjentów umiera w ciągu roku od wyjścia ze szpitala. Dlatego trzeba wiele poprawić w opiece ambulatoryjnej i domowej - zaznaczał.

Także prof. Witold Rużyłło, dyrektor Instytutu Instytutu Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie przyznał, że mamy naprawdę czym się chwalić.

- Mamy 160 pracowni kardiologii interwencyjnej, z których 153 dyżuruje 24 godziny na dobę. To w przeliczeniu daje wskaźnik - jedna pracownia na 250 tys. mieszkańców. Jesteśmy w tej dziedzinie na drugim miejscu w Europie, jeśli chodzi o liczbę wykonywanych angioplastyk w ogóle. Zanim dojdzie do zespołu wieńcowego mamy wykonanych 2750 zabiegów na milion. Tylko Niemcy mają 3700. Wszystkie inne kraje są za nami - wyliczał dyrektor Instytutu w Aninie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH